mjakub napisał:
Hmm, zastanawia mnie że blaszka nie wykonuje ruchu-cały czas dolega do sprzęgła. Przez co jest ciągnięta? Przez tarcie filcu o talerz sprzęgła?
Mam co prawda 8010, ale chyba autostop działa tak samo. Jeśli ta blaszka z filcem się nie rusza, to poszukaj przyczyny jej unieruchomienia. Może dostał się syf pod nią. Normalnie działa to tak, że dźwignia AS za każdym obrotem przesuwa się w położenie wykonawcze i "czeka", aż zahaczy ją taki ząbek. W tym czasie blaszka z filcem, trącym o gładkie koło, przesuwając się powoduje "zabranie" dźwigni do położenia wyjściowego, tuż przed zahaczeniem jej przez ten ząbek. Jak kaseta się zatrzymuje, to gładkie koło też. Wtedy blaszka nie cofnie już dźwigni, ząbej ją zahaczy i klawisz wyskoczy. Za małolata (połowa lat '80) dość długo z tym walczyłem i wiem jak działa

. Spróbuj ręcznie przeanalizować sekwencję zdarzeń, to dość proste rozwiązanie. Ale jeśli twierdzisz że blaszka z filcem jest nieruchoma to tutaj moim zdaniem jest przyczyna.
Dodano po 2 [minuty]:Szczerze mówiąc nie bardzo mam kiedy, ale jak naprawdę nie dasz rady to w tygodniu przyniosę z garażu M8010 i nakręcę Ci filmik jak to działa ;-)
Dodano po 12 [minuty]:Kurcze, tak sobie teraz usiłuję przypomnieć czy aby dobrze to opisałem. Szczerze mówiąc nie jestem już do końca pewny, jutro rozbiorę magnetofon żeby sprawdzić

. Nie da mi to spokoju jak nie zobaczę

. Mam tylko nadzieję że działa, bo nie używałem go chyba z ćwieć wieku... Po prostu szkoda wyrzucić wspomnienia

. A że mam gdzie trzymać...