logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Limity odczytów i zapisów dla dysków twardych

kaleron 14 Sty 2024 18:13 1068 13
REKLAMA
  • #1 20909408
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    Czy ktoś z Was spotkał się z limitami operacji odczytu i zapisu dla dysków twardych? W grę wchodzą zalecenia eksploatacyjne i ograniczenia gwarancyjne. Proszę o wskazanie konkretnych modeli i konkretnych dokumentów wskazujących na tego typu ograniczenia.
    Temat urodził się na podstawie informacji stąd:
    https://forums.freebsd.org/threads/why-does-p...y-35-days-by-default.90973/page-2#post-634050
    ale zostało tam napisanych zbyt wiele bzdur, by można było się na nich opierać i by można było mieć zaufanie do wiedzy użytkownika, który podrzucił tę informację. Z drugiej strony jeśli gdzieś coś o tym przeczytał, a nie wymyślił tego sam, warto się nad tym zagadnieniem pochylić i zastanowić się, z czego może naprawdę wynikać.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 20909609
    WojtasJD
    Poziom 43  
    Posty: 13773
    Pomógł: 2911
    Ocena: 1577
    SKYHAWK SURVEILLANCE - SATA Product Manual - Standard models ST6000VX001 ST3000VX009 napisał:
    Rated Workload

    Average annualized workload rating: <180TB/year.
    The specifications for the product assumes the I/O workload does not exceed the average annualized workload rate limit of 180TB/year. Workloads exceeding the annualized rate may degrade and impact reliability as experienced by the particular application. The average annualized workload rate limit is in units of TB per calendar year.


    + np. https://www.seagate.com/www-content/product-content/skyhawk/en-us/docs/201370100a.pdf

    https://www.seagate.com/www-content/surveilla...r/files/Understanding-Reliability-Metrics.pdf

    WD np. dla Purple, Red Plus też podaje WRL
    https://documents.westerndigital.com/content/...wd-purple-hdd/product-brief-wd-purple-hdd.pdf
    https://documents.westerndigital.com/content/...uct-brief-western-digital-wd-red-plus-hdd.pdf

    Czyli masz zalecenia eksploatacyjne; grzebiąc kiedyś nie znalazłem aby to wpływało na gwar. (tak jak TBW dla SSD)

    BTW: Niektóre HDD np. ST4000VX007 mają w SMART do tego atrybuty, tutaj: 0xF1 (suma zapisów hosta), 0xF2 (suma odczytów hosta) - z testów wyszło, że liczy LBA
  • REKLAMA
  • #3 20911670
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    Dzięki za podesłanie. Już jakiś czas temu odzwyczaiłem się od szczegółowego czytania takich dokumentów, a jednak potrafią zaskoczyć:).

    Co ciekawe w tym WRL - parametr ten traktuje operacje wejścia/wyjścia sumarycznie wrzucając do jednego worka i zapis i odczyt. Jest to o tyle dziwne, że:głowica odczytująca jest włączona cały czas (także podczas zapisu i w idlu) w celu śledzenia sygnału serwo, a także reagowania na pojawienie się pól ochronnych wymuszających wyłączenie głowicy zapisującej w celu ochrony przed uszkodzeniem (nadpisaniem) ważnych obszarów, jak nagłówki sektorów i sektory serwo. Znaczna część tego czytania sygnału nie jest operacją wejścia/wyjścia, a służy temu, by znudzona bezczynnością głowica nie zgubiła ścieżki, nad jaką się znajduje i nie zdryfowała do ogranicznika. I nie sądzę, by to było zliczane, bo
    WojtasJD napisał:
    Niektóre HDD np. ST4000VX007 mają w SMART do tego atrybuty, tutaj: 0xF1 (suma zapisów hosta), 0xF2 (suma odczytów hosta) - z testów wyszło, że liczy LBA
    wskazuje, że liczone są nie tyle operacje wykonywane przez głowice, co wymiana danych na interfejsie.
    Tak, te parametry widziałem, ale wrzuciłem je sobie w głowie do przegródki parametrów eksploatacyjnych razem z np. liczbą godzin pracy.

    Cały czas jednak nie mamy odpowiedzi na realny wpływ tego parametru/liczby wykonywanych operacji na faktyczne zużycie dysku/ryzyko wystąpienia awarii. Oczywiście mam tu na myśli coś wykraczającego poza normalne, naturalne zużycie, jakiemu ulega dysk obracając talerzami i machając nad nimi głowicami, bo to, że podsystem mechaniczny ulega w czasie pracy powolnemu, acz nieuchronnemu zużyciu wątpliwości nie ulega od początku dysków. Nie przekonuje mnie poruszony na forum FreeBSD wątek kontaktów głowicy z powierzchnią talerza. Jest to przyczyna wielu awarii dysków, ale wystąpienie kontaktu głowicy z talerzem jest zdarzeniem losowym dość luźno związanym z operacji odczytu lub zapisu (ryzyko wystąpienia takiego kontaktu w czasie pracy jest większe niż w spoczynku, kiedy głowice są w strefie parkowania/na rampie). Z moją znajomością fizyki i zasad działania dysków nie klei mi się też parametr wyrażający dopuszczalne obciążenie na jednostkę czasu, w dodatku tak dużą, jak rok. Rozumiem, że zwłaszcza dla dysków SMR z uwagi na dwupoziomowy podsystem translacji adresacji logicznej na fizyczną duża liczba operacji wejścia/wyjścia (zdecydowanie bardziej zapisów, niż odczytów) w krótkim czasie (sekundy/minuty) może się wiązać z większym ryzykiem wystąpienia błędów w tablicach translatora, czy w przypadku dysków HAMR/MAMR (dopiero wchodzą do eksploatacji i też tylko zapis) może skutkować problemami z odprowadzaniem ciepła i lokalnym przegrzaniem talerza, a może i globalnym przegrzewaniem całego dysku - będzie wychodziło w praniu, kiedy tych dysków będzie więcej. Ale rocznie? Jaki ten parametr miałby sens w sytuacji, gdy dysk pracowałby w ten sposób, że byłby włączany raz w tygodniu dla przerzucenia 3,5-4 TB danych? Czy dysk wykonujący liczbę operacji tuż pod limit pierwszego miesiąca eksploatacji i pracujący później w idlu (wykluczmy sytuację, kiedy leżałby wyłączony na półce) byłby mniej narażony na awarię od dysku przekraczającego limit operacji o powiedzmy 20 %, ale w sposób równomiernie rozłożony w ciągu roku? I jak się ma do dysków pracujących w trybie ciągłego zapisu, np. w systemach monitoringu? I co takiego dzieje się po roku, że licznik miałby się zerować? I tak przez cały czas eksploatacji dysku, czy tylko w okresie gwarancyjnym?

