Witam na prezentacji latarki warsztatowej przegubowej, modelu pełnego przydatnych funkcji.
Czy budowa wewnętrzna również jest spełnieniem marzeń niejednej osoby zajmującej się naprawami?
Zacznijmy od budowy zewnętrznej.
W podstawce odnajdujemy genialne wręcz rozwiązanie oparte o magnesy neodymowe. Latarkę tę możemy przyczepić do metalowych elementów takich jak regały czy części karoserii samochodu.
Zastosowanie przegubu daje nam możliwość ustawiania kąta świecenia, a na wysuwanej antenie zamocowany jest magnes pomocny w odszukiwaniu zgubionych śrubek i innych metalowych przedmiotów.
W górnej części mamy umieszczoną pojedynczą diodę LED dającą opcję skupionego strumienia świetlnego.
Zasilanie jest realizowane przez trzy baterie typu AAA (tzw. "mały paluszek"), pod klapką znajdują się śrubki służące mocowaniu ze sobą obudowy.
Włączanie odbywa się przyciskiem umiejscowionym na boku.
Dostępne są trzy tryby załączane poprzez kolejne jego naciśnięcia:
1. „Górny“.
2. „Boczny“ pełną mocą.
3. „Boczny“ mocą zredukowaną.
Przejdźmy do zawartości wewnętrznej.
Taki oto widok zastajemy po rozpołowieniu.
Włączanie odbywa się za sprawą elektroniczniego sterowania opartego o niskoprądowy przycisk, tutaj typu "tact-switch", a zasadniczą rolę odgrywa tu tranzystor wykonawczy.
Jest to rozwiązanie o wiele lepsze od powszechnie stosowanych włączników muszących przenosić prąd roboczy, ulegających wskutek takiej konstrukcji przedwczesnym zużyciom i powodującym często słabe świecenie mimo wymian baterii na nowe.
Diody LED umieszczone zostały na minimalistycznych radiatorach, a czego nie da się dostrzec oglądając wyrób oferowany na półce sklepowej.
Sobota 17. lutego 2024. roku Mateusz_konstruktor
Fajne? Ranking DIY