Skąd się bierze powietrze w układzie otwartym C.O.?
Naczynie zalane do pełna, w układzie blisko 500 litrów wody (grzejniki stalowe o łącznej mocy 28 kW przy 50°C), rury zasilające piony 25, wyjście z pieca 32 przez jakieś 30 metrów, potem wykonane 5 pionów już 25, a do samych grzejników 16. Jeśli 2 grzejniki w rzędzie to 20. Jak w układzie pracuje do 50 stopni, to jest wszystko ok, jak przekroczy 60 stopni, to niewiadomo skąd przez pompę przechodzi powietrze i trafia do najbliższego grzejnika w pionie na pierwszym piętrze. Naczynie na wysokości 7 metrów idzie osobną rurą prosto z pieca i to jeszcze przed pompą. Woda dolewana do naczynia, a nie do pieca. Robiłem próbę ciśnieniową i nabiłem układ do 2 bar, zamykając tymczasowo naczynie. Przez 3 dni nie zeszło nic, czyli układ szczelny. Jak na dworze temperatura nie spada poniżej 0, to nie dolewam wody nawet przez 2 miesiące, bo jej tam odparuje jakieś pół litra. Jak grzeje powyżej 60 stopni w ciągu dnia, to raz w miesiącu dolewam 2-4 litry do naczynia. Naczynie ma 30 litrów pojemności, a wylot pierwszej rury jest do kanalizy, a drugi na dach domu (naczynie ma 5 otworów, pierwsze to wejście, drugie to wsadzony czujnik informujący o braku wody, a trzecie znajdujące się w połowie to dopełnienie wody, te na 3/4 wysokości leci w kanalizę, a te u samej góry to wylot na dach). Czyli fizycznie nie ma możliwości, aby powietrze dostało się do układu, bo woda by je wyparła. Z drugiej strony, czy możliwym jest, że woda sama w sobie jest tak napowietrzona?
Problem z odpowietrzaniem grzejnika jest tylko, jak woda ma powyżej 60 stopni, wtedy raz w tygodniu upuszczam około 2 litrów powietrza z grzejnika (mniej więcej tyle mam po wcześniejszym napełnieniu naczynia do przelewu, upuszczeniu powietrza i ponownym napełnieniu naczynia). Po sezonie grzewczym będę chciał zamontować zawór, który automatycznie mi odpowietrzy grzejnik. Natomiast cały układ jest wykonany w taki sposób, że nie posiada odpowietrzników nigdzie indziej poza grzejnikami, bo nie ma żadnych zakrętów idących w dół. Oglądało to już trzech hydraulików z wieloletnim doświadczeniem i każdy twierdzi, że tyle powietrza jest właśnie w wodzie, bo nie mają pojęcia, w jaki inny sposób powietrze może się tam dostać.
Naczynie zalane do pełna, w układzie blisko 500 litrów wody (grzejniki stalowe o łącznej mocy 28 kW przy 50°C), rury zasilające piony 25, wyjście z pieca 32 przez jakieś 30 metrów, potem wykonane 5 pionów już 25, a do samych grzejników 16. Jeśli 2 grzejniki w rzędzie to 20. Jak w układzie pracuje do 50 stopni, to jest wszystko ok, jak przekroczy 60 stopni, to niewiadomo skąd przez pompę przechodzi powietrze i trafia do najbliższego grzejnika w pionie na pierwszym piętrze. Naczynie na wysokości 7 metrów idzie osobną rurą prosto z pieca i to jeszcze przed pompą. Woda dolewana do naczynia, a nie do pieca. Robiłem próbę ciśnieniową i nabiłem układ do 2 bar, zamykając tymczasowo naczynie. Przez 3 dni nie zeszło nic, czyli układ szczelny. Jak na dworze temperatura nie spada poniżej 0, to nie dolewam wody nawet przez 2 miesiące, bo jej tam odparuje jakieś pół litra. Jak grzeje powyżej 60 stopni w ciągu dnia, to raz w miesiącu dolewam 2-4 litry do naczynia. Naczynie ma 30 litrów pojemności, a wylot pierwszej rury jest do kanalizy, a drugi na dach domu (naczynie ma 5 otworów, pierwsze to wejście, drugie to wsadzony czujnik informujący o braku wody, a trzecie znajdujące się w połowie to dopełnienie wody, te na 3/4 wysokości leci w kanalizę, a te u samej góry to wylot na dach). Czyli fizycznie nie ma możliwości, aby powietrze dostało się do układu, bo woda by je wyparła. Z drugiej strony, czy możliwym jest, że woda sama w sobie jest tak napowietrzona?
Problem z odpowietrzaniem grzejnika jest tylko, jak woda ma powyżej 60 stopni, wtedy raz w tygodniu upuszczam około 2 litrów powietrza z grzejnika (mniej więcej tyle mam po wcześniejszym napełnieniu naczynia do przelewu, upuszczeniu powietrza i ponownym napełnieniu naczynia). Po sezonie grzewczym będę chciał zamontować zawór, który automatycznie mi odpowietrzy grzejnik. Natomiast cały układ jest wykonany w taki sposób, że nie posiada odpowietrzników nigdzie indziej poza grzejnikami, bo nie ma żadnych zakrętów idących w dół. Oglądało to już trzech hydraulików z wieloletnim doświadczeniem i każdy twierdzi, że tyle powietrza jest właśnie w wodzie, bo nie mają pojęcia, w jaki inny sposób powietrze może się tam dostać.