Witam.
Jak w temacie. Kocioł Ecocondens Silver 20 w ubiegłym sezonie zaczął wykazywać problemy z zapalaniem gazu. Bywało, że zapalał dopiero po drugim a nawet trzecim resecie. Problem nasilał się w wilgotne, dżdżyste dni. Podczas dorocznego przeglądu przed sezonem grzewczym, serwisant (bardzo rzetelny człowiek) przeczyścił elektrody i jakiś czas było wszystko ok. W trakcie czyszczenia nie zwróciliśmy uwagi na stan izolatora. Problem powrócił wraz z nastaniem wilgotnych i chłodnych dni. Doszło w końcu do tego, że kocioł musiał być restartowany kilka razy dziennie. Zapadła decyzja o wymianie elektrody na nową i przy tej okazji chciałbym pokazać jak wyglądają pręty i izolator tej wymienionej elektrody po kilku latach eksploatacji.
Szkliwo izolatora, pracujące w obrębie prawdopodobnie płomienia, uległo widocznej degradacji i stało się porowate. Przybrudzenia są efektem dotykania zakurzonymi palcami.
W chwili obecnej kocioł zapala bez problemów i mam nadzieję, że naprawa będzie skuteczna i trwała.
Jak w temacie. Kocioł Ecocondens Silver 20 w ubiegłym sezonie zaczął wykazywać problemy z zapalaniem gazu. Bywało, że zapalał dopiero po drugim a nawet trzecim resecie. Problem nasilał się w wilgotne, dżdżyste dni. Podczas dorocznego przeglądu przed sezonem grzewczym, serwisant (bardzo rzetelny człowiek) przeczyścił elektrody i jakiś czas było wszystko ok. W trakcie czyszczenia nie zwróciliśmy uwagi na stan izolatora. Problem powrócił wraz z nastaniem wilgotnych i chłodnych dni. Doszło w końcu do tego, że kocioł musiał być restartowany kilka razy dziennie. Zapadła decyzja o wymianie elektrody na nową i przy tej okazji chciałbym pokazać jak wyglądają pręty i izolator tej wymienionej elektrody po kilku latach eksploatacji.
Szkliwo izolatora, pracujące w obrębie prawdopodobnie płomienia, uległo widocznej degradacji i stało się porowate. Przybrudzenia są efektem dotykania zakurzonymi palcami.
W chwili obecnej kocioł zapala bez problemów i mam nadzieję, że naprawa będzie skuteczna i trwała.