logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zasilacz wtyczkowy Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 wersja z płytką TORAL i tranzystorem pnp, wnętrze i opis

Mateusz_konstruktor 23 Lut 2024 00:32 4497 54

TL;DR

  • Wnętrze zasilacza wtyczkowego Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 w wersji z płytką TORAL i tranzystorem pnp.
  • Układ wykorzystuje transformator TS2/15, pełnookresowy prostownik na czterech diodach BYP401-50 i szeregowy stabilizator parametryczny z diodą Zenera oraz BD136.
  • Kondensator filtrujący ma 470 μF/16 V, a dioda stabilizacyjna 9,1 V.
  • W filtrze zakłóceń pracują dwa kondensatory 22 nF, rezystory R1 330 Ω i R2 33 Ω oraz kondensator 220 pF między bazą i kolektorem.
  • Obudowa składa się z dwóch części skręcanych jednym wkrętem, a dołączona mozaika ścieżek płytki C-2350-021-02 ułatwia naprawy.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA
📢 Słuchaj (Głos AI):
  • Wnętrze zasilacza Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 z transformatorami i kondensatorami na płytce.
    Przedstawiam wnętrze oraz opis zasilacza Unitra Zatra o symbolu ZS 0,15/9/2 w wersji zbudowanej na płytce z oznaczeniem TORAL i opartej o tranzystor typu pnp.

    Obudowa składa się z dwóch części, skręcana jest przy pomocy jednego wkręta.
    Jednocześnie mamy tu wytłoczone symbol oraz parametry elektryczne urządzenia.
    Widok zasilacza Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 z wygrawerowanymi parametrami.

    Zastosowano transformator TS2/15.
    Transformator TS2/15 z bliska

    Zamiana prądu przemiennego na prąd stały odbywa się poprzez prostownik pełnookresowy, zbudowany z czterech diod prostowniczych typu BYP401-50 o parametrach 1A/50V, rozłożonych po dwie sztuki z obydwu stron płytki.
    Zdjęcie wnętrza zasilacza Unitra Zatra z oznaczeniem TORAL. Wnętrze zasilacza Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 z elementami elektronicznymi i kondensatorem.

    Zasadniczą część stanowi szeregowy stabilizator napięcia stałego, typu parametrycznego, oparty o diodę stabilizacyjną współpracującą z tranzystorem pełniącym rolę elementu regulacyjnego.
    Wnętrze zasilacza Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 opartego na płytce TORAL z tranzystorem pnp.
    Kondensator elektrolityczny filtrujący tętnienia posiada pojemność 470μF i jest na napięcie maksymalne równe 16V, a kondensator elektrolityczny układu stabilizacyjnego posiada pojemność 330μF i jest na napięcie maksymalne równe 10V.
    Napięcie stabilizacyjne diody to 9,1V.
    Jest tu też pewne odstępstwo od powszechnie spotykanej praktyki: tranzystor jest typu pnp, o symbolu BD136.
    Dwa kondensatory płytkowe, stanowiące filtr zakłóceń wysokich częstotliwości i będące wpiętymi między wejściem i wyjściem prostownika, posiadają pojemność wynoszącą 22nF.
    Rezystor wstępny, oznaczony R1, posiada rezystancję znamionową wynoszącą 330Ω.
    Rezystor połączony z bazą tranzystora, oznaczony R2, posiada rezystancję znamionową wynoszącą 33Ω.
    Kondensator typu zwijanego foliowego ma pojemność znamionową wynoszącą 220pF, a włączony jest między bazę i kolektor tranzystora.

    Celem ułatwienia napraw zamieszczam również zdjęcie mozaiki ścieżek płytki, mającej oznaczenia C-2350-021-02.
    Zdjęcie mozaiki ścieżek płytki zasilacza Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 z oznaczeniem C-2350-021-02.

    Piątek 23. lutego 2024. roku Mateusz_konstruktor

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Offline 
    Zajmuję się konstruowaniem oraz naprawami urządzeń: elektronicznych, elektrotechnicznych i elektrycznych.
    Specjalizuje się w: Własne konstrukcje, naprawy, ekonomia, prawo
    Mateusz_konstruktor napisał 4275 postów o ocenie 1107, pomógł 270 razy. Mieszka w mieście Łódź. Jest z nami od 2022 roku.
  • REKLAMA
  • #2 20974403
    HD-VIDEO
    Poziom 43  
    Posty: 8034
    Pomógł: 1264
    Ocena: 1880
    Ale 99% zasilaczy było na tranzystorze n-p-n (BD135), niekiedy BC211, wersja na BD136 to wersja zasilacza a). Były też wersję z bezpiecznikiem topikowym po stronie pierwotnej transformatora.

    Te zasilacze występowały też na inne napięcia 3V, 6V, 7,5V, z różnymi wtykami (Jack 2,5, Jack 3,5, wtyk NZZ), oraz różną polaryzacją.

    Zasilacze oprócz ZATRA bez zmian produkował też MANTEX.
  • #3 20974572
    Marek Marcinek
    Poziom 16  
    Posty: 90
    Pomógł: 14
    Ocena: 29
    Z czego wynika moc podana na obudowie urządzenia? Trochę sporo jak na transformatorek 2VA. Podany prąd znamionowy nie sugeruje możliwości użycia transformatora o większej mocy. Użycie takowego wiązało by się z zastosowaniem większej obudowy, można zatem wykluczyć uniwersalność obudowy. Błąd produkcyjny w nadruku?
  • #4 20974615
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    Na obudowie nie ma podanej mocy (wyjściowej) ZS 0,15/9/2 to model. Jest podany prąd - 150mA. Trafo TS2/15 katalogowo dawało 180mA przy 10,1V więc jest ok. Parametry wejściowe (5,5VA) oznacza pewnie maksymalną chwilową moc pozorną - dla użytkownika bez znaczenia.

    Temat mnie rozczulił - mama taki kupiła w połowie lat 80tych do jakiegoś radyjka. Przejąłem go szybko - baterie 9V były deficytowe i miały jakąś symboliczną pojemność.
  • REKLAMA
  • #5 20974769
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3922
    Pomógł: 132
    Ocena: 918
    Miałem kontakt z podobnymi zasilaczami, teraz raczej mało kto używa, wydajność też kiepska.
    Ale trafa TS2/15 zdarzało mi się używać, mam nawet dwa NOS, nigdy nie lutowane ale z przerwanym uzwojeniem pierwotnym, zapewne jakiś błąd w produkcji.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #6 20974798
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    Przy ostatniej inwentaryzacji swojego śmietnika, okazało się że mam TS2/15 z 10, niektóre nieużywane. Z bólem serca wywaliłem połowę do elektrośmieci. Jakby ktoś potrzebował i chciało mu się odebrać osobiście to mam jeszcze kilka.
  • #7 20975030
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    Przerwy na pierwotnych powstawały (pękały - efekt upadków!) zwykle w miejscu owinięcia końcówki drutu nawojowego wokół trzpienia lutowniczego. Z reguły niewidoczne pęknięcie - zerwanie dało się sztukować - jak się chciało komuś to naprawiać.
  • #8 20975071
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7015
    Pomógł: 535
    Ocena: 1918
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Rezystor wstępny, oznaczony R1, posiada rezystancję znamionową wynoszącą 330Ω.

    To nie jest rezystor wstępny tylko rezystor w obwodzie polaryzacji diody Zenera. Wstępny byłby gdyby był w szeregu z tranzystorem i przejmował na siebie część spadku napięcia oraz wydzielanej mocy na tranzystorze szeregowym. Czasami tak się robi, ale nie tutaj.
    Swoją drogą nie wiem jak z odpornością na zwarcie i uszkodzenie tranzystora w tym zasilaczu ale można go było zrobić ze stabilizacją równoległą a nie szeregową. Wtedy byłby bardziej odporny. Co prawda transformatorek ma małą wydajność prądową ale ładunek zgromadzony w kondensatorze filtrującym potrafi już ubić tranzystor BD przy krótkotrwałym, pełnym zwarciu.
  • #9 20975716
    dzg4
    Poziom 31  
    Posty: 1698
    Pomógł: 132
    Ocena: 361
    A ja mam taki ,stabilizator na BD135, służy jako ładowarka do akumulatorów radia Koliber 3.
    Załączniki:
    • Zasilacz wtyczkowy Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 wersja z płytką TORAL i tranzystorem pnp, wnętrze i opis IMG_20240223_222540_HDR.jpg (1.93 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Zasilacz wtyczkowy Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 wersja z płytką TORAL i tranzystorem pnp, wnętrze i opis IMG_20240223_222455_HDR.jpg (1.74 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #10 20975999
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    Posty: 15918
    Pomógł: 2094
    Ocena: 2939
    Mam w swoim zeszycie wklejony schemat tegoż typu zasilaczy. Poniżej załączam zdjęcia.

    Schematy zasilaczy transformatorowych

    Tabela danych technicznych zasilaczy stabilizowanych.

    Schemat zasilaczy z listą elementów elektronicznych

    Na środkowej kartce napisałem sobie dane transformatorów stosowanych w tych zasilaczach.
  • #11 20976067
    GrandMasterT
    Poziom 26  
    Posty: 1605
    Pomógł: 69
    Ocena: 195
    U mnie leżą jeszcze resztki z produkcji tych zasilaczy, ojciec pracował w lokalnej filii Zatry kilkadziesiąt lat i czasami jak sprzątali poprzynosił trochę złomu. Tych transformatorków z serii TS 2/xx ponad 100kg sprzedałem kiedyś na skupie, a jeszcze i tak kilkadziesiąt kg mi zostało, kiedyś chciałem to posprzedawać na jakim olx czy allegro, tylko nie mam pewności czy są na pewno sprawne, czy może to jakieś odrzuty z produkcji lub testowe serie. Na przestrzeni lat powyrzucałem obudowy i puste płytki bez elementów jako praktycznie nieprzydatne, ale jeszcze gdzieś leży pudełko wtyczek i po garści elementów.
  • REKLAMA
  • #12 20976506
    Olkus
    Poziom 32  
    Posty: 3922
    Pomógł: 132
    Ocena: 918
    Jacekser napisał:
    Przerwy na pierwotnych powstawały (pękały - efekt upadków!) zwykle w miejscu owinięcia końcówki drutu nawojowego wokół trzpienia lutowniczego. Z reguły niewidoczne pęknięcie - zerwanie dało się sztukować - jak się chciało komuś to naprawiać.


    Właśnie nic nie widać a na omomierzu przerwa.... Poprawiałem lutowania drutów do wyprowadzeń, bez efektu. Może faktycznie jakieś mikro uszkodzenie.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #13 20976584
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    Jak nie przy trzpieniu to wzdłuż wyprowadzenia po krawędziach karkasu, w miejscach podlania impregnatem.Najlepiej odizolować zakończenia z dwóch stron wydłubując z impregnatu i sprawdzić. Jak brak przejścia-ok 1500 om (jak pamiętam) to dać sobie spokój-do śmieci. Sorry-recyklingu !
  • #14 20980577
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Kiedyś takiego znalazłem u kogoś w piwnicy. Zabrałem go do warsztatu tylko z względu na sentyment do tamtych czasów. Naprawiłem go i gdzieś go położyłem.
    Mam nadzieję, że za parę lat wnuki jak będą robić porządki po mnie to go nie wyrzucą i zostawią dla potomnych.
  • REKLAMA
  • #15 20981020
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7015
    Pomógł: 535
    Ocena: 1918
    Te zasilaczyki przynajmniej nie siały taką ilością zakłóceń jak niektóre współczesne impulsowe. Naprawić je też jest dużo łatwiej.
  • #16 20981525
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Jak spotykam na swojej drodze bezpański zasilacz liniowy zawsze go zabieram z sobą.
    Mam jakiś sentyment do nich z względu na swój wiek i łatwiejszy sposób ich naprawy.
  • #17 20981762
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    Specjalnie zszedłem do piwnicy, bo mi kiedyś mignęły szczątki w jakimś pudle ze szpargałami.... i jest! Ocalał jakimś cudem z masowego utylizowania moich dokonań, przy wyprowadzce z domu rodzinnego.
    Wnętrze starego, ręcznie wykonanego zasilacza z widocznymi elementami lutowania i okablowania.

    Jakoś w drugiej połowie lat 80-tych, będąc w podstawówce, dorabiałem sobie produkcją i dystrybucją w szkole takich zasilaczy, z tym że na 3V. Teoretycznie były na takie napięcie produkowane oryginalne, ale w handlu, przynajmniej w moim mieście, dostępne były tylko te 9V. A trafiało wtedy z zachodu już trochę walkmanów na dwie "erszóstki". Ówcześnie dostępne "paluszki" (jeśli w ogóle udało się je kupić) były tak nędzne, że często nie starczały na jedną kasetę. Oczywiście jest to kopia bohatera tego tematu (skopiowana z zagarniętego rodzicom oryginału), z tym że ten egzemplarz był w wersji rozwojowej. Miał gniazdo jack i odpinany kabel, a na górze dokręcony uchwyt na dwa akumulatorki ni-cd zrobiony z obciętego pojemnika z jakiegoś radyjka. Przyjrzałem mu się teraz, bo oczywiście nic nie pamiętam - napięcie ładujące brane było sprzed stabilizacji, prąd ograniczany. Oryginalne obudowy zasilaczy dało się kupić w sklepach z częściami rtv, płytka wymalowana zapałką, podkradzionym mamie lakierem do paznokci...:), wiercone zeszlifowaną igłą, itd.
    Swoją drogą refleksja - ilu z dzisiejszych trzynastolatków ogarnęło by coś takiego (a nie byłem na tamten czas specjalnie wybijającą się jednostką), począwszy od włóczenia się po całym mieście by kupić części (rezystory w Krakowie, gdzie je na całą Polskę produkowano, dostępne były tylko w jednym sklepie, w samym centrum) poprzez trawienie (chlorek żelaza to był rarytas - trawiło się w dość stężonym kwasie azotowym, pilnując by na czas przerwać i spłukać wodą - inaczej na płytce nie pozostawało nic) wiercenie, lutowanie i uruchamianie urządzenia podłączonego pod 220V. Nie mówiąc o tym że żaden normalny rodzić by pewnie na to nie pozwolił. Signum temporis...
  • #18 20981922
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7015
    Pomógł: 535
    Ocena: 1918
    szeryf3 napisał:
    Jak spotykam na swojej drodze bezpański zasilacz liniowy zawsze go zabieram z sobą.

    A ja nawet staram się gdzie się tylko da wstawiać u siebie zasilacze liniowe. Czy to na zasilaniu routerów lub nawet pasków LED na 12V. Taki zasilacz jest praktycznie bezawaryjny w przeciwieństwie do impulsowych gdzie to albo jakiś kondensator z czasem napuchnie/wyschnie albo też puści jakiś lut bezołowiowy. To tak na przekór ekoterrorystom, no bo ile taki niewielki zasilacz liniowy więcej pobierze energii w stosunku do impulsowego?
    Tylko z ładowarkami do telefonów jest problem bo muszą być lekkie i małe. Chociaż pamiętam czasy jak niektóre Nokie miały takie niewielkie, ale "ciężkie" transformatorowe ładowarki na 3,7V. Nawet gdzieś jeszcze taką mam.
  • #19 20982363
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    kris8888 napisał:
    ...To tak na przekór ekoterrorystom, no bo ile taki niewielki zasilacz liniowy więcej pobierze energii w stosunku do impulsowego?
    Tylko z ładowarkami do telefonów jest problem bo muszą być lekkie i małe. ...

    Już dajcie spokój z tymi zasilaczami bo odstraszymy młodzież tymi reliktami.Teraz większość zasila się z USB.Dzieciaki dojdą do wniosku że same dziadki tu się produkują.Było,minęło.Publikujcię współczesność.
  • #20 20982498
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    No bo tak jest. Fora wymierają. Skupiają dziadków - boomers-ów. Sam takim poniekąd jestem, ale staram się nie tracić kontaktu z rzeczywistością i przynajmniej szanować inny punkt widzenia. A tu w kółko jak wszystko co stare było lepsze, solidniejsze itd itd. A radia najlepiej słuchać na falach długich mając 40 metrów anteny i wkopane na trzy metry uziemienie... :-)
  • #21 20983649
    dzg4
    Poziom 31  
    Posty: 1698
    Pomógł: 132
    Ocena: 361
    Jak nawali zasilacz liniowy to się go naprawia, jak nawali impulsowy to się go wywala do śmieci, no i mamy ekologię w szerokim pojęciu, transformatory w/g znawców są za ciężkie i za drogie w produkcji.
  • #22 20983770
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    dzg4 napisał:
    Jak nawali zasilacz liniowy to się go naprawia, jak nawali impulsowy to się go wywala do śmieci, no i mamy ekologię w szerokim pojęciu, transformatory w/g znawców są za ciężkie i za drogie w produkcji.

    Tak samo się naprawia wymieniając elektrolity(przeważnie)-jeśli jest to możliwe.Wprawdzie producenci utrudniaja jak mogą(zalewanie,SMD itp) ale też sie dają naprawiać .Zajmowanie sie czymś takim jak w/w tu poza sentymentem nic nowatorskiego nie wnosi.
  • #23 20983778
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    Ekologia bierze się z oszczędności energii. Raz - poboru trafa na biegu jałowym, dwa - strat na stabilizacji liniowej. W przeciętnym domu pracuje non stop kilkadziesiąt zasilaczy. Dobre zasilacze impulsowe bez obciążenia mieszczą się z poborem poniżej 0,1W. W skali roku to ogromne różnice. Podobnie jak sama trwałość. Te dobrze skonstruowane są więcej niż trwałe. Przeciążony zasilacz impulsowy się wyłączy, transformatorowy po jakimś czasie padnie. I to często w sposób nienaprawialny - bo rzadko już kiedy stosuje się wymienne bezpieczniki, a jedynie te termiczne - przeciwpożarowe wbudowane w uzwojenia. Z resztą nawet gdyby był łatwy do naprawienia, to kto to zrobi? Majsterklepka z elektrody? 99,9% ludzi wywali od razu do śmieci, a na pewno nie pójdzie do serwisu.
    Mało kto sobie już zdaje sprawę z tego że ładowarka do komórki ma i z 20W, a do laptopa 100, bo wszyscy przywykli że jest maleńka i mieści się w kieszeni spodni. A teraz sobie wyobraźcie takie zasilacze z "transformatorkami" plus chłodzenie liniowego stabilizatora. Nie wspominając o 1000 watowych zasilaczach do PC-tów. Taki to by już trzeba z dostawą i rozładunkiem HDS-em zamawiać. Pamiętam swój pierwszy komputer - PSPD-90 wynalazek z KFAP-u z zasilaczem transformatorowym. Sam zasilacz ważył z 20kg, a chyba nie miał 300W. Nie wspominając o hałasie chłodzenia.
    Sentyment do starego zasilacza - bohatera tego odcinka, sentymentem, ale zasilacze impulsowe to przełom podobny do tego jak oświetlanie led-ami, czy wyparcie kineskopów. Poza specyficznymi zastosowaniami jak np sprzęt audio, zasilacze transformatorowe sensu nie mają.
  • #24 20984300
    dzg4
    Poziom 31  
    Posty: 1698
    Pomógł: 132
    Ocena: 361
    Temat rzeka, w obu przypadkach są opcje za i przeciw, zależnie która nogą ktoś wstał, może i era zasilaczy liniowych mija, jednak w wybranych zastosowaniach pozostaną bez względu na życzenia malkontentów.
  • #25 20984329
    dzg4
    Poziom 31  
    Posty: 1698
    Pomógł: 132
    Ocena: 361
    A ja mam zasilacz oparty na TS 18/8 w centralce włamaniowej, działa bezawaryjnie dzień po dniu już piętnaście lat, centralka DSC.
  • #26 20984463
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7015
    Pomógł: 535
    Ocena: 1918
    puchalak napisał:
    W przeciętnym domu pracuje non stop kilkadziesiąt zasilaczy. Dobre zasilacze impulsowe bez obciążenia mieszczą się z poborem poniżej 0,1W. W skali roku to ogromne różnice

    Z tym kilkadziesiąt to chyba lekko przesadziłeś. Poza tym jaki jest sens żeby zasilacz pracował cały czas pod napięciem ale bez żadnego obciążenia? Pomijam oczywiście te wbudowane na stałe, np. w sprzęcie AGD. Chyba jedynie ma to sens dla leniwych którym nie chce się wyciągać ładowarki telefonu z gniazdka.
    Natomiast z obciążeniem i w przypadku zasilaczy małej mocy to już aż tak wielkiej różnicy w sprawności nie ma. Zysk jest jedynie na materiałach (tradycyjnym transformatorze). W przypadku zasilaczy większej mocy to owszem, bezapelacyjnie wygrywają tu zasilacze impulsowe. Choć też nie zawsze bo np. zasilacz warsztatowy wolę mieć tradycyjny, ciężki, w wersji ze stabilizacją liniową, która nie generuje absolutnie żadnych zakłóceń.
  • #27 20984481
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8466
    Pomógł: 258
    Ocena: 2600
    kris8888 napisał:
    Choć też nie zawsze bo np. zasilacz warsztatowy wolę mieć tradycyjny, ciężki, w wersji ze stabilizacją liniową, która nie generuje absolutnie żadnych zakłóceń.


    Nie sposób się nie zgodzić.
  • #28 20984499
    Jacekser
    Poziom 26  
    Posty: 1116
    Pomógł: 27
    Ocena: 329
    CMS napisał:
    kris8888 napisał:
    Choć też nie zawsze bo np. zasilacz warsztatowy wolę mieć tradycyjny, ciężki, w wersji ze stabilizacją liniową, która nie generuje absolutnie żadnych zakłóceń.


    Nie sposób się nie zgodzić.

    A i owszem.Ale to specyficzne zasatosowanie-regulacja,ograniczenie prądowe.Mam też Z3020 ale ten do "cichych"nie należy(zakłócenia w.cz.).Poza tym po wyłączeniu z sieci podbija ustawione napięcie-!Może to z racji wieku(ok.40 lat !)-?Ale trzeba uważać i o tym pamiętać.Uratował (czasowo) kilka znanych firm gdzie przetwornice dały ciała.
  • #29 20984509
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1349
    Pomógł: 12
    Ocena: 228
    No racja, nie w każdym. Liczyłem swój dom. Każda roleta zewnętrzna, każdy termostat w pomieszczeniu, jednostki wewnętrzne klimatyzatorów, pompa ciepła, piec, ogrzewacz wody, parę telewizorów, radia, sterowniki oświetlenia w puszkach, pralka, suszarka, zmywarka, mikrofala, piekarnik, ekspres, lodówki, oświetlenie pod szafkami, monitoring, routery, bramki zigbee i yooda, kilka mikroinwerterów fotowoltaiki, kilka ładowarek, sterowniki mat podgrzewających w łóżkach, dystrybutor karmy dla kotów, klapka z czytnikiem chipów, brama, filtr powietrza, sterowanie wentylacją. Tak na szybko licząc. Część z nich to zasilacze bez separacji, czyli przetwornice step-down. Co z tego mógłbym odłączać? ładowarki? Dom bez mieszkańców dobowo pobiera ok 1,5-2kWh z czego podejrzewam że w dużej mierze jest to zasługa kamer i ich podświetlaczy ir - zużycie rośnie gdy dni się skracają.

    PS
    Zasilacz warsztatowy uznaję wyłącznie z trafem.
  • #30 20984580
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7015
    Pomógł: 535
    Ocena: 1918
    Jacekser napisał:
    Mam też Z3020 ale ten do "cichych"nie należy(zakłócenia w.cz.)

    Pewnie przez ten sterowany prostownik tyrystorowy w zasilaczu. Ale przypuszczam że gdyby nad tym problemem trochę "popracować" to można wyeliminować te zakłócenia oraz chwilowe podbijanie napięcia. Poza tym to porządny zasilacz.
    puchalak napisał:
    sterowniki oświetlenia w puszkach

    Faktycznie gdyby tak policzyć to kilkadziesiąt zasilaczy się zbierze. Nie wiem czy widziałeś "zasilacz" w takim sterowniku dopuszkowym? Ja ostatnio taki rozebrałem bo coś chciałem w nim przerobić i przeprogramować no i się lekko przeraziłem. Przetwornica step-down owszem i to akurat ok, ale separacja na płytce pomiędzy stroną wysokonapięciową a niskonapięciową znikoma. Tak samo odległości pomiędzy ścieżkami L i N. Kondensatorki elektrolityczne najgorszego sortu. Wszystko oczywiście bez żadnego zabezpieczenia nadprądowego lub przeciwprzepięciowego (ewentualnie cieniutkie ścieżki robią za takie zabezpieczenie). W najlepszym przypadku po prostu taki sterownik się prędzej czy później uszkodzi a w najgorszym zrobi zwarcie i wyrzuci zabezpieczenie w rozdzielnicy. Trochę chyba obawiałbym się montować to w puszce w ścianie, choć takie w sumie jest tego przeznaczenie.
📢 Słuchaj (Głos AI):

Podsumowanie tematu

✨ Omówiono budowę i parametry zasilacza wtyczkowego Unitra Zatra ZS 0,15/9/2 w wersji z płytką TORAL i tranzystorem PNP. Zasilacz posiada obudowę dwuczęściową, transformator TS2/15 o wydajności około 180mA przy 10,1V oraz prostownik pełnookresowy z diod BYP401-50 (1A/50V). Stabilizacja napięcia jest parametryczna, szeregowa, oparta na tranzystorze BD136 (PNP), choć większość podobnych zasilaczy stosowała tranzystory NPN (BD135, BC211). Wskazano na problem przegrzewania kondensatora elektrolitycznego umieszczonego blisko rdzenia transformatora, co może prowadzić do uszkodzeń laminatu płytki drukowanej. Dyskutowano o różnych wersjach zasilaczy Zatra i Mantex, ich zastosowaniach (m.in. do kalkulatorów Brda, odbiorników Jowita, Wandy, wzmacniaczy antenowych TV) oraz o problemach z polaryzacją wtyczek (często odwrotna polaryzacja powodowała brak działania urządzenia). Poruszono temat trwałości i naprawialności zasilaczy liniowych w porównaniu do impulsowych, ich wpływu na zakłócenia oraz sentymentu do starszych konstrukcji. Wspomniano o uniwersalnych zasilaczach z przełącznikiem polaryzacji i napięcia oraz o jakości użytych kabli. Zwrócono uwagę na typowe usterki, takie jak przerwy w uzwojeniach pierwotnych transformatorów (często spowodowane uszkodzeniami mechanicznymi) oraz na konieczność sprawdzania polaryzacji i wydajności prądowej zasilacza przy problemach z działaniem podłączonych urządzeń.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA