Witam serdecznie.
Zwracam się z prośbą o pomoc w naprawie amplitunera Yamaha z zestawu MCS-1330, model R-1330.
Service manual do urządzenia dostępny jest pod tym linkiem.
Po uruchomieniu sprzętu jedyną oznaką życia jest migająca zielona dioda Power. Próba wejścia do trybu serwisowego wygląda w taki sposób, że po włączeniu sprzętu z przytrzymanymi odpowiednimi przyciskami pojawia się na wyświetlaczu napis DAMP, po około sekundzie wyświetlacz gaśnie, przekaźnik transformatora się rozłącza i dioda znów zaczyna migać. Wyłączenie sprzętu i ponowne włączenie powoduje zapalenie się żółtej kontrolki Standby (jakby ten tryb serwisowy resetował błąd), urządzenie daje się włączyć na około sekundę, po czym wyłącza się i znów zaczyna migać zielona kontrolka.
Problem pojawił się po tym, kiedy sprzęt został przypadkowo włączony na pełną moc na około dwie sekundy - dziecko wcześniej przekręciło pokrętło głośności na max i tak sprzęt został uruchomiony. Po ściszeniu działał prawidłowo jeszcze kilka godzin, a próba włączenia na drugi dzień zakończyła się już tylko zieloną kontrolką.
Co już zrobiłem: pomierzyłem wszystkie napięcia z zasilacza i nie ma tutaj żadnych większych odchyłek. Jedyne do czego można się przyczepić to delikatna różnica w napięciu symetrycznym +-A12V, ale napis DAMP sugeruje raczej błąd D-igital AMP-lifier, a procesor powinien wyświetlić w trybie serwisowym błąd bodajże PS1 gdyby problem dotyczył napięć z zasilacza.
Zmierzyłem też napięcia na zaciskach protekcji głównego procesora. Wg service manuala napięcie na pinie PS1_PRT powinno wynosić 2.4V a u mnie po włączeniu sprzętu pojawiło się niecałe 2.3V, natomiast napięcie PS_DAMP znamionowo powinno wynosić 1.9V a miernik wskazał trochę ponad 1,8V.
Przy pomocy zasilacza laboratoryjnego próbowałem manewrować trochę napięciem na zacisku PS_DAMP żeby zobaczyć czy coś się zmieni i w zakresie 1.5-2.3V błędem wyświetlającym się w trybie serwisowym był błąd DAMP, natomiast kiedy wyszedłem delikatnie poza ten zakres to błąd zmieniał się na PSD: X (jakaś wartość). Można z tego wysnuć wniosek, że problem nie leży po stronie zasilania.
Po uruchomieniu transformatora "na krótko" pomiary termowizją nie wskazują żeby przegrzewał się jakikolwiek z elementów. Najcieplejszy element to tranzystor Q204 tworzący napięcie +A12V i ma około 45-50 stopni. Na jego wyjściu mam 11.6V podczas kiedy napięcie ujemne wynosi -12V a po nagrzaniu wzrosło do -12.3V. Jeśli chodzi o końcówkę mocy to jedynym grzejącym się elementem jest modulator YDA140, ale nieznacznie bo do około 35 stopni.
Gdzie dalej można szukać problemu? Czy ktoś miał już podobny przypadek z takim sprzętem i taką usterką?
Pozdrawiam!
Zwracam się z prośbą o pomoc w naprawie amplitunera Yamaha z zestawu MCS-1330, model R-1330.
Service manual do urządzenia dostępny jest pod tym linkiem.
Po uruchomieniu sprzętu jedyną oznaką życia jest migająca zielona dioda Power. Próba wejścia do trybu serwisowego wygląda w taki sposób, że po włączeniu sprzętu z przytrzymanymi odpowiednimi przyciskami pojawia się na wyświetlaczu napis DAMP, po około sekundzie wyświetlacz gaśnie, przekaźnik transformatora się rozłącza i dioda znów zaczyna migać. Wyłączenie sprzętu i ponowne włączenie powoduje zapalenie się żółtej kontrolki Standby (jakby ten tryb serwisowy resetował błąd), urządzenie daje się włączyć na około sekundę, po czym wyłącza się i znów zaczyna migać zielona kontrolka.
Problem pojawił się po tym, kiedy sprzęt został przypadkowo włączony na pełną moc na około dwie sekundy - dziecko wcześniej przekręciło pokrętło głośności na max i tak sprzęt został uruchomiony. Po ściszeniu działał prawidłowo jeszcze kilka godzin, a próba włączenia na drugi dzień zakończyła się już tylko zieloną kontrolką.
Co już zrobiłem: pomierzyłem wszystkie napięcia z zasilacza i nie ma tutaj żadnych większych odchyłek. Jedyne do czego można się przyczepić to delikatna różnica w napięciu symetrycznym +-A12V, ale napis DAMP sugeruje raczej błąd D-igital AMP-lifier, a procesor powinien wyświetlić w trybie serwisowym błąd bodajże PS1 gdyby problem dotyczył napięć z zasilacza.
Zmierzyłem też napięcia na zaciskach protekcji głównego procesora. Wg service manuala napięcie na pinie PS1_PRT powinno wynosić 2.4V a u mnie po włączeniu sprzętu pojawiło się niecałe 2.3V, natomiast napięcie PS_DAMP znamionowo powinno wynosić 1.9V a miernik wskazał trochę ponad 1,8V.
Przy pomocy zasilacza laboratoryjnego próbowałem manewrować trochę napięciem na zacisku PS_DAMP żeby zobaczyć czy coś się zmieni i w zakresie 1.5-2.3V błędem wyświetlającym się w trybie serwisowym był błąd DAMP, natomiast kiedy wyszedłem delikatnie poza ten zakres to błąd zmieniał się na PSD: X (jakaś wartość). Można z tego wysnuć wniosek, że problem nie leży po stronie zasilania.
Po uruchomieniu transformatora "na krótko" pomiary termowizją nie wskazują żeby przegrzewał się jakikolwiek z elementów. Najcieplejszy element to tranzystor Q204 tworzący napięcie +A12V i ma około 45-50 stopni. Na jego wyjściu mam 11.6V podczas kiedy napięcie ujemne wynosi -12V a po nagrzaniu wzrosło do -12.3V. Jeśli chodzi o końcówkę mocy to jedynym grzejącym się elementem jest modulator YDA140, ale nieznacznie bo do około 35 stopni.
Gdzie dalej można szukać problemu? Czy ktoś miał już podobny przypadek z takim sprzętem i taką usterką?
Pozdrawiam!