Witam,
Widziałem mnóstwo podobnych tematów na forach, ale żaden nie opisywał do końca mojego przypadku albo jak był taki, to niestety nie było rozwiązania.
Mianowicie, w samochodzie żony od kilku dni pojawia się komunikat antipollution fault. Z moich obserwacji i tego, co przekazała małżonka, komunikat i kontrolka silnika pojawiają się na ułamek sekundy i znikają. Zazwyczaj dzieje się to przy niskich prędkościach, w korku itp, zawsze kiedy silnik jest już nagrzany. Komunikat potrafi "mignąć" kilkanaście razy na odcinku kilkuset metrów a towarzyszą temu lekkie szarpnięcie przed, jakby silnik tracił parę na dosłownie chwilę; czasem lekko falują obroty i zauważyłem, że temperatura nie dobija do zwyczajowych wartości, utrzymując się w okolicach 70 st. Co ciekawe, problem nie pojawia się codziennie.
Mamy zaufanego mechanika, ale pomyślałem, że najpierw zapytam tu, zanim oddamy go na rozgrzebanie, może komuś przydarzyło się coś takiego.
Olej i filtry były wymieniane 4-5 msc temu.
Widziałem mnóstwo podobnych tematów na forach, ale żaden nie opisywał do końca mojego przypadku albo jak był taki, to niestety nie było rozwiązania.
Mianowicie, w samochodzie żony od kilku dni pojawia się komunikat antipollution fault. Z moich obserwacji i tego, co przekazała małżonka, komunikat i kontrolka silnika pojawiają się na ułamek sekundy i znikają. Zazwyczaj dzieje się to przy niskich prędkościach, w korku itp, zawsze kiedy silnik jest już nagrzany. Komunikat potrafi "mignąć" kilkanaście razy na odcinku kilkuset metrów a towarzyszą temu lekkie szarpnięcie przed, jakby silnik tracił parę na dosłownie chwilę; czasem lekko falują obroty i zauważyłem, że temperatura nie dobija do zwyczajowych wartości, utrzymując się w okolicach 70 st. Co ciekawe, problem nie pojawia się codziennie.
Mamy zaufanego mechanika, ale pomyślałem, że najpierw zapytam tu, zanim oddamy go na rozgrzebanie, może komuś przydarzyło się coś takiego.
Olej i filtry były wymieniane 4-5 msc temu.