Dzień dobry. Mam problem z komputerem brata. Otóż po złożeniu komputera, wszystko działa stabilnie do momentu uruchomienia gry. Podczas obciążenia w Fortnite nagle pojawia się zielony ekran, buczenie w głośnikach i restart komputera. Pomyśleliśmy że winny może być zasilacz (wtedy jeszcze inter-tech coba 350w).
Więc kupiliśmy funkiel nówka xfx 650w. Nadal to samo.
Dokładne parametry sprzętu:
Cpu Ryzen 9 5950x 16/32
Mobo asus prime a520m-a
Ram 16gb (4x4)
Chłodzenie wodne 240mm Endorfy
Gpu Predator rx 7600 oc 8gb (funkiel nówka)
Dyski nvme + ssd
Obudowa krux
Psu wcześniej coba 350 teraz xfx 650w
Po zmianie zasilacza nadal te same objawy. Aż sam jestem w szoku że coba 350w dawała radę i zmiana na xfx'a nic nie dała. Temperatury w normie, karta nie przekracza 70° a procesor 60°. Cyrkulację powietrza w obudowie zapewniają 6 wentylatorów.
Bios płyty głównej zaktualizowany do najnowszej wersji.
Jedyne na co wpadliśmy to obniżyć zegary karty graficznej do poziomu "referencyjnych" z 2900 do 2250MHz. O dziwo zadziałało i komputer działa należycie. Tylko zastanawiam się dlaczego przy NOWYCH podzespołach musimy kombinować i bawić się w jakieś obniżanie zegarów????
Zwracam się do Was o pomoc co można jeszcze zrobić aby (powtórzę się) całkiem nowa, 3 dniowa karta graficzna zaczęła działać na zegarach narzuconych przez producenta a nie przeze mnie.
Bogu dzięki że u mnie w pc siedzą niebiescy + zieloni...
Z góry dziękuję za pomoc.
Więc kupiliśmy funkiel nówka xfx 650w. Nadal to samo.
Dokładne parametry sprzętu:
Cpu Ryzen 9 5950x 16/32
Mobo asus prime a520m-a
Ram 16gb (4x4)
Chłodzenie wodne 240mm Endorfy
Gpu Predator rx 7600 oc 8gb (funkiel nówka)
Dyski nvme + ssd
Obudowa krux
Psu wcześniej coba 350 teraz xfx 650w
Po zmianie zasilacza nadal te same objawy. Aż sam jestem w szoku że coba 350w dawała radę i zmiana na xfx'a nic nie dała. Temperatury w normie, karta nie przekracza 70° a procesor 60°. Cyrkulację powietrza w obudowie zapewniają 6 wentylatorów.
Bios płyty głównej zaktualizowany do najnowszej wersji.
Jedyne na co wpadliśmy to obniżyć zegary karty graficznej do poziomu "referencyjnych" z 2900 do 2250MHz. O dziwo zadziałało i komputer działa należycie. Tylko zastanawiam się dlaczego przy NOWYCH podzespołach musimy kombinować i bawić się w jakieś obniżanie zegarów????
Zwracam się do Was o pomoc co można jeszcze zrobić aby (powtórzę się) całkiem nowa, 3 dniowa karta graficzna zaczęła działać na zegarach narzuconych przez producenta a nie przeze mnie.
Bogu dzięki że u mnie w pc siedzą niebiescy + zieloni...
Z góry dziękuję za pomoc.