Pacjent to Yamaha R-1330 . Po włączeniu przyciskiem power miga zielona dioda i nic się nie da zrobić . Po wejściu w tryb serwisowy Pojawia się komunikat PS1:134 i sprzęt się wyłącza i miga znowu zielony led. Gdzieś w internecie znalazłem, że winę za taki stan rzeczy może odpowiadać rezystor smd R559 . W dwóch tematach, które znalazłem ( Na elektrodzie i gdzieś na jakimś zagranicznym ) był ten rezystor uszkodzony. U mnie niestety jest on dobry, podstawiałem jednak inny, ale bez skutku. Ciekawa sprawa to to, że w tym sprzęcie jest stacja dokująca do iPoda z przyciskiem play/pauza do niej . Ta stacja jest na osobnej płytce z gniazdem do iPoda i połączona z płytą główną taśmą . Jeśli wyciągnę tą taśmę, czyli odłączę tą stację zupełnie to sprzęt się włącza normalnie i gra absolutnie bez zarzutu 5-10 minut. W tym czasie absolutnie nic się ze sprzętem nie dzieje, gra jak nowy. Następnie po tych 5-10 minutach wyłącza się tak samo jak opisałem na początku, czyli power off i miga zielona dioda. Ten kilkuminutowy czas kiedy sprzęt gra z wypiętą taśmą stacji dokującej pozwala na dokonanie pomiarów końcówki mocy i napięć . Oczywiście żadnych anomalii nie ma w tym momencie, bo przecież sprzęt gra. Nic się nie grzeje końcówki nie mają napięcia stałego na wyjściu itp. Czy ktoś z kolegów walczył może z tym problemem i może coś podpowiedzieć ? Błąd PS1:134 nie jest opisany w serwisówce którą znalazłem w sieci. Dlaczego sprzęt gra kilka , kilkanaście minut bez stacji dokującej, a z nią od razu się wyłącza nie potrafię odpowiedzieć. Na początku myślałem, że to ona jest po prostu uszkodzona jak sprzęt się włączył i grał normalnie. Niestety po czasie się także wyłącza więc to nie jej wina. Ktoś coś doradzi ? Posprawdzałem wszystko, co mogłem w obrębie końcówki mocy , ale niczego uszkodzonego nie znalazłem . Próbowałem też szukać usterki metodą termiczną- bez rezultatu.