Witam.
Pacjent Segate Barracuda 7200 120GB ST3120813AS
Dysk był podłączony "na chwilę" na podłodze do komputera. Niestety ten przewrócił się bokiem na dysk... xD Wiem zawaliłem po całości. Ułamała się wtyczka SATA jednak gniazdo w dysku nie zostało uszkodzone.
Po uruchomieniu dysku słychać jak startują talerze i pracują, a jak się rozpędzą to słychać cichce cyknięcia dysku, tyyk tyk tyk tyk... chwila ciszy tyk tyk tyk tyk i tyle. Talerze dalej pracują, jednak dysku w systemie nie widać. W kieszeni USB to samo. Czy da się go jakoś jeszcze uratować na tyle aby odzyskać dane? Na samym dysku mi nie zależy bo i tak rupieć już
Będę wdzięczny za podpowiedź i pomoc. Pozdrawiam!
Pacjent Segate Barracuda 7200 120GB ST3120813AS
Dysk był podłączony "na chwilę" na podłodze do komputera. Niestety ten przewrócił się bokiem na dysk... xD Wiem zawaliłem po całości. Ułamała się wtyczka SATA jednak gniazdo w dysku nie zostało uszkodzone.
Po uruchomieniu dysku słychać jak startują talerze i pracują, a jak się rozpędzą to słychać cichce cyknięcia dysku, tyyk tyk tyk tyk... chwila ciszy tyk tyk tyk tyk i tyle. Talerze dalej pracują, jednak dysku w systemie nie widać. W kieszeni USB to samo. Czy da się go jakoś jeszcze uratować na tyle aby odzyskać dane? Na samym dysku mi nie zależy bo i tak rupieć już
Będę wdzięczny za podpowiedź i pomoc. Pozdrawiam!