Witam, mam problem z dwoma piecykami i prosze o rady.
Pierwszy gaśnie po kilku minutach. To jest chyba wina tego bimetalu nad nagrzewnicą, czy można jakoś go wyłączyć z obwodu, żeby piecyk działał poprawnie?
Drugi piecyk wogóle nie można odpalić. Podejrzewam, że to jest wina tego bolca, to sie nazywa chyba termoelement. Wcześniej wykrzywiłem go kombinerkami w strone płomienia i to mogło go jakoś uszkodzić. Czy jest jakaś na to rada? Czy można gdzieś kupić taką część, czy trzeba wzywać serwis?
A tak na marginesie to czy mógłby ktoś wytłumaczyć jak to działa, że świeczka sie pali dopiero gdy nagrzeje sie ten bolec. Wiem, że powstaje tam jakiś prąd, ale chcialbym wiedzieć to dokłądniej. Lubie wiedzieć jak działa to co naprawiam.
Pozdrawiam
Pierwszy gaśnie po kilku minutach. To jest chyba wina tego bimetalu nad nagrzewnicą, czy można jakoś go wyłączyć z obwodu, żeby piecyk działał poprawnie?
Drugi piecyk wogóle nie można odpalić. Podejrzewam, że to jest wina tego bolca, to sie nazywa chyba termoelement. Wcześniej wykrzywiłem go kombinerkami w strone płomienia i to mogło go jakoś uszkodzić. Czy jest jakaś na to rada? Czy można gdzieś kupić taką część, czy trzeba wzywać serwis?
A tak na marginesie to czy mógłby ktoś wytłumaczyć jak to działa, że świeczka sie pali dopiero gdy nagrzeje sie ten bolec. Wiem, że powstaje tam jakiś prąd, ale chcialbym wiedzieć to dokłądniej. Lubie wiedzieć jak działa to co naprawiam.
Pozdrawiam