logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Bezpieczeństwo lamp z metalową obudową II klasy ochronności - napięcie indukowane.

Voytec77 18 Gru 2024 15:05 582 16
REKLAMA
  • #1 21353574
    Voytec77
    Poziom 3  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Witam,

    Na początku pragnę zaznaczyć, iż jestem świadomy, że poruszany przeze mnie problem nie jest najpoważniejszy i że nie sposób go całkowicie rozwiązać. Pytanie zadaję z ciekawości, jako że nie znalazłem na forum podobnego.

    Mamy sobie lampkę z metalową obudową wykonaną w II klasie ochronności. Włącznik jest zamontowany na przewodzie i rozłącza tylko jedną żyłę. W sytuacji, gdy lampka jest wyłączona, a przerwany został przewód neutralny (bo akurat tak ktoś włożył wtyczkę), neonówka świeci na obudowie - występuje zjawisko indukcji, co było mi już wcześniej znane. Dziś wziąłem sobie multimetr i w dwóch takich lampach zmierzyłem to napięcie, pomiędzy obudową a bolcem PE. Uzyskane pomiary są w granicach 20-40 V, co mnie zaniepokoiło. Wcześniej sprawdziłem oczywiście za pomocą multimetru, czy pomiędzy bolcami wtyczek nie ma bezpośredniego połączenia z obudową (czy nie występuje przebicie). Nic takiego nie zaobserwowałem. Takie zjawisko występuje w większości metalowych lampek, które mam w domu, różnych producentów, choć dotykając ich ręką, nic nie czuć.

    W związku z powyższym zastanawiam się po pierwsze, czy występowanie na obudowach wyindukowanego napięcia rzędu kilkudziesięciu V jest aby na pewno bezpieczne? Gdy ktoś stał boso, wilgotnymi stopami... Z drugiej strony wszystkie lampki mają wyraźnie oznaczoną II klasę ochronności (kwadrat w kwadracie) i nie są to jakieś PRL-owskie antyki.

    Po drugie, nadziwić się nie mogę i doprawdy nie pojmuję tego, jakim cudem sprzęt oświetleniowy, który teoretycznie posiada znak CE i inne certyfikaty, jest dopuszczony do sprzedaży na terenie UE, posiada rozłączany tylko jeden przewód. Gdyby chodziło o taki kraj jak Wielka Brytania czy USA, gdzie wszystkie wtyczki są spolaryzowane, nie byłoby problemu. Jednak w zdecydowanej większości wtyczki krajów UE są niespolaryzowane, co powoduje, że po wyłączeniu światła w oprawce może dalej znajdować się potencjał 230V. Skoro w instalacjach elektrycznych jest zakaz umieszczania włączników na przewodzie neutralnym, to dlaczego w lampach do kontaktu jest to już dozwolone? I to przy całej masie różnych innych dyrektyw nakładanych na nas przez UE?
    Już na tym forum były pokazywane niejednokrotnie przedłużacze, których wyłącznik rozłączał tylko jedną żyłę, ale były to najtańsze chińskie buble z Allegro, a takie wyłączniki do lampek występują w zdecydowanej większości wyrobów dostępnych w handlu (sporadycznie zdarzają się wyłączniki rozłączające obie żyły).

    Co o tym sądzicie?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21353616
    kulmar
    Poziom 33  
    Posty: 1899
    Pomógł: 184
    Ocena: 368
    Dodano po 2 [minuty]:

    Voytec77 napisał:

    W związku z powyższym zastanawiam się po pierwsze, czy występowanie na obudowach wyindukowanego napięcia rzędu kilkudziesięciu V jest aby na pewno bezpieczne? Gdy ktoś stał boso, wilgotnymi stopami...


