logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kuchenka gazowa na butlę - trudności z zapalaniem po dłuższej przerwie

grendel123 06 Lis 2024 20:46 681 4
REKLAMA
  • #1 21292313
    grendel123
    Poziom 15  
    Posty: 245
    Pomógł: 1
    Ocena: 25
    Dzień dobry,
    mam kłopotliwy problem z użytkowaniem kuchenki gazowej na gaz z butli. Kuchenka klasyczna, wolnostojąca, marka i model chyba nie ma w tej chwili znaczenia. Kuchenkę użytkuję bardzo rzadko i to powoduje problemy.
    Po przerwie w użytkowaniu powyżej kilku dni (np. przy gotowaniu tylko w weekendy) gazu nie można normalnie zapalić ani wbudowanym zapalaczem, ani nawet zapałkami. Wygląda jakby ciśnienie gazu podawanego na palnik było za duże, żeby zapalić ogień (słychać głośniejsze syczenie niż normalnie). Po podjęciu wielu prób płomień w końcu zapala się, tylko z kilku otworków w palniku. Jest mocno niebieski, ma ostre zakończenia i ciągle gaśnie. Po wielu próbach podtrzymania takiego dziwnego płomienia zaczynają się zapalać kolejne, aż w końcu cały palnik się zapala (ale też jeszcze łatwo gaśnie). W końcu, po wielu próbach płomień staje się stabilny (nadal jest mocno niebieski z ostrym zakończeniem) aż za kilkanaście sekund robi się normalny - zmienia kolor na bardziej turkusowy i zakończenia płomieni stają się bardziej okrągłe. Od tej pory kuchenka działa normalnie do kolejnej dłuższej przerwy w użytkowaniu.
    Jeżeli kuchenka jest uruchamiana codziennie - problemu nie ma wcale. Gaz na butli zakręcam zawsze po zakończeniu użytkowania (na noc - rano zapala normalnie).
    Identyczny problem mają moi znajomi w kuchence na działce.

    Mocno mi to przeszkadza, ponieważ przy tych próbach uruchomienia palnika dużo gazu wylatuje w powietrze (co nie jest bezpieczne i komfortowe) i muszę wietrzyć pomieszczenie. Problem występuje na wszystkich palnikach.

    Co już zrobiłem/sprawdziłem:
    - wymieniłem dwa razy reduktor, ostatnio kupiłem oryginalny niemiecki, najdroższy jaki mieli w sklepie (na trzech reduktorach jest tak samo),
    - wymieniłem wszystkie dysze na oryginalne, do tej dokładnie kuchenki, średnice sprawdzone z instrukcją kuchenki, kształt dyszy dokładnie taki jak był w oryginale,
    - instalacja jest szczelna,
    - butla jest umieszczona pionowo z zaworem do góry,
    - wyczyściłem dokładnie palniki, oczyściłem wszystkie otwory w pierścieniu, nie ma nagaru z gazu,
    - długość przewodu elastycznego doprowadzenia gazu to około 4mb,
    - odkręcenie gazu na butli wcześniej o godzinę, przed próbą uruchomienia nie pomaga.

    Jedynie wypuszczenie w powietrze pewnej ilości gazu, przewietrzenie pomieszczenia i kolejne próby są skuteczne.
    Zaraz po wymianie reduktora na nowy pierwsze uruchomienie było tak samo z kłopotami.

    Proszę doświadczonych kolegów gazowników o radę jak bezpiecznie uruchamiać taką, rzadko używaną kuchenkę.
    Pozdrawiam
    Paweł
  • REKLAMA
  • #2 21292374
    JacekCz
    Poziom 42  
    Posty: 8670
    Pomógł: 760
    Ocena: 1462
    Butan, popularne napełnienie tych butli, sprawuje się źle przy niskich temperaturach.
  • REKLAMA
  • #3 21292380
    grendel123
    Poziom 15  
    Posty: 245
    Pomógł: 1
    Ocena: 25
    >>21292374 Dziękuję Kolego za podpowiedź. Butla i kuchenka jest cały czas w mieszkaniu w bloku, więc nie ma mowy o niskich temperaturach. Po prostu w tygodniu jest nieużywana.
  • REKLAMA
  • #4 21292762
    Sebastian_M26
    Poziom 30  
    Posty: 1341
    Pomógł: 130
    Ocena: 434
    grendel123 napisał:
    ciśnienie gazu podawanego na palnik było za duże, żeby zapalić ogień

    grendel123 napisał:
    przy tych próbach uruchomienia palnika dużo gazu wylatuje w powietrze

    To nie "gaz" tylko powietrze w instalacji, a śmierdzi bo ten zapach jest tak intensywny, że używany przewód będzie rok śmierdział po wyjęciu, szczególnie że
    grendel123 napisał:
    długość przewodu elastycznego doprowadzenia gazu to około 4mb,

    grendel123 napisał:
    Po prostu w tygodniu jest nieużywana.

    No i w tym czasie "gaz" się ulotni, z kuchenki, przewodu, widocznie stara kuchnia i zawory w minimalnym stopniu przepuszczają.
    grendel123 napisał:
    Jeżeli kuchenka jest uruchamiana codziennie - problemu nie ma wcale. Gaz na butli zakręcam zawsze po zakończeniu użytkowania (na noc - rano zapala normalnie).

    Bo jest "gaz" w instalacji, nie kręć tyle tym zaworem.
  • #5 21292778
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6526
    Pomógł: 219
    Ocena: 868
    To może być wiele czynników - u mnie był kurz w dyszy i od czasu do czasu czyszczę ten zakrzywiony pręt pilota, a dokładnie jest to termopara, dopóki sie nie nagrzeje to jest problem z zapłonem
REKLAMA