    Zastanawia mnie też bardzo duża zbieżność tych parametrów deklarowanych przez różnych producentów. Ośmielę się postawić hipotezę, że jest to parametr marketingowy, służący segmentacji rynku i zachęcający do zakupu lepszych, droższych serii. Przemawia za tym łączenie tego parametru z MTBF, który jest parametrem o tyleż błędnie interpretowanym i marketingowo nadużywanym, co i praktycznie bezużytecznym. Poza tym gdyby WRL był faktycznie powiązany z zużyciem dysku/ryzykiem awarii, powinno to znaleźć odzwierciedlenie w warunkach gwarancji, jak TBW dla SSD.

    Na marginesie - proszę mi nie edytować tytułu tematu, a jeśli już, to nie w sposób wypaczający jego istotę. Nie, nie chodziło mi o MTBF ani o TBW.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 20911798
    soltyk
    Poziom 27  
    Posty: 1004
    Pomógł: 103
    Ocena: 213
    kaleron napisał:
    Proszę o wskazanie konkretnych modeli i konkretnych dokumentów wskazujących na tego typu ograniczenia.

    Chyba każdy współczesny HDD ma ten limit. Przeważnie 550 dla modeli enterprise, jak ta Toshiba. Ja sam, po raz pierwszy, spotkałem się z tym PO zakupie mojego Seagate Desktop. Lekko mnie to załamało: zaledwie 55 TB/rok! Dysk służy do backupów, nie nadaje się do niczego więcej.

    Cytat:
    zostało tam napisanych zbyt wiele bzdur

    Wow, mocna ocena. Osobiście nurtuje mnie kwestia nie/czytania przez głowice w czasie idle. Obaj jesteście ekspertami, a wasze zdanie jest odmienne. Dlaczego twierdzisz, że po wyłączeniu odczytu, głowice powinny stukać? Rozumiem, że mogą zmieniać położenie, ale skoro PC stoi nieruchomo, czy raczej nie będzie to powolny dryft? czy obecność magnesu nie będzie zapobiegać szybkim ruchom ramion?


    WojtasJD napisał:
    Czyli masz zalecenia eksploatacyjne; grzebiąc kiedyś nie znalazłem aby to wpływało na gwar. (tak jak TBW dla SSD)

    Przekroczenie = utrata gwarancji. No chyba że dysk padnie ci całkiem, wtedy nie będą w stanie odczytać przebiegu.

    Cytat:
    Niektóre HDD np. ST4000VX007 mają w SMART do tego atrybuty, tutaj: 0xF1 (suma zapisów hosta), 0xF2 (suma odczytów hosta) - z testów wyszło, że liczy LBA

    Musiałbym dokładnie sprawdzić, ale zdaje się, że wszystkie Seagate i Toshiby. Nie wiem jak WD, generalnie unikam tej marki (może nie produkują złomu jak Hitachi, ale notoryczne przekręty zraziły mnie do tej firmy).


    kaleron napisał:
    liczone są nie tyle operacje wykonywane przez głowice, co wymiana danych na interfejsie.

    Dokładnie tak jest.

    Cytat:
    Jaki ten parametr miałby sens w sytuacji, gdy dysk pracowałby w ten sposób, że byłby włączany raz w tygodniu dla przerzucenia 3,5-4 TB danych? Czy dysk wykonujący liczbę operacji tuż pod limit pierwszego miesiąca eksploatacji i pracujący później w idlu (wykluczmy sytuację, kiedy leżałby wyłączony na półce) byłby mniej narażony na awarię od dysku przekraczającego limit operacji o powiedzmy 20 %, ale w sposób równomiernie rozłożony w ciągu roku?

    Poznamy odpowiedź na to pytanie, kiedy dowiemy się, co dokładnie stoi za tymi ograniczeniami. Na razie, na pytanie ,,does a mechanical disk wear out from reading?" twój rozmówca, z forum FreeBSD, odpowiedział
    Cytat:
    The exact mechanism is a trade secret


    Cytat:
    I jak się ma do dysków pracujących w trybie ciągłego zapisu, np. w systemach monitoringu?

    Zdaje się, że ze względu na kompresję H.264/5, sumarycznie to nie wychodzi dużo (w TB).

    Cytat:
    I tak przez cały czas eksploatacji dysku, czy tylko w okresie gwarancyjnym?

    W samochodzie, po gwarancji, możesz wymieniać olej co ile chcesz. Ale wiesz, co ile powinieneś to robić, aby odwdzięczył ci się długą i bezawaryjną eksploatacją.

    Cytat:
    Zastanawia mnie też bardzo duża zbieżność tych parametrów deklarowanych przez różnych producentów. Ośmielę się postawić hipotezę, że jest to parametr marketingowy, służący segmentacji rynku i zachęcający do zakupu lepszych, droższych serii.


