logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

"Jakość" papierosów w Polsce

QuadDamage 10 Mar 2026 13:36 1575 33
  • #1 21858928
    QuadDamage
    Poziom 10  
    Posty: 223
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    Siema, ostatnio kupiłem szlugi (Rothmansy czerwone setki - te długie) i spaliłem pół przez lufkę - palę tak od lat, po prostu łamię szluga na pół i mam na dwa razy, zwykłego (krótkiego) całego nie spale, więc wychodzi ekonomicznie a paczka na 2 dni starcza. Jednak od paru lat widzę jak jakość szlugów idzie w dół, jeśli kiedyś były zagrażające zdrowiu to teraz mogą być śmiertelne. Fakt, że palę bez filtra, ale przeczucie mi mówi (i raczej się nie myli) że tak jest jednak zdrowiej (filtr to octan etylenu, a co to robi ze wszystkimi związkami powstającymi ze spalania tytoniu tego chyba nikt nie sprawdzał albo nie zostało to upublicznione bo inaczej przemysł tytoniowy (i nie tylko) mógłby mieć spore problemy.

    Tak wygląda nowa lufka po spaleniu pół szluga:


    Przezroczysta szklana lufka z brązowym osadem, na szarej powierzchni z wyraźnym cieniem
    Szklana lufka z brązowym osadem w środku, leży pionowo na szarej, chropowatej powierzchni

    Jak komuś się nie chce szukać to poniżej link do listy substancji występujących w dymie tytoniowym:
    Dym tytoniowy

    A tutaj link do octanu etylenu (czyli głównego o ile nie jedynego składnika filtra od szluga):
    Octan etylenu

    Na NFPA 704 w polu niebieskim octan etylenu ma wartość 2, a paląc szluga niejako ma się z nim bezpośredni kontakt, zaś wchłanianie przez błony śluzowe jest zazwyczaj większe niż przy kontakcie tegoż związku ze skórą.


    Trochę technicznie, ale chodzi mi o sam osad na lufce (z 10 lat temu był całkowicie inny i nie wyglądał jakby tam wylądowały ścieki z zakładu utylizacji odpadów toksycznych..) i fakt, że jakość szlugów przez ostatnie lata się strasznie pogorszyła, przynajmniej w mojej okolicy. Czy ktoś z Was zauważył, że u niego w okolicy papierosy są gorszej jakości niż (przynajmniej) kilka lat temu ?

    Aby być obiektywnym kolejnym razem kupię szlugi innej marki i też sprawdzę jaki osad się zrobi po pół szluga i wrzucę tutaj zdjęcie wraz z nazwą marki szlugów.
  • #2 21859026
    Mastertech
    Poziom 31  
    Posty: 1921
    Pomógł: 108
    Ocena: 391
    Kup maszynkę do zwijania i rób sam szlugi z kubańskich cygar.
  • #3 21859061
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21895
    Pomógł: 2033
    Ocena: 5168
    Mastertech napisał:
    rób sam szlugi z kubańskich cygar.

    ...albo rosyjskiej machorki. Jest embargo, ale coś tam zawsze przemycą.
  • #4 21859447
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 513
    Pomógł: 31
    Ocena: 110
    Najlepiej rzuć palenie i będzie po problemie jakościowym :)
  • #5 21862897
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12539
    Pomógł: 627
    Ocena: 1193
    QuadDamage napisał:

    Tak wygląda nowa lufka po spaleniu pół szluga:


    Przezroczysta szklana lufka z brązowym osadem, na szarej powierzchni z wyraźnym cieniem
    Szklana lufka z brązowym osadem w środku, leży pionowo na szarej, chropowatej powierzchni



    A nie zastanawiałeś się, jak wyglądają twoje płuca po tylu wypalonych "ramkach"?
    Myślisz, że z filtrem czy bez, ten osad tajemniczo zniknął w ustach?
    To tam dalej wszystko jest...

    Rzuć palenie... Ani to zdrowe, ani korzystne... Po prostu każdy kolejny "szlug" to nic innego jak wyłącznie zablokowanie chwilowe zespołu odstawienia.
  • #6 21862933
    QuadDamage
    Poziom 10  
    Posty: 223
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    Zgodnie z obietnicą kupiłem inne szlugi - tym razem Davidoffy, również czerwone setki.

