Zawsze jest cos za cos i nie ma nic za darmo.
Przy podlogowce jest bardziej komfortowo tym ktorzy lubia caly czas cieplo pod nogami, a inni lubia ogrzac nogi przy kominku, siedzac okryty kocem na fotelu bujanym.
Wszystko zalezy od tego co kto uwaza za dobre dla siebie, wiec w tym wzgledzie mozna jedynie mowic o roznych potrzebach, a nie co lepsze.
Oszczednosci sa dobre dla kazdego, jednak nie dla kazdego bedzie dobry kazdy sposob tego oszczedzania.
Podlogowka ogranicza cyrkulacje powietrza w pomieszczeniach, co przeklada sie na zwiekszenie wilgotnosci i dwutlenku wegla w warstwie srodkowej przestrzeni pomieszczen, co moze choc nie musi szkodzic osobom starszym, lub majacym problemy z oddychaniem. Grzejniki wrecz wymuszaja cyrkulacje powietrza, a nawet wspomagaja wentylacje grawitacyjna, wysuszaja pomieszczenia, a tym samym przedluzaja zywotnosc mebli, wyposazenia, jak i samych scian i ich wykonczenia powierzchni. Nie musza tez byc problemem z ustanoscia pomieszczenia, bo moga byc instalowane tam gdzie mebli nie stawiamy. Mozna wykozystywac to co jest mozliwe do wykonania na rozne sposoby. Ciagle ogrzewanie, ma swoje plusy czy minusy, a takze przerywane ogrzewanie ma swoje plusy czy minusy. Wazniejsze jest to by wiedziec czego potrzebujemy i tego sie trzymac, a nie wymyslac co roku innaczej.
Problem jest raczej z moda ktora dzis jest aktualna, a za 5-10 lat bedzie czyms przestarzalym. Kotly, te solidne to inwestycja na min. 15-20 lat, choc jak widac zapedy EU chca to ograniczyc do5-10 lat, wiec znow kompletnie sprawne kotly pojda na zlom. A elektryka jako jedyne zrodlo energii moze w kazdej chwili zawiesc i wtedy chyba pozostanie ognisko na srodku kuchni by sie ogrzac i cos ugotowac.
CO jest na wiele lat, wiec nie mozna w tym wzgledzie podazac za moda i nowinkami, ktore moga okazac sie totalnym niewypalem, mimo ze na poczatku sa uzyteczne z jakichs wzgledow. Postep technologiczny to nie mus, tylko wiekszy wybor.