Problem wystąpił nagle - niebieski ekran ze smutną minką, przy starcie systemu 2100 detection error, po chwili system się uruchamia (Win10), popracuje kilka minut i znowu niebieski ekran. Po takiej akcji nie zapisuje żadnych zmian, np. skasowane pliki z pulpitu powracają na swoje miejsce.
Dysk jest na gwarancji. Chciałem go wyczyścić, żeby nie odsyłać z danymi. Podpięty do innego komputera przez przejściówkę USB nie idzie sformatować w Windows, MS-DOS, Linux LIVE, tzn. formatowanie przechodzi, ale kompletnie nic się nie zmienia, dalej wszystkie pliki są widoczne. Linux pokazuje, że zabezpieczony przed zapisem, nie można skasować żadnego pliku - wszystkie są z kłódką, wszystkie atrybuty dysku ustawione na "No". EaseUS PM test powierzchni wykrywa błędny sektor i szybkość skanowania spada drastycznie.
Coś mogę jeszcze spróbować czy mam mu wytłumaczyć młotkiem, że nie ma racji ?
Dysk jest na gwarancji. Chciałem go wyczyścić, żeby nie odsyłać z danymi. Podpięty do innego komputera przez przejściówkę USB nie idzie sformatować w Windows, MS-DOS, Linux LIVE, tzn. formatowanie przechodzi, ale kompletnie nic się nie zmienia, dalej wszystkie pliki są widoczne. Linux pokazuje, że zabezpieczony przed zapisem, nie można skasować żadnego pliku - wszystkie są z kłódką, wszystkie atrybuty dysku ustawione na "No". EaseUS PM test powierzchni wykrywa błędny sektor i szybkość skanowania spada drastycznie.
Coś mogę jeszcze spróbować czy mam mu wytłumaczyć młotkiem, że nie ma racji ?