    Oto zdjęcia po spaleniu pół szluga z nowej lufki:


    Szklana lufka z brązowymi osadami leży pionowo na ciemnej, chropowatej powierzchni
    Szklana, rurkowata lufka z brązowymi osadami na szarym tle
  • #7 21863841
    tajwoj
    Poziom 26  
    Posty: 560
    Pomógł: 106
    Ocena: 102
    43 lata pracowałem w branży tytoniowej, najpierw w radomskiej "Tytoniówce", potem w firmie produkującej maszyny i linie technologiczne do obróbki tytoniu dla odbiorców na całym świecie.
    W Polsce, jeszcze w latach siedemdziesiątych, używano mieszanek tytoni naturalnych bez dodatków zmieniających drastycznie smak i zapach.
    Najwyżej mały dodatek gliceryny, glikolu i cukru.
    Obecnie praktycznie wszystkie papierosy pochodzące od koncernów tytoniowych takich jak BAT, JTI, Philip Morris, czy Imperial,
    zawierają tytoń mocno nasycony specjalnymi sosami dostarczanymi do fabryki lub sporządzanymi na miejscu w tzw. "kuchni".
    Sos dostarcza się poprzez pompę dozującą, proporcjonalnie do strumienia przepływającego tytoniu, do obrotowego cylindra gdzie następuje wymieszanie w podwyższonej temperaturze.
    Ponadto do tytoniu dodawany jest "reconstituted tobacco", inaczej "Recon", po polsku "folia tytoniowa".
    Jest to materiał rzeczywiście trochę podobny do folii, otrzymywany z reguły metodą papierniczą, z pyłu i innych odpadów tytoniowych z dodatkiem włókien celulozy i lepiszcza.
    Recon podawany po nawilżeniu do krajarki tytoniu ma wygląd zmoczonej tektury, a czasem nawet przypomina zleżałą papę i gołym okiem, z odległości kilku metrów, można go odróżnić od tytoniu.
    Ludzie nie zdają sobie sprawy ile tego śmiecia jest pakowane nawet do drogich papierosów, nie mówiąc już o tańszych mieszankach.
    Czasami dodaje się jeszcze środki aromatyzujące ale to już są raczej lotne substancje.

    Jeżeli chcesz mieć mniej osadu w lufce i płucach, to możesz przejść na skręty z paczkowanej krajanki z mało przetworzonego tytoniu.
    Unikaj tytoniu od wymienionych wcześniej koncernów, tytoń od małych producentów będzie mniej zlany sosami ponieważ ich po prostu na to nie stać przy małej skali produkcji.

    Trochę o foli tytoniowej:
    https://tobacco.im/recon-tobacco.html

    Niezły opis linii przygotowania tytoniu (Primary Division). Wyrób papierosów i pakowanie to "Secondary Division":
    https://tobacco.im/cut-rag-tobacco.html

    Filmik o produkcji folii tytoniowej:





    Inżynierskie dzieło sztuki, maszyna włoskiej firmy GD o wydajności 20000 papierosów na minutę (przeszło 300 na sekundę):



  • #9 21864532
    QuadDamage
    Poziom 10  
    Posty: 223
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    @tajwoj: dzięki za informacje, nic z tego nie wiedziałem, jak będę miał czas to poczytam, bo nigdy nie interesowałem się tym, jak papierosy są produkowane.

    @willyvmm: linki do wszystkiego masz w pierwszym poście.


    A teraz zdjęcia nowej lufki z papierosów marki L&M - znów czerwone setki tak jak wcześniej i spalone pół szluga.

    Przezroczysta szklana rurka z brązowymi osadami na ciemnym tle
    Długa szklana rurka z zabrudzeniami i osadem na ciemnym tle
  • #11 21864862
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12539
    Pomógł: 627
    Ocena: 1193
    Oj się czepiacie. To ta sama logika, co sączenie "dykty" przez chlebek...
    Jak nie działa, to chlebek zły...
  • #12 21865001
    Maly
    Poziom 33  
    Posty: 2609
    Pomógł: 195
    Ocena: 336
    Tak co do szczegółów produkcji papierosów :)
    Dwa tygodnie temu byłem w fabryce parówek - nie jem już parówek
    Tydzień temu byłem w mleczarni - nie piję już mleka
    Za tydzień mam jechać do polmosu - pierdz...le, nie jadę :)
  • #13 21865181
    ex-or
    Poziom 28  
    Posty: 785
    Pomógł: 147
    Ocena: 151
    QuadDamage napisał:
    Czy ktoś z Was zauważył, że