    Dobra uwaga. Możesz mieć rację, aczkolwiek te droższe dyski, faktycznie mają to i owo lepsze.

    ps. Skoro już linkujemy forum FreeBSD, zwróćcie uwagę na to, jakie aspekty są brane pod uwagę przy rozwoju tego systemu. Jacy ludzie używają ten OS, na poziom ich wiedzy i dyskusji na forum. W porównaniu z BSD, Linux to zabawka dla dzieci, a moim prywatnym zdaniem, pomyłka informatyki. (Żeby nie było, nie używam BSD, tylko Unix SVR4 + Windows).
  • #5 20912316
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    soltyk napisał:
    Chyba każdy współczesny HDD ma ten limit.
    - to, że go producenci deklarują, to jedno, ale czy faktycznie za tym stoi cokolwiek znajdującego uzasadnienie techniczne? Czy faktycznie operacje wejścia/wyjścia realnie rzutują na mierzalne przyśpieszenie zużycia dysku w stosunku do tego samego dysku pracującego w idlu? Jakie procesy fizyczne miałyby na to wpływać, zwłaszcza przy odczycie? Ale przy zapisie w sumie też, bo zarówno zapis, jak i odczyt są bezkontaktowe i polegają na oddziaływaniach polem elektromagnetycznym. Tak, przy niestabilnym zasilaniu możemy doprowadzić do degradacji namagnesowania powierzchni, ale to kwestia przede wszystkim niskiej klasy lub uszkodzonych zasilaczy, nietrzymających nominalnych napięć. I używanie takiego zasilacza doprowadzi do degradacji dysku znacznie szybciej (przy znacznie mniejszej liczbie operacji) niż w przypadku stabilnie pracującego zasilacza klasowego. Więc dla mnie to wciąż trochę za słabe wyjaśnienie. I niedostateczne dla odczytu, kiedy to namagnesowanie powierzchni nie ulega zmianie, a jedynie indukuje impulsy w przebiegu sygnału przez wpływ na zmiany rezystancji czujnika magnetorezystywnego. Czy może to wpływać na zużycie samego czujnika? Jeśli tak, to w znacznie mniejszym stopniu, niż chociażby wahania temperatury, na jakie te czujniki są naprawdę wrażliwe. Stąd staram się wyraźnie odróżniać w tym temacie dyski HAMR i MAMR od starszych generacji, bo nie zdziwię się, jeśli będziemy musieli się w nich zmierzyć z nowymi kategoriami problemów. I cały czas moje wątpliwości budzi kwestia wrzucenia do jednego wora wszystkich operacji wejścia/wyjścia, tak, jakby ich wpływ był jednakowy i nie było różnicy w przypadku dysków używanych głownie do odczytu i głównie do zapisu. Jednak pomiędzy procesami odczytu i zapisu występują różnice i jeśli te różnice są pomijalne, cały czas mam wrażenie, że i cały wpływ operacji wejścia/wyjścia na zużycie dysku jest pomijalny i naciągany.

    soltyk napisał:
    Cytat:
    zostało tam napisanych zbyt wiele bzdur

    Wow, mocna ocena.
    - np. historia o pobieraniu przez głowicę smaru i odkładaniu go w inne miejsce, czy poruszona przez Ciebie kwestia
    soltyk napisał:
    nie/czytania przez głowice w czasie idle.
    . Blok głowic magnetycznych znajduje się pod wpływem wielu różnych sił, m. in. elektromagnetycznych, ruchu powietrza wewnątrz obudowy, czy naprężeń mechanicznych przewodu łączącego blok głowic z elektroniką. Drogą do zachowania tych sił w równowadze i utrzymania głowic nad właściwą ścieżką jest odpowiednia regulacja napięcia na cewce znajdującej się w stałym polu magnetycznym. Bez tego, głowice będą miały tendencję do ruchu w kierunku rampy/strefy parkowania. Producenci celowo dążą do uzyskania tego efektu stosując różne rozwiązania mechaniczne lub umieszczając w pobliżu cewki bloku głowic małe magnesy. Jest to zabezpieczenie przed zaparkowaniem głowic na powierzchni w przypadku gwałtownego zaniku zasilania - przy braku napięcia na cewce położeniem równowagi jest zaparkowanie głowic we właściwym miejscu z oparciem bloku o ogranicznik. A skąd procesor ma wiedzieć, gdzie głowice się znajdują i czy nie gubią ścieżki? Właśnie z sygnału serwo, jaki musi być czytany cały czas podczas pracy dysku. Jeśli uruchomisz otwarty dysk lub otworzysz pracujący, zobaczysz, że w idlu głowice ustawiają się w jakimś położeniu i stabilnie to położenie trzymają. Gdyby nie miał żadnej informacji zwrotnej, głowice zaczęłyby dryfować pod wpływem innych sił. Dlatego historię o wyłączeniu odczytu w idlu też śmiem kwalifikować jako bzdurę, a jej autora podejrzewać o to, że jednak na dyskach się nie zna. Oczywiście nie kwestionując jego kompetencji w innych dziedzinach.

    soltyk napisał:
    kaleron napisał:
    liczone są nie tyle operacje wykonywane przez głowice, co wymiana danych na interfejsie.

    Dokładnie tak jest.

    Cytat:
    - a jak to się ma do sytuacji, kiedy odczyt żądanego sektora jest powtarzany kilkukrotnie, bo nie za pierwszym razem udaje się to poprawnie? Czy większa liczba operacji odczytów fizycznych w stosunku do operacji wejścia/wyjścia nie stawia w wątpliwość celowości parametru WRL? A jeśli w przypadku sektorów 4 kB mamy 8 sektorów LBA na sektor fizyczny, to przecież możemy mieć sytuacje odczytywania 8 żądanych sektorów LBA za jednym zamachem lub z 8 różnych sektorów fizycznych. Tak, w przypadku dużej liczby operacji da się do tego podejść statystycznie, tym niemniej jeśli te operacje miałyby mieć wpływ na trwałość i zużycie dysku, to raczej w kategorii operacji fizycznych, a nie operacji wejścia /wyjścia.

    soltyk napisał:
    Cytat:
    The exact mechanism is a trade secret
    - wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem...w kontekście
    soltyk napisał:
    poziom ich wiedzy i dyskusji na forum
    uznam to za przejaw zaniżenia standardu, a w kontekście
    kaleron napisał:
    Ośmielę się postawić hipotezę, że jest to parametr marketingowy, służący segmentacji rynku i zachęcający do zakupu lepszych, droższych serii.
    - za wskazanie, że coś może być na rzeczy.

    soltyk napisał:
    ze względu na kompresję H.264/5, sumarycznie to nie wychodzi dużo (w TB).
    - dla pojedynczej kamery, ale x N kamer robi się niedużo x N i w prawdziwej przyrodzie nie należą do rzadkości rejestratory wysyłające na dysk strumień danych na pograniczu zapchania przepustowości transferów wewnętrznych.

    soltyk napisał:
    możesz wymieniać olej
    - a tu coś wymieniasz? Stąd podniosłem kwestię "zerowania" limitu z określonym interwałem, w dodatku dość sporym i nieuwzględniającym możliwych nieregularności eksploatacyjnych. Załóżmy, że komputera używam do nauki w szkole i dysku używam przez 10 miesięcy w roku, a w czasie wakacji jest wyłączony. Czy w kontekście tych limitów po roku powinienem uważać, że dysk był używany przez 10, czy przez 12 miesięcy? Jeśli to drugie, łatwiej mi wygospodarować resursy, by móc bardziej obciążać dysk w okresie, kiedy go naprawdę eksploatuję, ale jeśli pauza się nie liczy, to powinienem bardziej uważać. Nie znając racjonalnego uzasadnienia technicznego dla tego parametru równie dobrze mogę się uprzeć przy dowolnym z tych wariantów i wymyślać na ich uzasadnienie mniej lub bardziej naciągane teoretyczne podkładki.

    soltyk napisał:
    droższe dyski, faktycznie mają to i owo lepsze.
    na ogół tak, ale nie aż tak drastycznie, żeby przekładanie głowic z niektórych niebieskich WDków do niektórych czarnych i odwrotnie nie mogło przynieść pozytywnych rezultatów. Tak, są dyski lepsze i gorsze i niektóre niuanse trudno ładnie opisać w parametrach, by były czytelne dla użytkowników i robiły na nich pożądane wrażenie. Być może dlatego został wymyślony ten parametr i być może dlatego duża zbieżność wartości deklarowanych przez różnych producentów dla różnych grup dysków (55 TB/rok vs. 180 TB/rok, gdzie między poszczególnymi klasami nie występują wartości pośrednie, a i w samych klasach nie występują odchylenia, jakich normalnie powinniśmy się spodziewać) sprawia wrażenie, że jest to parametr wydumany, a nie naprawdę zmierzony. Stąd też skojarzenie z MTBFem, jaki jest liczony według wątpliwej metodologii, a jego celem jest w moim odczuciu zrobienie na klientach większego wrażenia sugestią potencjalnych milionów godzin bezawaryjnej pracy, czego nie dałoby się osiągnąć podając ten parametr w przeliczeniu na lata, gdyż wtedy stałby się on zbyt niewiarygodny w odbiorze.

    soltyk napisał:
    Przekroczenie = utrata gwarancji.
    - widziałeś gdzieś to konkretnie zapisane jako warunek gwarancji albo znasz praktyczną sytuację odmowy gwarancji z tego powodu? Ja sienie spotkałem, ale to może wynikać ze specyfiki mojej pracy, gdzie wyciągnięcie danych z dysku jest zazwyczaj znacznie ważniejsze od gwarancji i nawet się nad tym nie zastanawiam. Możliwe, że wprowadzenie do SMARTu możliwości monitorowania liczby operacji wejścia/wyjścia jest dla producentów dobrą okazją do uchylenia się od jakiegoś odsetka zobowiązań gwarancyjnych, ale to jeszcze nie przesądza, czy za tym stoją jakiekolwiek uwarunkowania techniczne. W przypadku parametru TBW używanego w nośnikach półprzewodnikowych wynika on wprost z resursów operacji programowania/kasowania układów NANDowych. Parametr ten jest iloczynem resursu układu i całkowitej pojemności nośnika - np. dla SSD 1 TB o typowym dla układów QLC resursie programowania/kasowania 600 cykli wyniesie on 600 TBW. Ale sam proces degradacji izolatorów bramek pływających jest doskonale znany, udokumentowany szeregiem badań i opisany w licznych publikacjach naukowych i popularnonaukowych, choć upowszechnianie wiedzy o tym procesie wśród użytkowników też nie jest w smak producentom. Dlatego i w przypadku WRL spodziewam się, że powinny istnieć stosowne badania i opisujące ich wyniki publikacje wskazujące na jego zasadność. Tego typu publikacje, zawierające informacje o procesach fizycznych, zwykle nie są objęte tajemnicą handlową. Fakt, że nie wszystkie są publikowane w otwartym dostępie i nieraz trzeba za nie zapłacić kwotę rzędu 30-40 $, ale jeśli ktoś mi wskaże taką publikację, chętnie odżałuję tę garść dolarów:).

    soltyk napisał:
    W porównaniu z BSD, Linux to zabawka dla dzieci
    - w tę kwestię nie chcę wchodzić, bo nie znam BSD, a nie chcę wchodzić w rolę Ralpha i szerzej wypowiadać się na temat zagadnień, w jakich za chwilę będę musiał się zasłaniać jakimś NDA lub uciekać się do konfabulacji;) Naprawdę nie chcę kwestionować jego kompetencji w obszarze BSD, ale jeśli chodzi o dyski, obawiam się, że kolega zapędził się na niepewny dla niego grunt.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #6 20912550
    soltyk
    Poziom 27  
    Posty: 1004
    Pomógł: 103
    Ocena: 213
    kaleron napisał:
    Blok głowic magnetycznych znajduje się pod wpływem wielu różnych sił, m. in. elektromagnetycznych, ruchu powietrza wewnątrz obudowy, czy naprężeń mechanicznych przewodu łączącego blok głowic z elektroniką. Drogą do zachowania tych sił w równowadze i utrzymania głowic nad właściwą ścieżką jest odpowiednia regulacja napięcia na cewce znajdującej się w stałym polu magnetycznym. Bez tego, głowice będą miały tendencję do ruchu w kierunku rampy/strefy parkowania. Producenci celowo dążą do uzyskania tego efektu stosując różne rozwiązania mechaniczne lub umieszczając w pobliżu cewki bloku głowic małe magnesy. Jest to zabezpieczenie przed zaparkowaniem głowic na powierzchni w przypadku gwałtownego zaniku zasilania - przy braku napięcia na cewce położeniem równowagi jest zaparkowanie głowic we właściwym miejscu z oparciem bloku o ogranicznik.

    O proszę, przeczytałem twój kolejny post i znowu jestem mądrzejszy! Bo myślałem, że po utracie zasilania, silnik staje się prądnicą, dzięki czemu dysk zapisuje dane z bufora i parkuje głowice. Czyli niezapisane dane z cache są tracone? kiepsko, dla obecnych dysków to 250 MB. W każdym razie, mając UPS, można nie przejmować się tym niuansem.

    Cytat:
    A jeśli w przypadku sektorów 4 kB mamy 8 sektorów LBA na sektor fizyczny, to przecież możemy mieć sytuacje odczytywania 8 żądanych sektorów LBA za jednym zamachem lub z 8 różnych sektorów fizycznych.

    Kolejna słuszna uwaga. Pewnie to jest jakoś uśrednione, bo nie mamy tu do czynienia z twardym progiem, jak przy zapisie SSD.

    Cytat:
    soltyk napisał:
    możesz wymieniać olej
    - a tu coś wymieniasz?

    Tak samo, jak w samochodzie wymieniam olej zgodnie z zaleceniami producenta (z grubsza), mimo że nie stracę gwarancji przekraczając interwały, bo jej już nie mam, tak tutaj dobieram dyski odpowiednio do przeznaczenia:

    - 550 TB/rok - do intensywnej pracy,
    - 180 TB/rok - do normalnej pracy,
    - 55 TB/rok - do backupu.

    Cytat:
    soltyk napisał:
    Przekroczenie = utrata gwarancji.
    - widziałeś gdzieś to konkretnie zapisane jako warunek gwarancji albo znasz praktyczną sytuację odmowy gwarancji z tego powodu?

    Byłem przekonany, że to działa w następujący sposób: dopuszczalny przemiał dysku np. 180/rok, masz awarię po półtora roku, jeśli dysk odczytał/zapisał ponad 270 TB, producent nie wymieni ci dysku na gwarancji. Nie wiem, jak to jest w praktyce - żaden z moich HDD nie przekracza progu. A tak w ogóle awarie unikają mnie, odkąd mądrze kupuję dyski.

    Temat jest niezmiernie interesujący. Bardzo chciałbym, abyśmy rozwikłali tą zagadkę. Z dyskiem jest tak, jak z każdym innym urządzeniem mechanicznym: najlepiej go wykorzystasz, jednocześnie minimalizując ryzyko awarii, jeśli dokładnie poznasz tajniki jego działania. Nie mam pojęcia, czy słusznie robię, patrząc na te limity, kiedy dobieram model dysku do konkretnego przeznaczenia. W każdym razie, nie przepłacam za modele z dopuszczalnym przemiałem 360 czy 550 TB rocznie tam, gdzie to będzie zbędne.
  • #7 20912591
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    soltyk napisał:
    silnik staje się prądnicą,
    - talerze się inercyjnie obracają jeszcze przez chwilę i zmiana położenia magnesów względem uzwojeń coś tam zaindukuje, ale za mało, żeby faktycznie cokolwiek zasilić. Tak - bufor DRAM jest opróżniany, zanik prądu na cewce powoduje, że głowice parkują, powinny zdążyć odlecieć tam gdzie trzeba, zanim silnik się zatrzyma, bo spadek nośnej siły aerodynamicznej spowoduje kontakt głowic z talerzem. Tak, dane z bufora tracisz i musisz je zapisać jeszcze raz po ponownym uruchomieniu. Czasem też dochodzi do jakiejś niespójności struktur logicznych systemu plików.
    soltyk napisał:
    z twardym progiem, jak przy zapisie SSD.
    - ten próg tez nie jest aż taki twardy...niektóre układy udają się fabryce trochę lepiej, inne trochę gorzej i ta wartość też jest uśredniona, ale przynajmniej wiadomo, z czego wynika. I wiadomo, że na zużycie wpływa programowanie i kasowanie, a sam odczyt i praca w idlu mają znaczenie pomijalne. Ale tu tez są pułapki, jak wyrównywanie zużycia, czy praktyczna konieczność zapisywania większych fizycznych jednostek alokacji, niż logiczne sektory LBA. Z drugiej strony może to być kompensowane przez TRIM pozwalający nieprzechowywać fizycznie sektorów niezaalokowanych logicznie w strukturach systemu plików, czy wewnętrzna kompresja umożliwiająca zmniejszyć fizyczną objętość zapisywanych danych.
    soltyk napisał:
    samochodzie wymieniam olej zgodnie z zaleceniami producenta
    - tutaj też przynajmniej rozumiemy, z czego te zalecenia wynikają + wiemy, co robimy z jakimś interwałem, by zmniejszyć ryzyko awarii. W przypadku WRL ani nie wiemy i nie rozumiemy, skąd się to zalecenie bierze, ani nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego po roku miałoby się zerować.
    soltyk napisał:
    obieram dyski odpowiednio do przeznaczenia:
    - to mi nasunęło skojarzenie z drukarkami, jakie też są projektowane do określonych zastosowań i producenci wskazują jakieś sugerowane dzienne/miesięczne/roczne liczby wydruków sygnalizując w ten sposób, że drukarka domowa nie wytrzyma obciążeń poligraficznych, bo jej się zębatki rozlecą. Ale tu znów mamy racjonalne uzasadnienie, jakiego mi brakuje dla WRL, przynajmniej, dopóki nie zauważymy czegoś, co robi różnicę dla operacji wejścia/wyjścia względem pracy w idlu, nie czyniąc równocześnie istotnej różnicy pomiędzy zapisem i odczytem.
    soltyk napisał:
    masz awarię po półtora roku, jeśli dysk odczytał/zapisał ponad 270 TB, producent nie wymieni ci dysku na gwarancji.
    - ale limit jest roczny, idziesz do prawnika, który argumentuje, że w drugim roku jeszcze nie wyczerpałeś limitu (powiedzmy że od nowości nabiłeś 300, co jest >270, ale <360). Albo wiesz, że nabiłeś w pierwszym roku 300, więc dysk zgłaszasz dopiero pod koniec gwarancji...naprawdę śliski temat, w dodatku dopóki nie znajdziemy tego wprost w warunkach gwarancji ani nie spotkamy się z praktycznym przykładem odmowy na tej podstawie, raczej się domyślamy, niż wiemy.

    soltyk napisał:
    Z dyskiem jest tak, jak z każdym innym urządzeniem mechanicznym: najlepiej go wykorzystasz, jednocześnie minimalizując ryzyko awarii, jeśli dokładnie poznasz tajniki jego działania.
    - bardzo celna uwaga - dlatego też uznałem, że warto ten temat podrążyć.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • #8 20922472
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    Posiedziałem trochę w łikend szukając jakichś wiarygodnych publikacji na ten temat, ale nic ciekawego nie znalazłem. Za to urodziła mi się myśl w kontekście dysków SMR, gdzie przy zapisie tracimy swobodny dostęp do sektorów, dane musimy przepisywać całymi strefami SMR + operacje wykonywane w tle, a więc wykonujemy znacznie więcej operacji fizycznych niż operacji wejścia/wyjścia. Dla mnie to kolejny argument wskazujący, że wartość tego parametru jest śmieciowa. Tematu na razie nie zamykam, bo może jeszcze uda się odkryć coś ciekawszego:)/
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • #9 20923179
    soltyk
    Poziom 27  
    Posty: 1004
    Pomógł: 103
    Ocena: 213
    Jeśli chodzi o fizyczny proces, który odpowiada za zużywanie się dysków, nie znalazłem niczego nowego. Jedyny nasz punkt zaczepienia, to pojedynczy post który linkowałem, czyli mikro-otarcia głowic o talerze, po czasie tworzące muldy.

    Natomiast udało mi się odkryć genezę limitów transferów. Otwarte dokumenty od producentów dysków wskazują, że WRL jest parametrem wtórnym, który liczony jest poprzez podzielenie całkowitego ,,przemiału", na jaki projektowany jest dany dysk, przez jego przewidywany lifespan. Np. Seagate, do określenia WRL, stosuje następujący wzór:

    WRL = (lifetime writes + reads) × (8760 ÷ life in hours)


    To by oznaczało, że nie tylko podział dysków na klasy nie jest wyssany z palca, ale HDD będą służyć nam tym dłużej, im mniej intensywnie będą używane - nawet poniżej limitu WRL. Natomiast przekroczenie limitu w okresie gwarancyjnym, jest podstawą do jej utraty. Tak wynika z dokumentu Seagate, z którego pochodzi też powyższy wzór:

    https://www.seagate.com/support/kb/annualized-workload-rate-005902en/

    To nie wyjaśnia naszej zagadki, ale przesuwa ją w inne miejsce: skąd producent wie, ile TB dysk odczyta i zapisze, zanim umrze? Inny dokument Seagate rzuca światło na tą kwestię:

    https://www.seagate.com/files/www-content/ti-dm/tech-insights/en-us/docs/how-hdd-workload-impacts-tco-tp648-2-1309us.pdf

    Na wykresie widać miejsce, powyżej którego gwałtownie rośnie awaryjność napędu. To jest właśnie całkowity limit dysku. Znając ten limit, ze wzoru wyliczamy dopuszczalny roczny przebieg. Czyli parametr, który jest znacznie bardziej poręczny przy dobieraniu odpowiedniego modelu dysku. Sam rysunek z pewnością jest uproszczeniem, w rzeczywistych testach powinniśmy otrzymać jakąś krzywą, a nie dwie proste linie. Obrazuje to jednak metodologię wyznaczania WRL: testujemy dużą liczbę dysków i patrzymy, przy jakim przebiegu krzywa zaczyna piąć się w górę. Dobieramy limit tak, aby zostać w bezpiecznej strefie.

    Ostatnia kwestia, która mnie nurtuje, to fakt, że kiedyś nie było tych limitów. Nie wiem, czy dobrze rozumuję, ale może odpowiada za to zmiana charakteru typowego obciążenia dysków, jaka nastąpiła na przestrzeni dziesięcioleci? Dziś mamy filmy HD, gry zajmujące setki GB, cloud computing, big data itd..
    While older hard drives didn't specify workload rates, this doesn’t mean they didn't have them. The technology and usage conditions of the time may not have necessitated the specification of workload rates.


    kaleron napisał:
    urodziła mi się myśl w kontekście dysków SMR, gdzie przy zapisie tracimy swobodny dostęp do sektorów, dane musimy przepisywać całymi strefami SMR + operacje wykonywane w tle, a więc wykonujemy znacznie więcej operacji fizycznych niż operacji wejścia/wyjścia. Dla mnie to kolejny argument wskazujący, że wartość tego parametru jest śmieciowa.

