logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak głęboko kuć posadzkę w wielkiej płycie przy wymianie instalacji?

walkeross 14 Gru 2024 18:52 4515 37
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Jak głęboko można kuć posadzkę w mieszkaniu w wielkiej płycie przy wymianie instalacji elektrycznej i czy stare przewody mogą iść po skosie przez środek podłogi?

Nie ma jednej bezpiecznej głębokości do „wykuwania starej trasy” — te przewody były zwykle układane przed wylewką, więc ich poziom odpowiada grubości wylewki, a przebieg mógł być przy ścianach albo nawet na skos przez środek pomieszczenia [#21348541][#21348276] W wielu blokach wielkiej płyty pod płytą stropową była jeszcze warstwa izolacji, a dopiero na niej wylewka, więc w posadzce da się kuć, ale nie warto zakładać, że stary kabel jest tam, gdzie się go spodziewasz [#21349070][#21348541] Dla oświetlenia przewody bywały prowadzone nawet przez strop do mieszkania wyżej albo wzdłuż framug i szczelin między płytami, więc przed cięciem najlepiej sprawdzić trasę detektorem [#21348551][#21348979][#21348760] Najrozsądniej zostawić stare przewody w spokoju, odciąć nieużywane obwody i wykonać nowe bruzdy/peszle zgodnie ze sztuką, najlepiej wykorzystując istniejące szczeliny między płytami albo uzgadniając trasę z elektrykiem od początku [#21348541][#21352212][#21352150]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 21348237
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    Witam,

    Remontuje mieszkanie w wielkiej płycie (moje mieszkanie). Przymierzam się do wymiany instalacji elektrycznej. Aparaty w rozdzielnicy podłączy elektryk. Blok z początku. lat 90. Obecna instalacja dwużyłowa miedziana.

    Przewody od gniazdek aktualnie wchodzą w posadzkę. Przykład ułożenia przewodów od gniazdek w jednym z pokoi:

    Przewody elektryczne w ścianie i podłodze w mieszkaniu z wielkiej płyty. Przewody elektryczne wystające spod tynku w betonowej posadzce. Odsłonięte przewody elektryczne wychodzące z podwójnego gniazdka w ścianie.

    Obrazki przedstawiają przewody od dwóch gniazdek.

    Zamierzamałem podkuć posadzkę przy ścianach, bo spodziewam się, że tamtendy ułożone są te przewody. Pytanie moje jest na jaką głębokość można podkuć tą posadzkę betonową.

    Drugie pytanie czy dobrze rozumiem, że na płycie stropowej była wtedy robiona wylewka betonowa i te kable wchodzą w tą wylewkę a nie w strop? Wiem, że pytanie trochę głupie , ale to wielka płyta więc wolę się upewnić.

    No i trzecie pytanie. Czy jest możliwe, że te kable nie idą przy ścianach, tylko "po dziadowsku" na ukos prz z środek posadzki? Czy kable , jeśli były zalewane betonem w posadzce to raczej szły przy ścianach? Oczywiście jeśli zacznę podkuwać to się przekonam, ale może ktoś ma taka wiedzę.

    Ogólnie przeczytałem trochę postów, ale nie znalazłem odpowiedzi na jaką głębokość sięga ta wylewka i jak głęboko można kuć

    Dzięki za odpowiedzi.
  • #2 21348254
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17195
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6666
    walkeross napisał:
    Aparaty w rozdzielnicy podłączy elektryk
    I znowu ta sama śpiewka wraca jak bumerang - zrobię sam a elektryk to "tylko pospina". Nic gorszego dla elektryka.
    Był niedawno podobny temat (i wiele innych wcześniej), że robotę uzgadnia się z elektrykiem na samym początku a nie woła na koniec.
  • #4 21348285
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    >>21348254
    Dziękuję za radę. Jestem pewien, że elektryk sobie poradzi z założeniem selektywnych zabezpieczeń, dobraniem ogranicznika przepięć i wyborem odpowiedniego wyłącznika różnicowoprądowego typu A.

    Dodano po 1 [minuty]:

    >>21348276

    Super. Dzięki za odpowiedź. Nie pomyślałem o detektorze przewodów. Dzięki wielkie za odpowiedź.
  • #5 21348309
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 1049
    Pomógł: 81
    Ocena: 338
    Jednej rzeczy nie rozumiem - skoro modernizujesz instalację na współczesną, to po co Ci wiedza o trasach starych przewodów?
  • Pomocny post
    #6 21348400
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6399
    Pomógł: 283
    Ocena: 968
    1. Podkuć można do płyty stropowej - tylko po co - tam chcesz wetknąć tylko przewód

    2. Tak na płycie nośnej jest papa a potem "wylewka" - przewody są przypuszczalnie pod papą

    3. O próbach zrozumienia jak są położone przewody zapomnij - kładziono je tak żeby jak najmniej wyszło i jak najłatwiej było układać. Zresztą po co ta wiedza one tam sobie zostaną gdzie są to nie domek z cegły gdzie jak wyrwiesz stare przewody ze ścian to już masz gotowe bruzdy na nowe.

    I jak już pisano - może jednak skontaktuj się z kimś kto w "wielkiej płycie" robi instalacje - bo to taki specyficzny temat - ma on pewnie opracowane jakieś swoje chwyty jak układać przewody, czy np zastanawiałeś się nad przewodami do oświetlenia ???
  • #7 21348424
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 21348435
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17195
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6666
    r103 napisał:
    może jednak skontaktuj się z kimś kto w "wielkiej płycie" robi instalacje - bo to taki specyficzny temat
    Dokładnie - wielka płyta to wyjątkowo upierdliwy temat.
    Będzie przez tydzień wku*wiał sąsiadów nawalając w posadzkę młotowiertarką, gdy tymczasem nową instalację można ułożyć w listwach przypodłogowych.
    Sam się niepotrzebnie namęczy kuciem w betonie, sąsiadów zamęczy hałasem, bo ciężko wydać PLN na fachowca, który te tematy ogarnia.
  • Pomocny post
    #9 21348541
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12193
    Pomógł: 1355
    Ocena: 3916
    walkeross napisał:
    Drugie pytanie czy dobrze rozumiem, że na płycie stropowej była wtedy robiona wylewka betonowa i te kable wchodzą w tą wylewkę a nie w strop? Wiem, że pytanie trochę głupie , ale to wielka płyta więc wolę się upewnić.
    Tak, okablowanie układano przed wykonaniem wylewki. Głębokość może być więc taka, jak grubość wylewki w pomieszczeniach.
    walkeross napisał:
    Czy jest możliwe, że te kable nie idą przy ścianach, tylko "po dziadowsku" na ukos przez środek posadzki?
    Tak, to bardzo prawdopodobne. Wielokrotnie spotkałem się z praktyką układania na skos, byle jak najkrócej. Nie ma więc sensu wykuwanie tych przewodów bo prawdopodobnie i tak nie są ułożone poprawnie.
    walkeross napisał:
    ...na jaką głębokość sięga ta wylewka i jak głęboko można kuć
    Układ okablowania wcale nie musi być prawidłowy i chyba nie warto powtarzać błędów. Sądzę, że najprościej pozostawić stare przewody w wylewkach i nie wykuwać ich (sąsiedzi będą wdzięczni). Prościej i lepiej będzie odcinać poszczególne obwody i wykonać nowe, zgodnie ze sztuką. W tym celu chyba najwygodniej wykonać bruzdy i umieścić w nich aroty/peszle z przeciągniętym nowym okablowaniem. W razie konieczności jakichkolwiek napraw czy przeróbek, dostęp do okablowania będzie łatwy, a układ instalacji przejrzysty. Jeśli to tylko możliwe, zdecydowałbym się także na montaż puszek i gniazd podtynkowych w miejsce natynkowych. No o najlepiej uzgodnij z elektrykiem zakres prac i przebieg okablowania zanim zaczniesz "dłubać" w betonie.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #10 21348551
    mgim
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3934
    Pomógł: 177
    Ocena: 641
    Jeżeli to jest w technologii OWT-67 i / albo WK-70, to "na skos" - w Twojej podłodze były prowadzone przewody do oświetlenia sąsiada "poniżej" (już z fabryki przychodziła płyta z rowkiem na kabel). Płyta stropowa w tych technologiach - to był żelbet 14 cm. W przypadku OWT-R były stosowane czasami stropowe płyty "Żerańskie" 24 cm. i wówczas tych przewodów już tak nie prowadzono.
  • #11 21348555
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17195
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6666
    A tu mamy dopiero etap na poziomie przypodłogowym kondygnacji.
    Jazda się dopiero zacznie gdy autor zajmie się oświetleniem górnym, które zazwyczaj ułożone jest ponad stropem, pod posadzką kondygnacji powyżej.
    Ciekawe czy też będzie ich szukał i je odkuwał. ;)
  • #13 21348586
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17195
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6666
    mgim napisał:
    To musi odkuć u sąsiada powyżej (podłogę)
    Na taki pomysł raczej nie wpadnie.
    To po co chce rozkuwać swoją posadzkę?
  • Pomocny post
    #14 21348590
    mgim
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3934
    Pomógł: 177
    Ocena: 641
    Ze zdjęć wychodzi, że to jest OWT. przewody "biegły" wzdłuż ścian, gniazdka tuż nad poziomem podłogi, tylko to oświetlenie "górne". Ale jak "przekombinuje" - to żaden elektryk tego normalnie nie połączy, Chyba, że zrobi "rzeźbę ludową". :-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    ......."tylko to oświetlenie "górne"...." tak jak podałem - w podłodze sąsiada z góry. Mam tak, bo sąsiad z góry robiąc podłogę wstrzelił mi bolec w jeden kabel (szczęście, że jedna żyła) i mam tylko żyrandol "jednobiegunowy".
  • #15 21348639
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    Zvirek napisał:
    to po co Ci wiedza o trasach starych przewodów


    Spodziewałem się, że wykorzystam stare trasy przy założeniu, że idą przy ścianach i będą stosunkowo płytko. Poza tym nie lubię bałaganu. Niemniej czytając odpowiedzi, powoli czuję się przekonany, żeby podkuć na 2-3 cm w miejscu wejścia przewodu w posadzkę, obciąć i go zostawić. Bardziej denerwowałoby mnie, jakby zostały w ścianach.
  • #17 21348659
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    r103 napisał:
    może jednak skontaktuj się z kimś kto w "wielkiej płycie" robi instalacje - bo to taki specyficzny temat


    Jak zrobię projekt, to poszukam elektryka, który nie będzie biadolił, że podłącza tylko rozdzielnice, do których sam kładł przewody i z nim jeszcze te trady skonsultuję. Póki co przygotowuję się do zrobienia projektu. No i wielkie dzięki za odpowiedzi!
  • #18 21348663
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 21348681
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    r103 napisał:
    czy np. zastanawiałeś się nad przewodami do oświetlenia


    Tak. Ponieważ nie lubię sufitów podwieszanych, to rozważam trzy opcje:

    1. Najbardziej prawdopodobna: pozostawienie bieżącej dwużyłowej - zalety: już jest, wady: brak PE.

    2. Położenie przewodu ydyp 1.5 na suficie w tynku bezpośrednio (bez podkuwania) i przykrycie 1 cm tynku gipsowego. Zalety: PE, 4 żyły, wady: trzeba wytynkować jeszcze sufity, może przebijać, jak się będzie grzał.

    3. Zastrzelcie mnie, ale chodzi mi po głowie wykorzystanie jednego z dwóch przewodów fazowych jako PE, tzn. podciągnięcie PE do włącznika i tam wykorzystanie jednej żyły fazowej jako PE. Z tym, że to trochę jak pchanie się na tamten świat. Nie mówiąc już, że nikt się w tym nie połapie.

    Osobna kwestia to łazienka, dokąd muszę pociągnąć instalację przez cały przedpokój, który ma dobrych parę metrów. Tutaj obwód pociągnę albo na styku sufitu i ściany przedpokoju, albo w tynku 20 cm od sufitu i zrobię/zaproponuję osobną różnicówkę. W samej łazience jest stary sufit podwieszany, więc albo go zostawię, albo usunę i zrobię instalację w tynku na suficie. Niestety ledy, które tam są teraz zamontowane, są częściowo nad prysznicem, poza tym połączenia nie są dobrze zaizolowane, więc nie czuję, że jest to bezpieczne.

    Dodano po 5 [minuty]:

    zbich70 napisał:
    nową instalację można ułożyć w listwach przypodłogowych.

    W listwach to ułożę kabel antenowy, ewentualnie skrętkę. Natomiast nie trawię instalacji elektrycznej w listwach przypodłogowych z uwagi na: 1. Potencjalne zwierzęta domowe 2. Możliwość porażenia jeśli ktoś się zapomni przy instalacji/usuwaniu listew 3. Problemy z prowadzeniem w narożnikach. Osobiście uważam, że takie coś powinno być zakazane

    Dodano po 1 [minuty]:

    zbich70 napisał:
    bo ciężko wydać PLN na fachowca


    No właśnie obawiam się, że mogę trafić na takiego "fachowca" co mi w listwach przypodłogowych zrobi, dlatego wolę zrobić samemu

    Dodano po 9 [minuty]:

    Mobali napisał:
    2
    Mobali napisał:
    W tym celu chyba najwygodniej wykonać bruzdy i umieścić w nich aroty/peszle z przeciągniętym nowym okablowaniem. W razie konieczności jakichkolwiek napraw czy przeróbek, dostęp do okablowania będzie łatwy, a układ instalacji przejrzysty.



    Tak. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Czuję się przekonany do tego rozwiązania. Rozumiem, że proponujesz wkucie się w posadzkę na około 5 cm przy ścianie i wpuszczenie tam peszla? Tak mniej więcej sobie to planowałem, tylko myślałem, że pójdę w miejscu ułożenia starych przewodów, ale czar prysł.

    Tak. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Czuję się przekonany do tego rozwiązania. Rozumiem, że proponujesz skucie się w posadzkę na około 5 cm przy ścianie i wpuszczenie tam peszla? Tak mniej więcej sobie to planowałem, tylko myślałem, że pójdę w miejscu ułożenia starych przewodów, ale czar prysł.
    Mobali napisał:
    Prościej i lepiej będzie odcinać poszczególne obwody i wykonać nowe, zgodnie ze sztuką. W tym celu chyba najwygodniej wykonać bruzdy i umieścić w nich aroty/peszle z przeciągniętym nowym okablowaniem. W razie konieczności jakichkolwiek napraw czy przeróbek, dostęp do okablowania będzie łatwy, a układ instalacji przejrzysty


    Dodano po 25 [minuty]:

    mgim napisał:
    Ze zdjęć wychodzi, że to jest OWT. przewody "biegły" wzdłuż ścian, gniazdka tuż nad poziomem podłogi, tylko to oświetlenie "górne". Ale jak "przekombinuje" - to żaden elektryk tego normalnie nie połączy, Chyba, że zrobi "rzeźbę ludową"

    Dodano po 2 [minuty]:

    ......."tylko to oświetlenie "górne"...." tak jak podałem - w podłodze sąsiada z góry. Mam tak, bo sąsiad z góry robiąc podłogę wstrzelił mi bolec w jeden kabel (szczęście, że jedna żyła) i mam tylko żyrandol "jednobiegunowy".


    Tak oświetlenie na bank idzie przez strop z góry. Zatem dziękuję bardzo za rozkminienie, że to "OWT" i za pozostałe informacje. Ja, tak jak już napisałem, najprawdopodniej zostawię oświetlenie (poza łazienką) jak jest i będę mieć nafdzieję, że sąsiad wkrętami do betonu nie zniszczy mojej pracy :). Wydaje mi się, że jestem w stanie instalację "bez rzeźby zrobić", ale życie zweryfikuje;) BTW: Do tego są tam takie dziwaczne liche haczki na żyrandole, a utrzymują całkiem ciężkie lampy? Jak te haczyki oni osadzali?

    Dodano po 8 [minuty]:

    napisał:
    walkeross napisał:
    Jak zrobię projekt, to poszukam elektryka


    A kto będzie robił ten projekt ?


    Projekt zrobię sam. Tylko on nie będzie jakis super profesjonalny. Narysuję tak jak umiem, pokażę elektrykowi na papierze i potem w mieszkaniu jak i gdzie chce te przewody pociągnać. Potem on, o ile nie będzie miał większych uwag i nie będzie mnie pouczał na siłę, że 4mm2 to się nie rozdziela na TNC-S (o czym wiem, ale co mam poradzić?) to przystąpię do roboty i on potem podepnie mi rozdzielnię tylko i ew. pomiary mi zrobi.
  • Pomocny post
    #20 21348722
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12193
    Pomógł: 1355
    Ocena: 3916
    walkeross napisał:
    2. Położenie przewodu ydyp 1.5 na suficie w tynku bezpośrednio (bez podkuwania)
    Pomysł IMHO śłaby, bo dokładasz sobie tynkowanie naprawdę sporych powierzchni tylko po to, żeby zakryć niewielkie odcinki przewodów. Znacznie prościej będzie wykonać cienką bruzdę, w której ukryjesz ten fragment instalacji. Żeby zrobić to czysto, wystarczy przecież małe nacięcie szlifierką kątową z tarczą do betonu. W ten sposób w jeden dzień "obrobisz" sobie wszystkie sufity. Ich tynkowanie to nie tylko mnóstwo niepotrzebnej roboty, ale także pewnie spore koszty - w tym wypadku zupełnie zbędne.
    walkeross napisał:
    ...wykorzystanie jednego z dwóch przewodów fazowych jako PE,
    To nie jest dopuszczalne.
    walkeross napisał:
    W samej łazience jest stary sufit podwieszany, więc albo go zostawię, albo usunę i zrobię instalację w tynku na suficie.
    Istnieją szczegółowe regulacje dotyczące zasad prowadzenia instalacji w łazienkach. Nie tylko jeśli chodzi o przebieg okablowania, ale także głębokość posadowienia przewodów. To pomieszczenie szczególne, więc warto zadbać o bezpieczeństwo rodziny.
    walkeross napisał:
    ledy, które tam są teraz zamontowane, są częściowo nad prysznicem, poza tym połączenia nie są dobrze zaizolowane, więc nie czuję, że jest to bezpieczne.
    Tak też nie wolno - poczytaj proszę o wymaganiach dla poszczególnych stref w łazience.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #21 21348760
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6399
    Pomógł: 283
    Ocena: 968
    Mobali napisał:
    Znacznie prościej będzie wykonać cienką bruzdę, w której ukryjesz ten fragment instalacji. Żeby zrobić to czysto, wystarczy przecież małe nacięcie szlifierką kątową z tarczą do betonu. W ten sposób w jeden dzień "obrobisz" sobie wszystkie sufity.


    No za tą poradę nacinania płyt stropowych to raczej kawa się nie należy tylko rózga :-(

    Najprościej - przynajmniej w dużych pokojach gdzie strop jest więcej niż z jednej płyty - przewód puścić rogiem /połączenie ścian i sufitu/ do miejsca łączenia płyt - tam zazwyczaj jest szpara tak to to widoczne trudne do likwidacji pęknięcie - tam poskrobiesz i pewnie miejsce na przewód się znajdzie dojedziesz do środka pokoju. A na początek to detektorem bym zbadał przebieg przewodu od wyłącznika - a nóż w Twoim bloku przylepili ten przewód jakoś do sufitu /też się czasem zdarzało w lokalnej wersji wykończenia sam widziałem/

    A co do pytania autora wątku o ten cienki haczyk na wieszanie - no wiesz najlichsza stal na rozciąganie ma wytrzymałość rzędu 50000 niutonów na centymetr kwadratowy tak że wiele utrzyma drut, a co do montażu - zastanów się - masz wywiercony/wybity otwór na wylot przez strop i w nim rurka z przewodem obok trochę miejsca co zrobisz z drutem?
  • #22 21348930
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    Mobali napisał:
    stnieją szczegółowe regulacje dotyczące zasad prowadzenia instalacji w łazienkach. Nie tylko jeśli chodzi o przebieg okablowania, ale także głębokość posadowienia przewodów. To pomieszczenie szczególne, więc warto zadbać o bezpieczeństwo rodziny.


    Dziękuję za podpowiedzi. O strefach czytałem. O wymaganiach co do głębokości osadzenia przewodów nie słyszałem, ale poczytam.

    Dodano po 3 [minuty]:

    r103 napisał:
    tam zazwyczaj jest szpara tak to to widoczne trudne do likwidacji pęknięcie - tam poskrobiesz i pewnie miejsce na przewód się znajdzie dojedziesz do środka pokoju


    Ok. Bardzo prawdopodobne , że tak właśnie jest bo pęknięcie farby leci przy stropie praktycznie przez całą połowę mieszkania mniej więcej w połowie sufitu. To zajrzę czy jest tam ta szpara. Dzięki, to wydaje się sensowne.

    Dodano po 11 [minuty]:

    r103 napisał:
    - zastanów się - masz wywiercony/wybity otwór na wylot przez strop i w nim rurka z przewodem obok trochę miejsca co zrobisz z drutem?


    Hm.. :) Jeśli to rurka stalowa i szukałbym oszczędności to bym ją przyspawał do tej rurki, zakładając że ona jest zakotwiczona na górze. Gdybym chciał zrobić bardziej normalnie, to przeciągnąłbym ten drut z góry też, tą rurką, na górze zagiąłbym (w sensie po rozgrzaniu) i zalał tą wylewką z betonu razem z kablami. A jak było naprawdę?:)
  • Pomocny post
    #23 21348979
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6228
    Pomógł: 614
    Ocena: 1678
    U mnie w bloku z wielkiej płyty z początku lat 70-tych instalacja elektryczna wygląda następująco:
    - od licznika na klatce schodowej biegnie przewód dwużyłowy (prawdopodobnie) u mnie pod podłogą do skrzynki z bezpiecznikami,
    - gniazdka - od bezpiecznika od gniazdek przewód dwużyłowy (miedziany) biegnie do rozdzielnicy (bezpośrednio pod skrzynką z bezpiecznikami) obiega wszystkie gniazdka w pokojach i kuchni i wraca do rozdzielnicy (zasilanie dwustronne). Przewód ten biegnie u mnie pod wylewką (prawdopodobnie w dużej mierze) wzdłuż ścian.
    - oświetlenie - od bezpiecznika od oświetlenia przedpokoju, kuchni i pokoi przewód dwużyłowy (aluminium) biegnie do rozdzielnicy. Z rozdzielnicy biegnie pod podłogą sąsiada nade mną do opraw oświetleniowych. Przewód dwużyłowy do wyłączników lamp biegnie wzdłuż framugi drzwi i dalej pod podłogą u mnie do rozdzielnicy.
    - łazienka i ubikacja (oświetlenie i gniazdko w łazience), przewód dwużyłowy (alumimium) biegnie od bezpiecznika poprzez rozdzielnicę, (pod podłogą u mnie) do łazienki i tam rozdziela się na oświetlenie łazienki i ubikacji i gniazdko w łazience.
    Gniazdka w kuchni i łazience mają bolce ochronne (zerowanie).
    U mnie w bloku na płycie stropowej (nnośnej) położona jest warstwa dźwiękochłonna (grubość 10 cm), na tym jest wylana płyta o grubości ok. 15 cm i na to przyklejone były płytki PCV.
  • #24 21349002
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 12193
    Pomógł: 1355
    Ocena: 3916
    r103 napisał:
    No za tą poradę nacinania płyt stropowych to raczej kawa się nie należy tylko rózga
    Nie istnieją przeciwskazania do tego, aby wykonywać niezbędne bruzdy pod instalację elektryczną w budynku w technologii wielkiej płyty. Dotyczy to także płyty stropowej, przy zachowaniu niezbędnych warunków bezpieczeństwa. Wyżej proponowałem wykonanie niewielkiej rysy niezbędnej do ukrycia przewodu. W praktyce, nawet głębokość do około centymetra w nie spowoduje naruszenia konstrukcji płyty stropowej, a tu mówimy o ingerencji na poziomie zaledwie kilku milimetrów. I zgodnie z istniejącymi zasadami należy je zachować zgodnie z wytycznymi §187.2: Dopuszcza się prowadzenie przewodów elektrycznych wtynkowych, pod warunkiem pokrycia ich warstwą tynku o grubości co najmniej 5 mm. (rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie Warunków technicznych jakim powinny podlegać budynki i ich usytuowanie).

    Takie zarysowanie jest więc nieistotne dla konstrukcji szczególnie, że płyty tego typu są zwykle pokryte warstwą zapraw wyrównujących, tynków, farb, itp. Zwykle więc, przy ingerencji na grubość tych kilku milimtrów, nawet nie dojdzie do nacięcia samej płyty stropowej. Inną, znacznie prostszą metodą, jest oczywiście poprowadzenie przewodów w istniejących szczelinach pomiędzy płytami. Wtedy obejdzie się nawet bez wykonywania bruzdy. No, ale nie zawsze układ tych szczelin jest zgodny z układem instalacji.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #25 21349032
    r103
    Poziom 37  
    Posty: 6399
    Pomógł: 283
    Ocena: 968
    Mobali napisał:
    W praktyce, nawet głębokość do około centymetra w nie spowoduje naruszenia konstrukcji płyty stropowej,


    Sugeruję - żeby kol. Mobali zobowiązał się w formie umowy /najlepiej notarialnej/ - zagwarantować czy to Wspólnocie czy Spółdzielni Mieszkaniowej że pokryje koszty napraw - ewentualnych szkód powstałych na skutek realizacji swej porady :-)
  • Pomocny post
    #26 21349070
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5728
    Pomógł: 257
    Ocena: 1982
    W posadzce można spokojnie kuć bo na płycie stropowej jest warstwa izolacji, płyta pilśniowa miękka albo coś takiego, na tym dopiero wylewka więc śmiało można kuć. Gorzej na suficie, ale bruzda na przewód również w niczym nie przeszkadza tylko że to droga przez mękę.
  • Pomocny post
    #27 21349102
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8477
    Pomógł: 386
    Ocena: 1051
    stomat napisał:
    W posadzce można spokojnie kuć bo na płycie stropowej jest warstwa izolacji, płyta pilśniowa miękka albo coś takiego, na tym dopiero wylewka więc śmiało można kuć. Gorzej na suficie, ale bruzda na przewód również w niczym nie przeszkadza tylko że to droga przez mękę.

    W praktyce nie ma innej opcji jak mała bruzdka na stropie. W salonie jest łączenie płyt więc tam da się łatwo zrobić.
    Przy bruzdowaniu podłogi pod przełącznikami trzeba uważać na przewody sąsiada z dołu, bo przełączniki sąsiada są w tych samych lokalizacjach, a przewody biegną przez strop i w podłodze autora.
  • Pomocny post
    #28 21349220
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Posty: 12211
    Pomógł: 1015
    Ocena: 3530
    Chris_W napisał:
    W praktyce nie ma innej opcji jak mała bruzdka na stropie. W salonie jest łączenie płyt więc tam da się łatwo zrobić.
    Są inne opcje dla lamp sufitowych, gdy mamy do czynienia z płytami/stropami ackermana, lub płytami stropowymi kanałowymi.
    Ściana i sufit w trakcie generalnego remontu z widoczną starą żarówką i kablami.
    Tu generalny remont w mieszkaniu.
  • #29 21352099
    walkeross
    Poziom 10  
    Posty: 8
    r103 napisał:
    Najprościej - przynajmniej w dużych pokojach gdzie strop jest więcej niż z jednej płyty - przewód puścić rogiem /połączenie ścian i sufitu/ do miejsca łączenia płyt - tam zazwyczaj jest szpara tak to to widoczne trudne do likwidacji pęknięcie - tam poskrobiesz i pewnie miejsce na przewód się znajdzie dojedziesz do środka pokoju.


    Powiem Ci, że jak dla mnie patent miesiąca. Przy okazji zdzierania tapet rozgrzebałem jedno to pęknięcie i to jest praktycznie na głębokość paznokcia. Przewód 4x1.5 powinien wejść. Nawet powiem Ci, że rzeczywiście do środka sufitu nie ma daleko.

    Poza tym nie trzeba też montować lampy na środku. W internecie i na youtube widziałem, że niektórzy montują sobie coś takiego jak lampy na szynoprzewodzie. Czyli w zasadzie wystarczy nawet przewód tą bruzdą doprowadzić jako zasilanie do szynoprzewodu, a potem prąd już tym "natynkowym" szynoprzewodem będzie płynął. Są też z tego co widzę "lampy podwójne", gdzie przewód podwieszony jest w powietrzu z jednej "bazowej" lampy do drugiej.

    Także w sumie nawet nie trzeba uciekać z tej bruzdy do środka pokoju, gdyby ktoś nie chciał. Także super dzięki, bo wychodzi na to, że oświetlenie też modernizuję:)

    Załączam zdjęcia jak to wygląda, gdyby ktoś chciał zastosować ten sam patent:

    Przybity odcinek ściany z otworem i widocznym narzędziem. Palec wskazujący oraz śrubokręt włożone w szczelinę na suficie z pęknięciami. Zbliżenie na ścianę z pęknięciem i wyżłobieniem. Zdjęcie sufitu z rysą i zamontowanym haczykiem do zawieszenia.

    Zdjęcia z innych pokoi. Pierwsze niby zaszpachlowane, ale jak się dobrze przyjrzeć to widać gdzie ta rysa biegnie, bo farba niechlujnie nałożona:

    Pęknięcie na suficie z widoczną instalacją elektryczną.

    Drugie poglądowe z trzeciego pokoju. Tutaj już szukać nie trzeba:)

    Pęknięcie na suficie z wiszącą żarówką i obrazem na ścianie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Chris_W napisał:
    stomat napisał:

    W praktyce nie ma innej opcji jak mała bruzdka na stropie. W salonie jest łączenie płyt więc tam da się łatwo zrobić.


    U mnie są w każdym pokoju jak widać, więc może trzeba tylko lepiej szukać? Czy zdarza się, że tej bruzdki nie ma?

    Dodano po 6 [minuty]:

    elpapiotr napisał:
    Są inne opcje dla lamp sufitowych, gdy mamy do czynienia z płytami/stropami ackermana, lub płytami stropowymi kanałowymi.


    Dziękuję za wskazówkę. Ja wykorzystam bruzdę z łączenia płyt, ale ciekawi mnie to co pokazałeś. Dobrze rozumiem, że tam jest kanał do którego się przekułeś i tamtędy przeciągniesz przewód do środka? A to co tak wisi to stary przewód wykułeś?

    Dodano po 19 [minuty]:

    Mobali napisał:
    Wyżej proponowałem wykonanie niewielkiej rysy niezbędnej do ukrycia przewodu. W praktyce, nawet głębokość do około centymetra w nie spowoduje naruszenia konstrukcji płyty stropowej, a tu mówimy o ingerencji na poziomie zaledwie kilku milimetrów.


    Dzięki za wskazówkę, ale powiem Ci, że chyba bym się nie odważył zrobić bruzdy na pół szerokości sufitu. Jakby nie interpretować przepisów, to jednak to nie jest ściana, a coś co wisi nad czyjąś/moją głową. Nie jestem ekspertem tutaj oczywiście, ale wyobrażam sobie, że sąsiedzi obok mogą wywalić np jakąś ściankę działowa, która jakoś tam troszkę podpiera ten strop i wtedy może zacząć pracować w miejscu tej bruzdy. Sam nie wiem, ale tak jak ścianę to jeszcze bym podbruzdował jakbym musiał, to stropu chyba bym nie ruszał.
  • Pomocny post
    #30 21352150
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Posty: 12211
    Pomógł: 1015
    Ocena: 3530
    walkeross napisał:
    Dziękuję za hint. Ja wykorzystam bruzdę z łączenia płyt, ale ciekawi mnie to co pokazałeś. Dobrze rozumiem, że tam jest kanał do którego się przekułeś i tamtędy przeciągniesz przewód do środka? A to co tak wisi to stary przewód wykułeś?
    Dokładnie tak. Jest to etap demontażu starych przewodów, które jednak przeszkadzały..
    Co do płyt stropowych - już w latach 70-tych wykorzystywano je do tzw. budownictwa "wielkiej płyty"
    https://unimex.net.pl/produkt/plyty-stropowe-kanalowe/
    Wracając do szpar pomiędzy płytami, o których wspomniałeś. Budynek pracował, osuwał się, płyty minimalnie przemieszczały i stąd mogły powstać te szpary.
    Czy dalej będzie się tak działo - nie wiadomo. Nie wiadomo również, czy może mieć to wpływ na ściskanie przewodów w tych szparach.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono kwestie związane z wymianą instalacji elektrycznej w mieszkaniach w technologii wielkiej płyty. Użytkownik pyta o głębokość, na jaką można podkuć posadzkę, aby zainstalować nowe przewody. Odpowiedzi wskazują, że przewody są zazwyczaj układane pod wylewką, a ich głębokość wynosi od 1,5 do 2 cm. Uczestnicy sugerują użycie detektorów przewodów oraz rozważenie pozostawienia starych przewodów w wylewkach, aby uniknąć hałasu i problemów z sąsiadami. Wskazano również na możliwość prowadzenia nowych przewodów w bruzdach oraz na konieczność konsultacji z elektrykiem, który ma doświadczenie w pracy z instalacjami w blokach z wielkiej płyty. Poruszono także kwestie dotyczące bezpieczeństwa instalacji w łazienkach oraz różne metody prowadzenia okablowania.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA