Czesc,
od dluzszego czasu na Win11 niezaleznie od komputera mam bardzo irytujacy problem - kazdy nowy plik .exe uruchamia sie przerazliwie dlugo podczas pierwszego uruchomienia.
Niewazne, czy jest to laptop na 2gen i5, stacjonarka na Xeonie czy druga stacjonarka na 10gen i3 - uruchomienie pliku .exe wywoluje festiwal oczekiwania (5+ minut zazwyczaj) zanim ten sie laskawie uruchomi. Dluzsza chwile mozna obserwowac proces danego .exeka w taskmgr, wisi on zazwyczaj na malym zuzyciu RAMu (<10000 K). Problem wystepuje tylko przy pierwszym uruchomieniu - kazde kolejne juz "idzie" od razu.
Jest to o tyle dziwne, ze mowimy tu o innych systemach, innych sterownikach, ba! nawet roznych wariantach i kompilacjach (Pro vs LTSC vs Pro for Workstations itd.), innych sieciach - i w dodatku o problemie, ktory wydaje sie nie wystepowac u innych (-niektore przypadki na M$/Reddicie).
Wrzucam na wszelki wypadek log z FRST z jednego z komputerow. W miare swieza instalacja - moze cos tam bedzie, ale wydaje mi sie, ze bardziej przyda sie tu wrozka albo cyganka...
od dluzszego czasu na Win11 niezaleznie od komputera mam bardzo irytujacy problem - kazdy nowy plik .exe uruchamia sie przerazliwie dlugo podczas pierwszego uruchomienia.
Niewazne, czy jest to laptop na 2gen i5, stacjonarka na Xeonie czy druga stacjonarka na 10gen i3 - uruchomienie pliku .exe wywoluje festiwal oczekiwania (5+ minut zazwyczaj) zanim ten sie laskawie uruchomi. Dluzsza chwile mozna obserwowac proces danego .exeka w taskmgr, wisi on zazwyczaj na malym zuzyciu RAMu (<10000 K). Problem wystepuje tylko przy pierwszym uruchomieniu - kazde kolejne juz "idzie" od razu.
Jest to o tyle dziwne, ze mowimy tu o innych systemach, innych sterownikach, ba! nawet roznych wariantach i kompilacjach (Pro vs LTSC vs Pro for Workstations itd.), innych sieciach - i w dodatku o problemie, ktory wydaje sie nie wystepowac u innych (-niektore przypadki na M$/Reddicie).
Wrzucam na wszelki wypadek log z FRST z jednego z komputerow. W miare swieza instalacja - moze cos tam bedzie, ale wydaje mi sie, ze bardziej przyda sie tu wrozka albo cyganka...