Witam,
Chciałbym się poradzić w sprawie przełącznika sieć - agregat. Kilka lat temu była robiona rozdzielnica przez elektryka (nowy budynek), został zamontowany przełącznik Hager SFT440 4P czytając różne tematy powinien być zastosowany przełącznik rozłączający N np. Hager SF463 3P+N. Został zakupiony agregat inwerterowy Fogo 4001ISE i zastanawiam się czy mogę go wpinać bez obaw. Typ sieci to TN-S. Na ten moment chciałbym oszczędzić sobie wymiany tego przełącznika i zacząłem się zastanawiać czy mogę zastosować Hager SBN140 1P. W przypadku braku sieci procedura przełączenia wyglądała by następująco:
- wszystkie fazy zostają rozłączone poprzez SFT440
- następnie jest rozłączone N poprzez SBN140
- uruchomiony zostaje agregat
W przypadku powrotu sieci, procedura wygląda odwrotnie
- agregat zostaję wyłączony
- przywrócenie N
- przywrócenie wszystkich faz
Chciałbym uniknąć awarii sprzętu. Bardzo proszę o opinie czy bez przeszkód mogę zastosować taki rozłącznik czy to w ogóle ma sens.
Chciałbym się poradzić w sprawie przełącznika sieć - agregat. Kilka lat temu była robiona rozdzielnica przez elektryka (nowy budynek), został zamontowany przełącznik Hager SFT440 4P czytając różne tematy powinien być zastosowany przełącznik rozłączający N np. Hager SF463 3P+N. Został zakupiony agregat inwerterowy Fogo 4001ISE i zastanawiam się czy mogę go wpinać bez obaw. Typ sieci to TN-S. Na ten moment chciałbym oszczędzić sobie wymiany tego przełącznika i zacząłem się zastanawiać czy mogę zastosować Hager SBN140 1P. W przypadku braku sieci procedura przełączenia wyglądała by następująco:
- wszystkie fazy zostają rozłączone poprzez SFT440
- następnie jest rozłączone N poprzez SBN140
- uruchomiony zostaje agregat
W przypadku powrotu sieci, procedura wygląda odwrotnie
- agregat zostaję wyłączony
- przywrócenie N
- przywrócenie wszystkich faz
Chciałbym uniknąć awarii sprzętu. Bardzo proszę o opinie czy bez przeszkód mogę zastosować taki rozłącznik czy to w ogóle ma sens.