Witam,
Posiadam pompę zatapialną jednofazową o mocy nominalnej według tabliczki znamionowej 900 W. Pompa ma wbudowany wyłącznik/automat ciśnieniowy, elektronikę kontrolującą ewentualne drobne wycieki, nieszczelności po stronie tłocznej oraz zabezpieczenie termiczne w silniku. Chciałbym dodatkowo wykonać zabezpieczenia przed: (1) suchobiegiem, (2) niekontrolowaną długą pracą na skutek rozszczelnienia samej pompy lub instalacji, na przykład pękniętego węża ogrodowego, (3) ewentualnym przeciążeniem.
1- Poziom wody w zbiorniku planuję monitorować za pomocą sondy hydrostatycznej z przetwornikiem, którym mogę wysterować ewentualny przekaźnik mocy lub stycznik zasilający pompę w sposób ciągły. Mam wątpliwości co do wyboru typu stycznika: NO (konieczność ciągłego zasilania cewki) czy NC (wady?).
2- Widziałem na forum rozwiązania z przekaźnikiem czasowym, na przykład PCA-512, ale one zakładają załączenie czasówki wraz z podaniem napięcia na pompę przez stycznik. Ponieważ chcę zasilać pompę w sposób ciągły, a wyłączać tylko w przypadku stanu awaryjnego, to nie jest do końca mój przypadek... Mógłbym wyzwalać czasówkę za pomocą na przykład przekaźnika prądowego, na przykład EPP-619, ale niestety nie jest to tanie rozwiązanie... Jakieś inne pomysły?
3- Czy warto w takim układzie zakładać jeszcze wyłącznik silnikowy - jeśli tak, to czym mam się kierować przy wyborze zakresu prądowego? Z tabliczki znamionowej wynika, że prąd nominalny tej pompy to 3,9 A. Natomiast z pomiarów podczas typowej pracy pompy prąd waha się w granicach 2,2-2,4 A (500-550 W). Wyłączniki natomiast są na zakresy: 1,6-2,5 A lub 2,5-4,0 A. Który zastosować?
4) Ewentualne jakie inne rozwiązania warto rozważyć?