Witam. Po wizycie elektryków ze spółdzielni mieszkaniowej zabrałem się za tzw. zerowanie gniazdek (co zostało mi przez nich doradzone). Po skończonej instalacji w jednym z gniazdek, dokładnie w momencie ponownego załączenia prądu w rozdzielnicy, słychać chwilowy dźwięk, który porównałbym do dźwięku dużej poduszki, która spadła na twardą podłogę, takie pojedyncze głuche "pu". Wszystkie sprzęty jednak działają, nic nie buczy, nie brzęczy, nie iskrzy, nie pali się, na żadnej obudowie jakiegokolwiek sprzętu nie ma napięcia. To samo dzieje się, gdy wszystkie kable w gniazdku, które "zerowałem", odłączę i zaizoluję, więc raczej nie łączę tego z "zerowaniem". Zaraz po załączeniu prądu, przy pierwszym dotknięciu próbnikiem kabla, który nie jest w danym momencie wpięty w żaden obwód, próbnik przez krótką chwilę świeci. Prośba o radę. Chociaż pewnie to jednak jakiś rodzaj zwarcia, więc pewnie i tak skończy się na wizycie elektryka. Pozdrawiam.