    A dla mnie przeciwnie: kolejny argument, aby - poza specyficznymi workloadami - trzymać się z dala od dysków SMR.
  • #10 20923566
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    soltyk napisał:
    mikro-otarcia głowic o talerze, po czasie tworzące muldy.
    - jest to hipoteza o tyle słaba, że wspomniane tam muldy są nie do utrzymania przy normalnej prędkości obrotowej talerzy. Poza tym wysokość lotu głowicy jest względem powierzchni w ogóle, aczkolwiek jest monitorowana w oparciu o amplitudy sygnału serwo czytanego z warstwy magnetycznej = nierówności wykonawcze mogą wpływać na odchylenia wysokości lotu głowic. Z drugiej strony smar stosuje się właśnie po to, by te nierówności wyrównywać. Muldy obserwowane statycznie mogą wynikać właśnie z takich nierówności. W każdym razie poważnych badań w tym kierunku nie znalazłem w żadnym z poważnych żurnali (IEEE, JAP itp.). Materiały marketingowe producentów dysków i niepotwierdzone doniesienia o tajemnicach handlowych jednak trochę mnie nie przekonują.

    soltyk napisał:
    Seagate, do określenia WRL, stosuje następujący wzór:
    - ten wzór już dzisiaj widziałem - wrzucił go na LI kol. Helmund, Szukam odpowiedzi i tam, ale jakoś mnie niespecjalnie zdziwiło, że merytorycznie odezwał się kolega z Elektrody:). W każdym razie odniesienie do gwarancji w tym dokumencie jest bardzo miękkie, nie jest to ograniczenie wprost, ale raczej sygnał, ze w tym kierunku będzie ewoluowała polityka gwarancyjna. Być może to pochodna koparek Chia, jakie bezlitośnie mordowały SSDki? Sam sposób obliczenia parametru jest jakimś tropem (wskazuje, skąd producent do wzoru bierze dane), ale wciąż nie daje odpowiedzi o wpływ operacji wejścia - wyjścia na zużycie dysku względem pracy w idlu. Tym bardziej, że im więcej się nad tym zastanawiam, tym więcej zauważam aspektów wpływających na wystąpienie różnic pomiędzy liczbą operacji wejścia -wyjścia, a liczbą fizycznych operacji zapisu i odczytu.
    W każdym razie 8760=24*365, co też wskazuje na wyssanie parametru z palca.

    soltyk napisał:
    skąd producent wie, ile TB dysk odczyta i zapisze, zanim umrze?
    - jeśli to Seagate, to 1>N5. Zakładając, że głowica 0 jest sprawna i jesteś w stanie uzyskać komunikację po terminalu szeregowym, uzyskanie odpowiedzi ze SMARTu nie jest trudne. W warunkach serwisu producenta mającego nieograniczony dostęp do dokumentacji, oprogramowania układowego i części to tylko pytanie, czy komuś się będzie chciało.

    soltyk napisał:
    Na wykresie widać miejsce, powyżej którego gwałtownie rośnie awaryjność napędu
    wykres jest zbyt nienaturalny, bym i ja nie podejrzewał, że został zmyślony. Wskazują też na to deklarowane przez różnych producentów parametry WRL ZAWSZE identyczne w tej samej klasie dysków i istotnie różniące się pomiędzy poszczególnymi klasami - niezależnie od modelu i producenta. W tym kontekście dokument jest dla mnie niewiarygodny. I cały czas nie przybliża nas do odpowiedzi na kluczowe pytanie - jak operacje zapisu i zwłaszcza odczytu zwiększają zużycie dysku względem pracy w idlu, kiedy dysk i tak czyta...


    soltyk napisał:
    może odpowiada za to zmiana charakteru typowego obciążenia dysków, jaka nastąpiła na przestrzeni dziesięcioleci?
    - ...a może sam fakt możliwości monitorowania liczby operacji wejścia - wyjścia przez adaptację parametrów SMART wprowadzonych z myślą o SSDkach? Bo zdaje mi się, że ten parametr został wymyślony właśnie wtedy, kiedy dyski twarde zaczęły korzystać i z tych parametrów. Dla SSDków liczba wykonanych operacji kasowania i zapisu ma istotne znaczenie dla oceny jego zużycia i tak naprawdę w ich przypadku to najważniejsze parametry SMARTu. Monitorowane są też odczyty, ale one nie mają wpływu na zużycie. I teraz, kiedy te same parametry trafiają do dysków twardych wystarczy, że ktoś nie doczyta, nie zrozumie...i mamy nowy parametr eksploatacyjny. Oczywiście w tym momencie fantazjuję i mogę się mylić, ale wrzucam to w nadziei, że ktoś zechce udowodnić mi, że się mylę jakimś twardym dowodem.

    A może to tylko przygrywka do wprowadzenia dysków HAMR/MAMR, gdzie operacje zapisu wspomaganego energetycznie mogą mieć istotny wpływ na trwałość dysków (tego nie wiemy, przekonamy się w praniu, ale chodzi wyłącznie o zapis, nie o odczyt) i wtedy ograniczenia gwarancyjne zostaną wprowadzone na twardo z wykorzystaniem już oswojonego parametru?

    soltyk napisał:
    trzymać się z dala od dysków SMR.
    - jak najbardziej słusznie...ale tu z łatwością możemy napisać obszerne uzasadnienie techniczne.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • Pomocny post
    #11 20923771
    soltyk
    Poziom 27  
    Posty: 1004
    Pomógł: 103
    Ocena: 213
    kaleron napisał:
    W każdym razie odniesienie do gwarancji w tym dokumencie jest bardzo miękkie, nie jest to ograniczenie wprost, ale raczej sygnał, ze w tym kierunku będzie ewoluowała polityka gwarancyjna.

    Tak, to jest zastanawiające.

    Cytat:
    8760=24*365, co też wskazuje na wyssanie parametru z palca.

    Ten współczynnik służy właśnie przeliczeniu godzin na lata. Wedle broszur, dysk ma określoną żywotność w godzinach, oraz zdolność do przesłania danych w terabajtach. Liczymy wartość TB/rok, a bez współczynnika wyjdzie TB/h.

    Cytat:
    Wskazują też na to deklarowane przez różnych producentów parametry WRL ZAWSZE identyczne w tej samej klasie dysków i istotnie różniące się pomiędzy poszczególnymi klasami - niezależnie od modelu i producenta.

    Różni producenci, różne konstrukcje. Jedyne logiczne wyjaśnienie, jakie mi przychodzi do głowy, to porozumienie międzyproducenckie. Jeśli ktoś wypuściłby dysk o rocznym zapisie 190 zamiast 180, zdobyłby przewagę rynkową. Następnie, inna firma odpowiedziałaby dyskiem 200. Skoro zostało nam trzech producentów, mogli ustalić, że tworzą kilka klas obciążalności HDD i swoje modele będą przyporządkowywać do którejś z nich. Nawet jeśli na testach konkretnej konstrukcji, wyjdzie wynik trochę lepszy czy gorszy.

    Tylko główkuję, a w żadnym wypadku nie rzucam oskarżeń, że limity nie mają podstaw technicznych. Na chwilę obecną brakuje nam danych, aby to rozstrzygnąć.
  • #12 20924166
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    soltyk napisał:
    Nawet jeśli na testach konkretnej konstrukcji, wyjdzie wynik trochę lepszy czy gorszy.
    - co samo w sobie podważałoby wiarygodność parametru.
    soltyk napisał:
    Wedle broszur, dysk ma określoną żywotność w godzinach, oraz zdolność do przesłania danych w terabajtach.
    - cały czas broszury nie dają odpowiedzi, czym istotnym technicznie i wpływającym na zużycie miałaby się różnic wymiana danych od pracy w idlu. Tak, matematyczne operacje są dla mnie czytelne, natomiast niejasny jest fizyczny sens mogący stanowić ich uzasadnienie.
    soltyk napisał:
    nie rzucam oskarżeń, że limity nie mają podstaw technicznych
    - ja trochę rzucam. Ze świadomością, że mogę się mylić, ale nie znajduję punktów zaczepienia, by takie techniczne uzasadnienie znaleźć, a z drugiej strony producenci mają bogatą historię różnego rodzaju manipulacji i dezinformacji mających na celu przekonanie użytkowników, że ich produkty są fajniejsze, a nowe technologie bezpieczniejsze, niż w rzeczywistości.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • #13 20927307
    soltyk
    Poziom 27  
    Posty: 1004
    Pomógł: 103
    Ocena: 213
    Skoro praca dysku w idle = ciągły odczyt, co dokładnie działa przy odczycie, a nie pracuje w idle? Oto temperatury kilku HDD w komputerze, który był bezczynny przez noc:

    Zrzut ekranu z programu CrystalDiskInfo pokazujący temperatury i stan dysków twardych.

    Temperatury nie są przekłamane. Mam chłodno w pracowni, obudowa jest otwarta, a dyski mają nawiew. Tutaj, po skanowaniu dysku 5 w Victorii:

    Zrzut ekranu z programu CrystalDiskInfo pokazujący temperatury oraz status dysków twardych.

    a tutaj 6:

    Zrzut ekranu z programu CrystalDiskInfo pokazujący temperatury dysków twardych.

    Test odczytu powoduje wzrost temperatury dysku o co najmniej 2 stopnie i potrafi podgrzać sąsiedni HDD. Czy procesor sygnałowy wydziela aż tyle ciepła? To mały chip, a dyski mają nadmuch i są przykręcone do obudowy bez żadnych podkładek. Skan posektorowy, więc nie ma mowy o machaniu głowicami.

    Co do okrągłych wartości limitów rocznych, nasunęła mi się analogia do mostu w samochodzie. W serwisówce mam napisane, że przekładnia wystarcza na 300 tys. km. Pewnie to typowy przebieg, przy którym luz międzyzębny osiąga maksymalną dopuszczalną wartość. Nie 280 ani 315, ale równe 300 000.
  • #14 20927573
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7073
    Pomógł: 961
    Ocena: 2333
    Procesory sygnałowe wykonują dość zaawansowane obliczenia związane z przetwarzaniem sygnału kodowaniem/dekodowaniem danych, korekcją ECC. A jako radiator dla procesora sygnałowego jest używany korpus dysku. W większości dysków już dawno nie stosuje się wariantu PCB z układami do zewnątrz, ale właśnie do korpusu dysku. Łatwo z tego wyciągnąć wniosek, że układy scalone grzeją się bardziej od podsystemu mechanicznego dysku. W najnowszych modelach bardzo często jest też stosowany termopad pomiędzy procesorem sygnałowym, a obudową. W każdym razie zjawiska termiczne mogą być dobrym tropem.

    Tak, w motoryzacji też często podaje się okrągłe wartości dla przewidywanego okresu eksploatacji podzespołów, ale nie mamy aż tak idealnej zgodności pomiędzy poszczególnymi producentami i modelami. Poza tym jesteśmy w stanie dość łatwo wyjaśnić przewidywaną trwałość poszczególnych elementów ich warunkami pracy i naturalnym zużyciem mechanicznym. Jesteśmy w stanie też zrozumieć, dlaczego sprzęgło przy deklarowanej trwałości 150 tys. km u jednego użytkownika rozlatuje się po 120 tys., a drugiemu służy do 190 tys., bo ma na to wpływ sposób eksploatacji, styl jazdy itd. I w przypadku samochodów, ale też innych urządzeń mechanicznych, ich przewidywanej trwałości nie określa się w wartościach rocznych, ale w całkowitym czasie eksploatacji wyrażonym np. w przejechanych kilometrach, motogodzinach lub podobnych jednostkach. Fakt, że tu też można by było podzielić te wartości przez spodziewany okres eksploatacji, ale marketingowo mogłoby to mieć skutek odwrotny od zamierzonego, bo kto by chciał kupić samochód z rocznym limitem 20 tys. km? Inna sprawa, że w warunkach gwarancji pojazdów często pojawia się limit kilometrów.

    Będę miał chwile, to pomierzę temperatury procesorów sygnałowych w idlu i w czasie pracy.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy limitów operacji odczytu i zapisu dla dysków twardych, w tym zaleceń eksploatacyjnych i ich wpływu na gwarancję. Uczestnicy wymieniają dokumenty producentów, takie jak te od Seagate i Western Digital, które określają wartości WRL (Workload Rate Limit) dla różnych modeli dysków. Zauważają, że limity te są często uśrednione i mogą nie mieć solidnego uzasadnienia technicznego. Wskazują na różnice w konstrukcji dysków oraz na to, że przekroczenie limitów może prowadzić do utraty gwarancji. Dyskusja porusza również kwestie związane z działaniem głowic w trybie idle oraz wpływem zasilania na trwałość dysków.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA