Dzień dobry,
Posiadam Wózek widłowy Linde E18c Seria 335. prawdopodobnie 1999 lub 93?
Wózek nie załącza podnoszenia/opuszczania/odchylania/przesuw boczny/wyjście dodatkowe. Hydraulika działa, wspomaganie pompa ok. Jeździ także normalnie.
Licznik pokazuje 32 i przechodzi do wyświetlania mth. Nic nie miga, brak kontrolek. (żaróweczki/ledy są w liczniku test przechodzi dobrze)
Poczynione kroki:
Wymieniona manetka głównej- zero zmian
Zamiana manetek- zero zmian
Sprawdzone ciągłości i oporność przewodów od manetek do wnętrza komputera, wszystko ok.
Sprawdzone ciągłość i oporność przewodów oraz cewek elektrozaworów hydraulicznych, wszystko ok. (oporność odczytana z cewek)
Pierwszy serwis po ok. 3dniach pracy przy wózku nic nie zdiagnozował. (nie mieli komputera)
Drugi serwis stwierdził wadliwą baterię trakcyjną. (mieli komputer diagnostyczny, nie było błędów)- bateria może i ma małą pojemność jednak napięcie ponad 50V trzyma, no i testy wykonywane są bez obciążania baterii.
Z braku pomysłów otwarłem sterownik hydrauliki, zgodnie z schematami Linde znalezionymi w Internecie, zrobiłem podciągnięcia do masy lub innych napięć, na pinach wejściowych do sterownika odpowiadających za Sygnał otwarcia karetki/siedzenia operatora oraz sygnał z licznika.- brak zmian
Zmieniłem kondensator tantalowy przy przetwornicy 5V dc na elektrolita- bez zmian.
Sprawdzone oporności rezystorów na PCB z kolorystyką pasków, wszystkie ok.
Na włączonym zasilaniu robiłem reset procesora, nóżką RST, także bez zmian.
Po tych wszystkich zmianach/ testach, nadal czasami wózek załączy podnoszenie/opuszczanie- z niewiadomych przyczyn. Wówczas po przełączeniu stacyjki przekaźnik w prawym dolnym rogu PCB momentalnie klika 2x i pozostaje w pozycji "otwartej", następnie po dotknięciu manetek przekaźnik ten zostaje "zamknięty" i maszt wykonuje prace, po 2sek bezczynności znów zostaje otwarty.
W sytuacji gdy wózek nie załącza podnoszenia, po przełączeniu stacyjki, owy przekaźnik załącza się od razu i puszcza po ok 2sek.
W przypadku odpięcia manetki głównej przekaźnik wykonuje dokładnie taka sama pracę,
jednakże, gdy manetkę główną skierujemy w pole pracy podczas włączania stacyjki, przekaźnik nie załączy się w ogóle.
Trochę brakuje mi już pomysłów. PCB z dwóch stron wygląda dobrze. Napięcia 48,24,15,5V są. Nie mam oscyloskopu aby zobaczyć jakiej jakości napięcia te są.
Posiadam Wózek widłowy Linde E18c Seria 335. prawdopodobnie 1999 lub 93?
Wózek nie załącza podnoszenia/opuszczania/odchylania/przesuw boczny/wyjście dodatkowe. Hydraulika działa, wspomaganie pompa ok. Jeździ także normalnie.
Licznik pokazuje 32 i przechodzi do wyświetlania mth. Nic nie miga, brak kontrolek. (żaróweczki/ledy są w liczniku test przechodzi dobrze)
Poczynione kroki:
Wymieniona manetka głównej- zero zmian
Zamiana manetek- zero zmian
Sprawdzone ciągłości i oporność przewodów od manetek do wnętrza komputera, wszystko ok.
Sprawdzone ciągłość i oporność przewodów oraz cewek elektrozaworów hydraulicznych, wszystko ok. (oporność odczytana z cewek)
Pierwszy serwis po ok. 3dniach pracy przy wózku nic nie zdiagnozował. (nie mieli komputera)
Drugi serwis stwierdził wadliwą baterię trakcyjną. (mieli komputer diagnostyczny, nie było błędów)- bateria może i ma małą pojemność jednak napięcie ponad 50V trzyma, no i testy wykonywane są bez obciążania baterii.
Z braku pomysłów otwarłem sterownik hydrauliki, zgodnie z schematami Linde znalezionymi w Internecie, zrobiłem podciągnięcia do masy lub innych napięć, na pinach wejściowych do sterownika odpowiadających za Sygnał otwarcia karetki/siedzenia operatora oraz sygnał z licznika.- brak zmian
Zmieniłem kondensator tantalowy przy przetwornicy 5V dc na elektrolita- bez zmian.
Sprawdzone oporności rezystorów na PCB z kolorystyką pasków, wszystkie ok.
Na włączonym zasilaniu robiłem reset procesora, nóżką RST, także bez zmian.
Po tych wszystkich zmianach/ testach, nadal czasami wózek załączy podnoszenie/opuszczanie- z niewiadomych przyczyn. Wówczas po przełączeniu stacyjki przekaźnik w prawym dolnym rogu PCB momentalnie klika 2x i pozostaje w pozycji "otwartej", następnie po dotknięciu manetek przekaźnik ten zostaje "zamknięty" i maszt wykonuje prace, po 2sek bezczynności znów zostaje otwarty.
W sytuacji gdy wózek nie załącza podnoszenia, po przełączeniu stacyjki, owy przekaźnik załącza się od razu i puszcza po ok 2sek.
W przypadku odpięcia manetki głównej przekaźnik wykonuje dokładnie taka sama pracę,
jednakże, gdy manetkę główną skierujemy w pole pracy podczas włączania stacyjki, przekaźnik nie załączy się w ogóle.
Trochę brakuje mi już pomysłów. PCB z dwóch stron wygląda dobrze. Napięcia 48,24,15,5V są. Nie mam oscyloskopu aby zobaczyć jakiej jakości napięcia te są.