Witam wszystkich.
Jestem w posiadaniu uszkodzonego falownika sofar 3KTLM-G2.
Procedura rozruchowa jest wykonywana prawidłowo, ale w momencie gdy falownik powinien produkować moc pojawia się komunikat Bus OVP.
Zaznaczam że napięcie wejściowe jest prawidłowe (ok.160V).
Po kilku próbach załączenia na wyświetlaczu pojawia się "Usterka stała".
Sprawdziłem tranzystory bez wylutowywania i wygląda na to że są sprawne, na pewno zwarcia żaden nie ma. Spadek napięcia na diodzie 0,39.
Diody w obwodzie wejścia DC też w porządku.
Wszystkie elementy do radiatora przykręcone są na macie termo przewodzącej.
Brak jakichkolwiek oznak uszkodzenia elementów, pęknięć, okopceń itp.
Czy jest sens i możliwość naprawy takiego falownika? Proszę o pomoc w diagnozie problemu.
Dodam, że falownik prawidłowo odczytuje napięcia poszczególnych wejść PV1 i PV2 (odczyt dostępny w menu falownika), a mimo tego występuje błąd BusOVP świadczący o zbyt wysokim napięciu na wejściu DC falownika.
Jestem w posiadaniu uszkodzonego falownika sofar 3KTLM-G2.
Procedura rozruchowa jest wykonywana prawidłowo, ale w momencie gdy falownik powinien produkować moc pojawia się komunikat Bus OVP.
Zaznaczam że napięcie wejściowe jest prawidłowe (ok.160V).
Po kilku próbach załączenia na wyświetlaczu pojawia się "Usterka stała".
Sprawdziłem tranzystory bez wylutowywania i wygląda na to że są sprawne, na pewno zwarcia żaden nie ma. Spadek napięcia na diodzie 0,39.
Diody w obwodzie wejścia DC też w porządku.
Wszystkie elementy do radiatora przykręcone są na macie termo przewodzącej.
Brak jakichkolwiek oznak uszkodzenia elementów, pęknięć, okopceń itp.
Czy jest sens i możliwość naprawy takiego falownika? Proszę o pomoc w diagnozie problemu.
Dodam, że falownik prawidłowo odczytuje napięcia poszczególnych wejść PV1 i PV2 (odczyt dostępny w menu falownika), a mimo tego występuje błąd BusOVP świadczący o zbyt wysokim napięciu na wejściu DC falownika.