Witam, ostatnio znalazłem na strychu stary sejf elektroniczny, gdy już go wziąłem okazało się że był rozładowany i nie miał kluczy, ale poprzez uderzenie udało mi się go otworzyć
. W środku nie było klucza ale dostałem się do baterii w których zaszła korozja, więc wszystko wyczyściłem, wymieniłem baterie i sejf dalej nie działał, to jeszcze raz przeczyściłem, poklikałem i zadziałał. I utknąłem na etapie że wpisuje hasło i wychodzi błędne, próbuje reset hasła i wpisuje nowe i ciągle wyskakuje błąd, po wpisaniu tego nowego hasła powinna się zaświecić zielona dioda i silniczek powinien otworzyć sejf, ale jednak się tak nie dzieje, elektronika w środku nie wydaje się uszkodzona czy zalana, tym bardziej że tak jak mówiłem coś działa ale nie chce się uruchomić mechanizm otwierający.