Witam serdecznie,
mam problem z kierunkowskazami w Chevrolecie Spark M300 (1.0) - 2013r.
Początkowo po włączeniu kierunkowskazu wajchą, wszystko działało poprawnie (zapalał się kierunek + strzałka na kokpicie). Natomiast, po chwili (gdy wciąż skręcałem) wyłączyła się lampa kierunkowskazu oraz strzałka na kokpicie, mimo że wajcha była nadal włączona.
Próbowałem wyłączyć i włączyć kierunek wajchą, ale to nic nie dało (ani lewy, ani prawy). Od razu włączyłem awaryjne, aby sprawdzić, czy będą działały.
Wtedy wszystkie od razu się zapaliły i działały prawidłowo, tak jak to przy awaryjnych światłach wygląda. Wygląda na to, że żarówki i bezpieczniki są w porządku. Od razu pomyślałem, że jest to problem z włącznikiem kierunków wajchy.
Po tej sytuacji działało wszystko bez zarzutu przez 2 dni. Wczoraj rano przestały znowu działać kierunkowskazy, ALE awaryjne też (Żadnej strzałki na kokpicie/ kierunkowskazy nie świeciły / awaryjne tym razem też nie działały)!
Wtedy, przejechałem około 1 km i nagle znowu wszystko zaczęło działać - kierunki i awaryjne bez zarzutu.
Teraz się zastanawiam, gdzie może być problem? Może to PRZEKAŹNIK/PRZEŁĄCZNIK kierunkowskazów dobrze nie łączy? Jakie są wasze sugestie?
Jak mogę sprawdzić przekaźnik/przerywnik i gdzie on się znajduje?
Serdecznie dziękuję za szybką pomoc, gdyż taka niepewność jest bardzo stresująca podczas jazdy.
Pozdrawiam!
mam problem z kierunkowskazami w Chevrolecie Spark M300 (1.0) - 2013r.
Początkowo po włączeniu kierunkowskazu wajchą, wszystko działało poprawnie (zapalał się kierunek + strzałka na kokpicie). Natomiast, po chwili (gdy wciąż skręcałem) wyłączyła się lampa kierunkowskazu oraz strzałka na kokpicie, mimo że wajcha była nadal włączona.
Próbowałem wyłączyć i włączyć kierunek wajchą, ale to nic nie dało (ani lewy, ani prawy). Od razu włączyłem awaryjne, aby sprawdzić, czy będą działały.
Wtedy wszystkie od razu się zapaliły i działały prawidłowo, tak jak to przy awaryjnych światłach wygląda. Wygląda na to, że żarówki i bezpieczniki są w porządku. Od razu pomyślałem, że jest to problem z włącznikiem kierunków wajchy.
Po tej sytuacji działało wszystko bez zarzutu przez 2 dni. Wczoraj rano przestały znowu działać kierunkowskazy, ALE awaryjne też (Żadnej strzałki na kokpicie/ kierunkowskazy nie świeciły / awaryjne tym razem też nie działały)!
Wtedy, przejechałem około 1 km i nagle znowu wszystko zaczęło działać - kierunki i awaryjne bez zarzutu.
Teraz się zastanawiam, gdzie może być problem? Może to PRZEKAŹNIK/PRZEŁĄCZNIK kierunkowskazów dobrze nie łączy? Jakie są wasze sugestie?
Jak mogę sprawdzić przekaźnik/przerywnik i gdzie on się znajduje?
Serdecznie dziękuję za szybką pomoc, gdyż taka niepewność jest bardzo stresująca podczas jazdy.
Pozdrawiam!