    Ja zauważyłem że w ostatnich latach liczba mośków ze smrodem w łapie dramatycznie wzrosła. Praktycznie nie da się wyjść na ulicę, żeby już po chwili nie cuchnąć jak żul.
  • #14 21865202
    Maly
    Poziom 33  
    Posty: 2609
    Pomógł: 195
    Ocena: 336
    ex-or napisał:
    QuadDamage napisał:
    Czy ktoś z Was zauważył, że

    Ja zauważyłem że w ostatnich latach liczba mośków ze smrodem w łapie dramatycznie wzrosła. Praktycznie nie da się wyjść na ulicę, żeby już po chwili nie cuchnąć jak żul.


    Właśnie to jest dla mnie dziwne, niby świadomość społeczeństwa o szkodliwości rośnie, a jednak...
  • #15 21865213
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1722
    Pomógł: 102
    Ocena: 891
    A to ciekawe, bo produkty firmy Rothmans zostały wykupione przez Amerykanów w 2000 i oficjalnie wycofano ich produkty z rynku EU w 2020 r. Tak że te twoje to pewnie przerzucane balonami od Łukaszenki ;)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #16 21865215
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6835
    Pomógł: 557
    Ocena: 1248
    @Maly Nie jest dziwne. Przy rosnącym stresie i pędzie życia ten głupi szlug sporo osób traktuje jako odskocznię.
    Z żoną Ci się nie układa? Idziesz na fajkę, zawsze trochę więcej czasu bez niej. Przecież się nie rozwiedziecie, bo dzieci, albo powody religijne...
    Szef Cię wk*rwia? Idziesz na fajkę, zawsze te 5-10 minut "ekstra" płatne za nic nie robienie. Przecież roboty nie zmienisz, bo koszta życia tak wzrosły, że coraz więcej mniej wykształconych osób bez fachu w ręku musi robić na dwa etaty, żeby się utrzymać - a wykształcenie też nie dla każdego, bo przecież jakbyśmy mieli samych inżynierów i prezesów, to nie byłoby komu wykonywać brudnej roboty.
    Życie Cię dojeżdża? Masz dość? Perspektywa męczenia się na tej planecie przez kolejne X lat Cię przerasta? Odpalasz se szluga z myślą "na coś trzeba umrzeć".

    Jeśli chodzi o "przerwę na fajkę" w pracy, to coraz więcej osób, które nigdy nie paliły zaczęły sięgać po fajki właśnie dla tego "benefitu".

    Często wywodzi się to nawet ze zwykłego poczucia niesprawiedliwości - szef 6ty raz w tym roku leci na Fuertę, a w zimę pojedzie na narty w Alpy, a Ciebie ledwo stać na 3 dni w Kazimierzu Dolnym.

    Tak, pewnie, można mówić "to weź się za robotę", "jak uważasz że tak łatwo prowadzić firmę, to otwórz swoją" i inne tego typu epitety.

    Niestety fakty są takie, że pracodawcy mają wywalone w pracownika do momentu, gdy rzuci papierami - wtedy nagle są pieniądze na podwyżkę, i to często nie małą, albo obiecywane złote góry.

    Otwarcie czegoś swojego jest trudniejsze dzisiaj, niż kiedyś, nie tylko ze względu na regularne komplikacje prawa (hehe, KSEF), ale po prostu przez konkurencję na rynku. 20 lat temu Janusz Jakubiak otworzył firmę Krzak, specjalizującą się w naprawach komputerów, bo coś tam umiał w Windowsa.

    Dzisiaj takich, co coś tam umieją w Windowsa jest statystycznie znacznie więcej, ale ciężej im wejść na rynek, bo Janusz Jakubiak ma "20 lat doświadczenia", a Ty pracowałeś w IT-exie, bez szkoleń czy czegokolwiek.

    Dlatego odpalasz kolejnego szluga i przeklinasz prywaciarza w myślach, po czym grzecznie wracasz do pracowania na jego urlop i żarcie, żebyś miał jutro siłę dalej pracować na leasing na mercedesa.

    TL;DR - ludzi przerasta rzeczywistość, więc uciekają się do używek, szukając taniej dopaminy, chwilowego oderwania się od otaczającej rzeczywistości.
    A potem wpadają w nałóg.
  • #17 21865262
    QuadDamage
    Poziom 10  
    Posty: 223
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    ex-or napisał:
    Ja zauważyłem że w ostatnich latach liczba mośków ze smrodem w łapie dramatycznie wzrosła. Praktycznie nie da się wyjść na ulicę, żeby już po chwili nie cuchnąć jak żul.


    Zależy gdzie mieszkasz/bywasz. U mnie w mieście mało jest osób, które idą ordynarnie ze szlugiem w łapie, ja to jestem trochę (:)) bezczelny i idę z lufką nabitą szlugiem, ale trzymam w ręce tak, że gdyby przejeżdżała policja to żeby nie rzucać się z tym w oczy. No i wiadomo - żadnego dmuchania komuś w twarz czy palenia na przystanku albo w innym miejscu gdzie stoją ludzie.

    Co do e-szlugów - zauważyłem że ludzie zrozumieli (albo rozumieją) jak bardzo to uzależnia i powoli odchodzą od tego nałogu. Sam kiedyś kupiłem w Żabce e-szluga za bodajże 20zł. Jako że był tani i jednorazowy to pozwoliłem sobie na taki wydatek. Werdykt - można z tym siedzieć przy kompie i co chwilę brać bucha, nie paliłem nigdy cracku czy mety ale podejrzewam że uzależnia tak samo (w sensie czynności) - po zdaniu sobie sprawy jak bardzo to wkręca wolę co godzinę czy tam mniej iść do okna i zapalić normalnego śmierdziela, mimo że osad na lufce jest taki jak w zdjęciach pokazanych powyżej.

    To tyle tytułem offtopu :)
  • #18 21865322
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6835
    Pomógł: 557
    Ocena: 1248
    @QuadDamage tak, tylko te jednorazówki w żabce teraz kosztują 90-120 zł, a nie 20, a ludzie którzy narobili sobie nałogów, a nie kupili sobie porządnego wielorazowego sprzętu, to muszą albo znaleźć coś od ręki (bez problemu w dużych miastach) albo kupować jednorazówki na przeczekanie.

    Takie życie. Ciekawostka - są ludzie, którzy palą sobie np. tydzień, a potem miesiącami nic - to są osoby, które zwyczajnie lubią palić, ale nie są uzależnione.
    Najczęściej jednak te osoby palą po prostu do alkoholu - co jest sensowne, bo bez alkoholu szluga nie ruszysz - a jak redukujesz alkohol, to redukujesz jednocześnie fajki. Jak rzucisz całkowicie picie - jak np. ja - to nie palisz w ogóle.
  • #19 21865687
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27589
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6436
    Skoro o papierosach, to i o wódce, whisky większość tanich 40-60 zł butelek jest robiona na syntetycznym alkoholu... dobranoc. W smaku czuć rozpuszczalnikiem. Jpd.
  • #20 21865720
    ex-or
    Poziom 28  
    Posty: 785
    Pomógł: 147
    Ocena: 151
    >>21865262
    QuadDamage napisał:
    żadnego dmuchania komuś w twarz

    Normalnie jestem wzruszony. Prawdziwny z Ciebie bohater.
  • #21 21865735
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6835
    Pomógł: 557
    Ocena: 1248
    Strumien swiadomosc... napisał:
    to i o wódce, whisky większość tanich 40-60 zł butelek jest robiona na syntetycznym alkoholu... dobranoc. W smaku czuć rozpuszczalnikiem. Jpd.

    Nie pijam alkoholu od 2-3 lat - okazjonalnie na jakimś urlopie czy na sylwestra lampkę szympansa strzelę, ale zawsze są to tak znikome ilości - więc nie ocenię.
    Jednak jak piłem, to najtańszym co piłem z Whiskey był Ballentines, albo Jack Daniels. Nie schodziłem poniżej tego poziomu, raz w życiu Golden Locha kupiłem, to jak piłem bez coli, tak tego się nie dało pić bez coli... A ja to z tych świrów, co dolewają do whiskey 3 kropelki wody mineralnej dla rozbicia nut zapachowych ;)
  • #22 21865803
    Ordine
    Poziom 25  
    Posty: 807
    Pomógł: 75
    Ocena: 164
    >>21865213 - ????? - idziesz do byle Biedronki i kupujesz rututumsy setki bez problemu...?
  • #23 21865913
    kjoxa
    Poziom 23  
    Posty: 611
    Pomógł: 46
    Ocena: 242
    OPservator napisał:
    Strumien swiadomosc... napisał:
    to i o wódce, whisky większość tanich 40-60 zł butelek jest robiona na syntetycznym alkoholu... dobranoc. W smaku czuć rozpuszczalnikiem. Jpd.

    Nie pijam alkoholu od 2-3 lat - okazjonalnie na jakimś urlopie czy na sylwestra lampkę szympansa strzelę, ale zawsze są to tak znikome ilości - więc nie ocenię.
    Jednak jak piłem, to najtańszym co piłem z Whiskey był Ballentines, albo Jack Daniels. Nie schodziłem poniżej tego poziomu, raz w życiu Golden Locha kupiłem, to jak piłem bez coli, tak tego się nie dało pić bez coli... A ja to z tych świrów, co dolewają do whiskey 3 kropelki wody mineralnej dla rozbicia nut zapachowych ;)


    Z ciekawości - czemu zrezygnowałeś z alkoholu?
  • #24 21865956
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6835
    Pomógł: 557
    Ocena: 1248
    kjoxa napisał:
    czemu zrezygnowałeś z alkoholu?

    Odpowiedź jest w swojej istocie całkiem prosta. Wstałem któregoś razu na kacu i stwierdziłem że nigdy więcej - i tego się trzymam.

    Czy odczuwam pozytywne skutki zdrowotne? Nie, bo nie chlałem co tydzień, nie robiłem 3 dniowych libacji alkoholowych, ani nie byłem alkoholikiem.
    Czy odczuwam pozytywne skutki finansowe? Jak najbardziej - obecnie jak kupię sobie butelkę whiskey to wystarcza mi na rok.
    Zaoszczędzone fundusze przeznaczyłem na rozwój osobisty i hobby - porobiłem kursy medyczne (TCCC) i różnego rodzaju uprawnienia, certyfikaty czy pozwolenia, a także na zabawki czy chociażby "fundusz urlopowy".
    Czy brakuje mi alkoholu? Nie, czystej nigdy nie lubiłem i piłem "bo towarzystwo", znajomy bimbrownik kopnął w kalendarz, a nikt drugiego takiego bimbru nie pędzi, piwo 0% nie smakuje już jak piwo 0%, a jak pełnowartościowe piwo - tyle że bez efektu upojenia alkoholowego, a whiskey raz na jakiś czas sobie naleję - głównie poza domem, na oko 50ml - typowo dla smaku, bo zwyczajnie lubię whiskey.

    Także tak, trochę jak typowe rzucanie fajek przez palacza - pewnego dnia stwierdziłem, że to koniec i to był koniec.

    Na imprezach piwo 0% albo zwykłe napoje bezalkoholowe - a jak towarzystwo za bardzo się rozpija to się ewakuuje - nie lubię pijanych ludzi, bez względu na to, czy są agresywni czy nie.

    Nawiązując jeszcze do palenia - tak, przy tak znikomych ilościach nie palę :) Ja paliłem tylko wtedy, gdy wypiłem na tyle dużo, aby posmak popielniczki w paszczy mnie nie zniechęcał. Bo sam smak fajka lubię, nie lubię posmaku który po nim zostaje - i zapachu samego dymu.

