Siema, ostatnio kupiłem szlugi (Rothmansy czerwone setki - te długie) i spaliłem pół przez lufkę - palę tak od lat, po prostu łamię szluga na pół i mam na dwa razy, zwykłego (krótkiego) całego nie spale, więc wychodzi ekonomicznie a paczka na 2 dni starcza. Jednak od paru lat widzę jak jakość szlugów idzie w dół, jeśli kiedyś były zagrażające zdrowiu to teraz mogą być śmiertelne. Fakt, że palę bez filtra, ale przeczucie mi mówi (i raczej się nie myli) że tak jest jednak zdrowiej (filtr to octan etylenu, a co to robi ze wszystkimi związkami powstającymi ze spalania tytoniu tego chyba nikt nie sprawdzał albo nie zostało to upublicznione bo inaczej przemysł tytoniowy (i nie tylko) mógłby mieć spore problemy.
Tak wygląda nowa lufka po spaleniu pół szluga:
Jak komuś się nie chce szukać to poniżej link do listy substancji występujących w dymie tytoniowym:
Dym tytoniowy
A tutaj link do octanu etylenu (czyli głównego o ile nie jedynego składnika filtra od szluga):
Octan etylenu
Na NFPA 704 w polu niebieskim octan etylenu ma wartość 2, a paląc szluga niejako ma się z nim bezpośredni kontakt, zaś wchłanianie przez błony śluzowe jest zazwyczaj większe niż przy kontakcie tegoż związku ze skórą.
Trochę technicznie, ale chodzi mi o sam osad na lufce (z 10 lat temu był całkowicie inny i nie wyglądał jakby tam wylądowały ścieki z zakładu utylizacji odpadów toksycznych..) i fakt, że jakość szlugów przez ostatnie lata się strasznie pogorszyła, przynajmniej w mojej okolicy. Czy ktoś z Was zauważył, że u niego w okolicy papierosy są gorszej jakości niż (przynajmniej) kilka lat temu ?
Aby być obiektywnym kolejnym razem kupię szlugi innej marki i też sprawdzę jaki osad się zrobi po pół szluga i wrzucę tutaj zdjęcie wraz z nazwą marki szlugów.
Tak wygląda nowa lufka po spaleniu pół szluga:
Jak komuś się nie chce szukać to poniżej link do listy substancji występujących w dymie tytoniowym:
Dym tytoniowy
A tutaj link do octanu etylenu (czyli głównego o ile nie jedynego składnika filtra od szluga):
Octan etylenu
Na NFPA 704 w polu niebieskim octan etylenu ma wartość 2, a paląc szluga niejako ma się z nim bezpośredni kontakt, zaś wchłanianie przez błony śluzowe jest zazwyczaj większe niż przy kontakcie tegoż związku ze skórą.
Trochę technicznie, ale chodzi mi o sam osad na lufce (z 10 lat temu był całkowicie inny i nie wyglądał jakby tam wylądowały ścieki z zakładu utylizacji odpadów toksycznych..) i fakt, że jakość szlugów przez ostatnie lata się strasznie pogorszyła, przynajmniej w mojej okolicy. Czy ktoś z Was zauważył, że u niego w okolicy papierosy są gorszej jakości niż (przynajmniej) kilka lat temu ?
Aby być obiektywnym kolejnym razem kupię szlugi innej marki i też sprawdzę jaki osad się zrobi po pół szluga i wrzucę tutaj zdjęcie wraz z nazwą marki szlugów.