blahfff napisał: 5s to model z 2013, wiec ponad 10 lat. J
I cóż z tego? Skoro jest dobry, wystarczający dla autora, a do tego dobrze działa, to po co zmuszać kogoś do wymiany? Szczególnie, że pewnie pozostałe funkcje da się wykorzystywać bez problemu?
blahfff napisał: ...nie ma sie co tu doszukiwac zlosliwosci,
Ależ skąd. Akurat mechanizmy tej firmy zostały dość obszernie opisane. a niektóre z nich doczekały się nawet głośnych sądowych wyroków. Więc ja nie mam potrzeby doszukiwać się. Po prostu ktoś kto wyda na kolejny telefon (na przykład) pięć tysięcy złotych, to tak naprawdę zapłaci przez owe dziesięć lat po 500zł "haraczu" rocznie (bez odsetek), tylko i wyłącznie z tego powodu, że jego wciąż sprawne urządzenie nie będzie już wspierane. I także pod warunkiem, że kolejny zakup dożyje aż dziesięciu lat. Wymiana nie wynika więc z realnych potrzeb, ale z arbitralnej decyzji firmy. To samo dotyczy zresztą komputerów, a ostatnio także sprzętu RTV i AGD. Sprawdź proszę realną żywotność szeroko rozumianej elektroniki i podlicz sobie te wszystkie haracze łącznie. Zastanów się także, czy to jest normalne, czy też zdecydowanie nie? Komu służy taka polityka i kto ponosi te gigantyczne koszty? A komu tak naprawdę służy coraz szybsze produkowanie góry elektrośmieci? Odpowiedz sobie także na pytanie, czy tego typu działania należy akceptować, usprawiedliwiać i wpierać, czy też jednak zdecydowanie piętnować i przeciwstawiać się im?