    Skoro niepokoi Cię wyindukowane napięcie, to zmierz teraz multimetrem (amperomierzem) prąd płynący pomiędzy taką obudową, a bolcem uziemiającym.
  • #3 21353728
    Voytec77
    Poziom 3  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Zmierzyłem. Przy ponad 40 V, które pokazywał multimetr, natężenie wyniosło jakieś 0,2 mA. Mierzyłem kilkukrotnie, później multimetr wyświetlał 0.00, być może coś z nim nie tak. Napięcie pokazywał cały czas niezmienne.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 21353733
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10940
    Pomógł: 1300
    Ocena: 3657
    Samo napięcie nie jest niebezpieczne, niebezpieczny może być prąd, a tu jak widzisz, jest znikomy i taki będzie. Gdyby chodziło o napiecie, to każda rzecz, która może się naelektryzować, powinna być uziemiona, a tak nie jest.
  • #5 21353753
    Voytec77
    Poziom 3  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    W sumie logiczne, dzięki za odpowiedzi.

    W dalszym ciągu zastanawia mnie, czemu producenci używają włączników odcinających tylko jedną żyłę. Jeżeli w instalacji elektrycznej w domu, włączniki byłyby na przewodach neutralnych, to każdy elektryk zapewne uznałby to za błąd w sztuce i zalecił naprawę. Czemu więc toleruje się taką sytuację w lampach podłączanych do gniazdek i nikt nie widzi w tym problemu. I nie chodzi mi tu o jakiś jeden model lampki, tylko o praktycznie każdą lampę dostępną w handlu (choć zdarzają się wyjątki).
  • #6 21353756
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10940
    Pomógł: 1300
    Ocena: 3657
    Voytec77 napisał:
    W dalszym ciągu zastanawia mnie, czemu producenci używają włączników odcinających tylko jedną żyłę.
    Bo nie ma na to dyrektywy UE, a producenci zazwyczaj stosują najtańsze możliwe rozwiązania. Co nie znaczy, że najlepsze.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #7 21353816
    kulmar
    Poziom 33  
    Posty: 1899
    Pomógł: 184
    Ocena: 368
    Voytec77 napisał:
    Zmierzyłem. Przy ponad 40 V, które pokazywał multimetr, natężenie wyniosło jakieś 0,2 mA. Mierzyłem kilkukrotnie, później multimetr wyświetlał 0.00, być może coś z nim nie tak. Napięcie pokazywał cały czas niezmienne.


    Gdybyś miał zakres w µA, to może byś coś zmierzył.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4040133.html
  • #8 21353964
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17704
    Pomógł: 1224
    Ocena: 3469
    kulmar napisał:
    Gdybyś miał zakres w µA, to może byś coś zmierzył.
    Voytec77 napisał:
    Zmierzyłem. Przy ponad 40 V, które pokazywał multimetr, natężenie wyniosło jakieś 0,2 mA. Mierzyłem kilkukrotnie, później multimetr wyświetlał 0.00, być może coś z nim nie tak. Napięcie pokazywał cały czas niezmienne.
    Przy prądzie = "0" napięcie może być dowolne.
  • #9 21353965
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10940
    Pomógł: 1300
    Ocena: 3657
    CYRUS2 napisał:
    Przy prądzie = "0" napięcie może być dowolne.

    I nadal będzie bezpieczne.
  • #10 21354045
    kulmar
    Poziom 33  
    Posty: 1899
    Pomógł: 184
    Ocena: 368
    CYRUS2 napisał:
    Przy prądzie = "0" napięcie może być dowolne.


    Kolega myli pojęcia. To nie prąd wytwarza napięcie, tylko napięcie (róznica potencjałów) powoduje przepływ prądu. A że ten prąd jest niezerowy, to Kolega @Voytec77 udowodnił mierząc miernikiem napięcie. Bo woltomierz też ma skończoną rezystancję wewnętrzną i jeśli pokazał jakieś napięcie, to prąd musiał popłynąć.
  • REKLAMA
  • #11 21354481
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17704
    Pomógł: 1224
    Ocena: 3469
    CYRUS2 napisał:
    Przy prądzie = "0" napięcie może być dowolne.
    kulmar napisał:

    Kolega myli pojęcia.
    Nie.
    kulmar - istotne jest napięcie bez podłączonego miernika.
    Nie spadek napięcia na mierniku.
    To jest celem pomiaru który robi autor tematu.
  • #12 21354831
    pawlik118
    Poziom 33  
    Posty: 2410
    Pomógł: 201
    Ocena: 596
    0,2mA wydaje się być i tak "dość dużym" prądem upływu lampki w II klasie izolacji.
  • Pomocny post
    #13 21355181
    kulmar
    Poziom 33  
    Posty: 1899
    Pomógł: 184
    Ocena: 368
    To raczej błąd pomiaru taniego miernika. Załóżmy, że pomiędzy oprawką żarówki (na której jest napięcie 230V AC), a metalową obudową lampy występuje pojemność rzędu 50pF. To prąd wygenerowany przez taką pojemność wynosi:

    230 / ( 1 / (50 * 10EXP-12 * 50 * 3.14 * 2)) ≈ 3.6µA

    I takiego prądu bym oczekiwał (w najlepszym wypadku).

    Dodano po 17 [minuty]:

    Tabela z informacjami o pomiarze napięcia przemiennego dla miernika M830B.

    To jest opis taniego miernika M830B.
    Dla rezystancji 10MΩ woltomierza ten prąd odłoży ok. 40V napięcia na mierniku.
  • #14 21356739
    Voytec77
    Poziom 3  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    To rzeczywiście jest możliwe, że jest to błąd miernika. Powtarzałem wczoraj pomiary i miernik wskazywał 0,00 mA, w zakresie µA dopiero pojawił się odczyt (chyba jakieś 3 µA, ale dokładnie już nie pamiętam). Używam starego cyfrowego miernika marki TES, może mieć i z 30 lat. Nie wymieniam go na inny, gdyż V pokazuje raczej wiarygodnie, a funkcją, której używam najczęściej, jest sprawdzanie ciągłości przewodu (zawsze wolę sobie sprawdzić dla pewności ciągłość PE w przedłużaczu, bo producentom jakoś nie ufam). Nie jestem elektrykiem, więc te funkcje w zupełności mi wystarczają.

    A napięcie prawdopodobnie indukuje się w metalowym wysięgniku lampek (tzw. "gęsia szyja") do których przymocowany jest metalowy klosz. Mam na myśli takie tradycyjne lampki biurkowe do postawienia lub w wersji na klips. Mam w domu kilka takich, różne modele i w każdym występuje to samo zjawisko.

    Tak czy inaczej, jestem już spokojny, że wyindukowane napięcie nie jest groźne. Dzięki Wszystkim za merytoryczne odpowiedzi ;)
  • #15 21356749
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10940
    Pomógł: 1300
    Ocena: 3657
    Generalnie to musi być błąd pomiaru i nie może przepływać żaden prąd, bo części te są odizolowane galwanicznie.
  • #16 21356752
    kulmar
    Poziom 33  
    Posty: 1899
    Pomógł: 184
    Ocena: 368
    balonika3 napisał:
    Generalnie to musi być błąd pomiaru i nie może przepływać żaden prąd, bo części te są odizolowane galwanicznie.


    Mówimy o napięciu zmiennym AC, więc pojemności pomiędzy elementami konstrukcji też mają swoje znaczenie.
  • #17 21356761
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10940
    Pomógł: 1300
    Ocena: 3657
    Są to pojemności, które indukują pomijalne wartości prądu.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik porusza problem indukowanego napięcia w lampach z metalową obudową II klasy ochronności, które mają włącznik rozłączający tylko jedną żyłę. Po wyłączeniu lampy i przerwaniu przewodu neutralnego, na obudowie pojawia się napięcie 20-40 V, co budzi niepokój. Pomiar prądu wykazał 0,2 mA, co sugeruje, że napięcie nie jest niebezpieczne, ponieważ prąd jest znikomy. Dyskusja dotyczy również braku regulacji w UE dotyczących włączników oraz możliwości błędów pomiarowych w używanych multimetrze. Użytkownik zauważa, że indukcja może wynikać z konstrukcji lampy, a nie z uszkodzenia izolacji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA