Witam . Mam teraz taki problem. Mianowicie jest coś takiego, że spadła fajka z cylindra i dziwnie jechał . Ale opisze jak było. Przychodze i odpalam skuter i jakoś dziwnie odpalił i jadę kawałek i później zgasł na swiatłach i pożniej się okazało , że fajka spadła to założylem spowrotem i normalnie sobie dojechałem do chaty . Później odpalam jadę i przejechałem z kilometr i zaczął przerywać ale tak , że można było manetka ogarnać sytułacje i jechał nawet ok i byłem w sklepie a później pojechałem odstawić skuter i normalnie fajka na miejscu. To powinien jeździć spoko ta jak wcześniej ale niestety przerywał podczas jazdy to sobie myśle, jest wszystko ok to pewnie świeca do wymiany. To zmieniłem świece i na nowej to takie same objawy albo nawet gorzej. Wymiana świecy , ( chciałem gdzieś pojechać a skuter jedzie dół buczy , później jedzie doł buczy ) , nic nie pomogła . To myśle ok świeca ok. To gaźnik może się przytkał i przeczyściłem gaźnik i też nie pomogło. Ma takie objawy jak by iskre przerywało jedzie spoko a za chwilę muł . Sprawdziłem Gaźnik wyczyszczony i sprawdzony filtr powietrza daje radę . Regulacja gaźnika nie pomogła , ogólnie to jest lipa. Czy możliwe że moduł szwankuje albo cewka wn albo cylinder do wymiany. Jak regulowałem gaźnik i był postawiony to nie mulił. a jak go postawie normalnie to muli . Właściwie to jeździ coraz gorzej. Pozdrawiam.