Witam, prawdopodobnie ma to zwiazek z obecnymi upalami : swieze paliwo, mieszanka dosc szybko paruje z gaznika w trakcie postoju przez kilka dni bez uruchamiania, w zwiazku z czym na dnie gaznika - osadza sie coraz grubsza warstewka oleju z paliwa, szczegolnie pod glowna dysza paliwowa / w 'studzience - srubie' aluminiowej, ktora trzeba wykrecic ostroznie i oczyscic jej dno z osadu olejowego w pierwszej kolejnosci.
Odparowywanie benzyny z gaznika jest tym wieksze, intensywniejsze - jesli motorek stoi np. w przegrzanym pomieszczeniu, garazu lub wrecz 'na sloncu' / przykryty 'ciemna plandeka' - przez co bardzo szybko sie caly nagrzewa, benzyna paruje z gaznika, a olej osadza sie na jego dnie i zatyka dysze, kanaliki gaznika, filterek siateczkowy pod dysza, itp.
A poza tym - nie powinno sie odpalac silnika 'na chwile, zeby pochodzil', a juz szczegolnie na 'wolnych obrotach' - bo nawet przy takich upalach swieca nie rozgrzeje sie do temperatury pracy i jej elektrody beda sie coraz bardziej [ po takich kilku 'odpalaniach na chwile' ] - zaklejac nagarem z niespalonego oleju i beda coraz wieksze trudnosci z uruchamianiem...
Przy kazdym odpalaniu - silnik chlodzony powietrzem powinien osiagnac temperature pracy, czyli powinien popracowac 'kilka minut' co najmniej i w tym czasie trzeba go kilkakrotnie 'przygazowac', zeby sie wlasnie wszystko w nim rozgrzalo - a szczegolnie swieca zaplonowa [ wtedy elektrody swiecy osiagaja temperature 'samooczyszczania - wypalania nagaru', czyli spalaja osadzajacy sie na niej olej z paliwa / mieszanki ] i wtedy nie powstaje na swiecy 'gruba warstwa nagaru'...
Pozdrawiam.