    Fajnie byłoby jeszcze energetyki całkowicie wyeliminować z mojej diety, ale prowadzę taki tryb życia, że czasem łatwiej mi otworzyć zimną puszkę z lodówki, niż zaparzyć kawę - zwłaszcza, że nie posiadam ekspresu do kawy, a kawiarkę. Ale to i tu z ilością mocno zszedłem, bo były czasy że potrafiłem 13 puszek w 2 godziny wypić (8 lat temu na studiach) czy potem regularnie energetyk do każdego posiłku.
    Obecnie albo sama kawa, albo czasem jednego energetyka wpuszczę, ale nie więcej. Wyjątkiem był zeszłoroczny wyjazd do Czech, gdzie przez 4 dni spałem może po 2-3 godziny i funkcjonowałem głównie na energetykach, aby zmaksymalizować czas zwiedzania Pragi - zwiedziłem całe centrum w 3 dni :P
  • #25 21865966
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5232
    Pomógł: 452
    Ocena: 1758
    Witam,
    kjoxa napisał:
    Z ciekawości - czemu zrezygnowałeś z alkoholu?

    a dlaczego ty nie pijesz metanolu?
    Ta sama trucizna, tylko z jedną grupą wodorową więcej.
    Alkohol etylowy działa znacznie wolniej od alkoholu metylowego, dlaczego nie pijesz metanolu? Przecież działa szybciej.

    Wielkie zdziwienie kol. @kjoxa , dlaczego ktoś nie pije trucizny...
    A dlaczego kogoś nie dziwi, jak mówię, że nie piję soku pomidorowego, a dziwi, kiedy mówię, że nie piję trucizny (alkoholu)?
    Ciekawe zagadnienie społeczne...

    Pozdrawiam
  • #28 21866114
    kjoxa
    Poziom 23  
    Posty: 611
    Pomógł: 46
    Ocena: 242
    clubber84 napisał:
    Witam,
    kjoxa napisał:
    Z ciekawości - czemu zrezygnowałeś z alkoholu?

    a dlaczego ty nie pijesz metanolu?
    Ta sama trucizna, tylko z jedną grupą wodorową więcej.
    Alkohol etylowy działa znacznie wolniej od alkoholu metylowego, dlaczego nie pijesz metanolu? Przecież działa szybciej.

    Wielkie zdziwienie kol. @kjoxa , dlaczego ktoś nie pije trucizny...
    A dlaczego kogoś nie dziwi, jak mówię, że nie piję soku pomidorowego, a dziwi, kiedy mówię, że nie piję trucizny (alkoholu)?
    Ciekawe zagadnienie społeczne...

    Pozdrawiam


    Pytanie jak pytanie :) nie widzę w nim czegoś złego. Sam wyeliminowałem alkohol całkowicie i bezpowrotnie ze swojego życia, to byłem ciekaw.
  • #29 21866299
    QuadDamage
    Poziom 10  
    Posty: 223
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    ex-or napisał:
    >>21865262
    QuadDamage napisał:
    żadnego dmuchania komuś w twarz

    Normalnie jestem wzruszony. Prawdziwny z Ciebie bohater.


    Napisałem coś, co dla sporej (niestety) grupy ludzi nie jest normalne, dla mnie jest.

    Prosiłbym do wrócenia do tematu papierosów/szlugów/skrętów czy kto co tam pali i jakości tychże.
  • #30 21866480
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6835
    Pomógł: 557
    Ocena: 1248
    @QuadDamage jak pisałem, już nie palę - ale za gówniarza kręciłem po szkolnych kiblach skręty na tytoniu american white - najbardziej "drewny" smak bez tego dziwnego smolistego posmaku popielniczki. Ale testów w lufce nigdy nie robiłem, więc nie wiem.
    Jak musisz palić, a boisz się o zdrowie to przejdź na vape o smaku tytoniu, albo w ogóle przerzuć się na CBD, bo tam syfu jeszcze nie pakują :P
    Nie żeby vape były testowane i zdrowe, ale raczej mniej tam syfu i względnie znany skład...

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy jakości papierosów w Polsce, składu tytoniu i osadów pozostających po spaleniu pół papierosa przez lufkę. Poruszono temat filtrów, szkodliwości palenia bez filtra, dodatków technologicznych w tytoniu, sosów aromatyzujących, reconstituted tobacco (Recon) oraz zmian w produkcji wyrobów tytoniowych przez koncerny. W odpowiedziach pojawiły się sugestie samodzielnego skręcania, używania machorki, przejścia na vape lub CBD, a także liczne komentarze o rzuceniu palenia i wpływie na zdrowie. Autor wielokrotnie porównywał osad po różnych markach papierosów, m.in. Rothmans, Davidoff i L&M, pytając czy problem dotyczy lokalnie Zawiercia czy całego kraju.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA