Witam, a nie bedzie przypadkiem tak - ze spadnie wtedy jeszcze znaczaco moment obrotowy silnika WFM, bo kolo zamachowe w tym nowym zaplonie jest duzo mniejszej srednicy i lzejsze - niz stare kolo 'magnesowe'..?
Zeby silnik WFM mial moc jak w latach 50/60-tych, to i tak trzeba by bylo go najpierw zasilic paliwem 72 - 75 Oktan, bo na takie ten silnik byl zbudowany wowczas i tylko na takim mial moc 4 - 5 KM.
Na dzisiejszej benzynie 95 Oktan [ wymagajacej minimalnego stopnia sprezania silnika 9 - 9,2 : 1 / do prawidlowej szybkosci spalania kazdego swiezego ladunku ] , silnik WFM 125 - rozwija zaledwie 2 - 2,5 KM, a jeszcze przy zamontowaniu duzo lzejszego kola zamachowego - spadnie dodatkowo jego moment obrotowy, to wsiadajacy na motocykl kierowca - powinien wazyc znacznie ponizej 50 kg, a najlepiej ok. 30 / 35 kg, zeby motorek w ogole 'chcial jechac 50 / 55 km/h'...
Moze lepiej sprobowac najpierw 'zrobic sobie benzyne z epoki', czyli zmieszac benzyne 'ekstrakcyjna 52 Oktan' [ np. 3 L ] ze spirytusem 'bezwodnym 99%' [ 1 L ] i wyjdzie z tego wlasnie 'benzyna spirytusowa 75 Oktan' jak z lat 40 / 50 - tych, na ktora byly po wojnie budowane wszystkie motorki 125cc : Sokol 125, SHL M 02 - 04 / 05 i po nich takze WFM 125 i WSK 125, a nawet Junak M 07 / M 10...
Junaki mialy wtedy na niej moce od 17 - do 19 KM, a dzisiaj / na 95-tce maja zaledwie 9 - 11 KM i koszmarnie sie przegrzewaja, bo glowice osiagaja nawet 250 / 270 stopni C [ przez bardzo dlugi cykl spalania benzyny 95 Oktan - przy zbyt niskim stopniu sprezania Junakow 7 : 1 ]...
Sprawdzalem osobiscie WFM 125 na przelomie lat 70/80-tych, najpierw na benzynie 78 Oktan : jechala 70 / 75 km/h [ wazylem wtedy 50 / 52 kg ];
- po zalaniu benzyna 94 Oktan / osiagi spadaly ponizej 60 km/h, bo w zasadzie jezdzila 52 / 55 km/h i bardzo dlugo sie rozpedzala, a kolanko wydechu / spalilo sie na 'fioletowo', z powodu benzyny 94 Okt. / spalajacej sie az poza otwarcie okien wylotowych, niestety...
Pozdrawiam.