logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Samsung LE40N87BDXX - brak obrazu, dziwne odgłosy z trafa inwertera

coderemover 29 Sty 2025 14:23 483 21
REKLAMA
  • #1 21415553
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Próbuję naprawić stary telewizor.
    Model: Samsung LE40N87BDX/X
    Model zasilacza: SIP400B BN44-0167F
    Model płyty głównej: BN41-00813E-MP1.0

    Objawy:
    Po podłączeniu zasilania świeci się czerwona dioda na froncie.
    Po naciśnięciu włącznika słychać kliknięcie przekaźnika, zaświeca się płynnie podświetlenie dolnej ramki (taki bajer efekt świetlny), czerwona dioda mruga 6 razy i gaśnie.
    Obrazu brak, podświetlenie matrycy nie startuje.
    TV potwierdza diodą odbiór sygnału z pilota, można włączać/wyłączać zarówno z pilota, jak i z panelu na TV.

    Próba naprawy:
    Wymieniłem mocno spuchnięte kondensatory elektrolityczne Samwha WB po stronie wtórnej zasilacza:
    CS806, CM807, CM808, oraz od razu z rozpędu pozostałe elektrolity 1000 µF 25 V w tym obszarze, ponieważ pomiarowo też były do bani (ESR wywalone w kosmos w dziesiątki omów, pojemność mocno poniżej nominalnej). Dałem Samyoung NXH (żółte); przed wlutowaniem pomierzyłem, parametry lepsze niż w specyfikacji.

    Po wmontowaniu płyty zasilacza objawy dalej te same :(
    Po ponownym wymontowaniu zasilacza wszystkie napięcia zmierzone na CN801 w porządku (bez obciążenia), zgodne ze schematem.
    Ciągłość uzwojeń traf ok, diody ok, scalone mostki prostownicze ok, transoptory po stronie pierwotnej ok, pozostałe kondensatory po stronie pierwotnej wyglądają wizualnie ok, ale nie wylutowywałem, aby mierzyć. Wizualnie żadnych zniszczeń nie ma. Zwarć na układach scalonych nie ma.

    Jakie polecacie podjąć kolejne kroki? Co sprawdzić?
    Coś zapewne mogło przez te kondensatory oberwać. Inwerter? Jak go uruchomić na stole (wziąłem tylko płytę zasilacza)?
    Czy możliwe, że przez rozwalone kondensatory oberwała jednak płyta główna i zacząć szukać tam?

    To pierwszy TV, jaki naprawiam.
    Z góry dzięki
  • REKLAMA
  • #2 21415580
    kazikszach
    Poziom 39  
    Posty: 4002
    Pomógł: 511
    Ocena: 1096
    Jeśli masz sprawne DVD z wyjściem Euro, to podłącz do tv i sprawdź, czy jest dźwięk, jeśli jest, to problem z podświetleniem: zasilacz, inwerter, świetlówki.
  • #3 21415589
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    >>21415580 Niestety nie mam nic z wyjściem Euro oprócz magnetowidu VHS jeszcze starszego... ale on jest też zepsuty. I robi się zapętlenie - żeby naprawić TV, muszę naprawić magnetowid, ale żeby sprawdzić czy magnetowid działa, muszę mieć sprawne TV xD

    Mam zasilacz na stole plus trochę sprzętów typu oscyloskop, multimetr, zasilacz laboratoryjny, generator sygnałowy.
    Jak zbadać czy z inwerterem wszystko ok?

    Przychodzi mi do głowy pomysł, aby podać na CNI803 pin 1 (Inverter on/off) napięcie +5V i sprawdzić czy coś się dzieje na linii PWM.
    Ale czy to jest wystarczające aby inwerter wystartował czy coś więcej trzeba zrobić? (oczywiście układ włączony przez zworkę 1-3 na CN801)

    // EDIT: a nie, czekaj ze schematu mi wynika, że PWM o ogóle powinien chodzić cały czas, bo jest zapięty na sztywno do 5V.
  • Pomocny post
    #4 21415609
    andken999
    Poziom 22  
    Posty: 422
    Pomógł: 58
    Ocena: 167
    Tak ja wyżej podświetlenie. Można spróbować uruchomić w trybie serwisowym.
    Naciskać na pilocie kolejno INFO MENU MUTE POWER jeżeli się włączy powinna być opcja resetu.
  • REKLAMA
  • #5 21415613
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    andken999 napisał:
    Naciskać na pilocie kolejno INFO, MENU, MUTE, POWER. Jeżeli się włączy, powinna być opcja resetu.


    O, i po takie rzeczy tu właśnie wszedłem! Wspaniali jesteście! :)

    Dodano po 6 [godziny] 29 [minuty]:

    Zacząłem sobie sprawdzać systematycznie po kolei cały układ inwertera począwszy od części najbardziej wtórnej. I o ile trafo WN ma ciągłość, to jest jedna rzecz, która wygląda źle:
    na obydwu dużych MOSFETach QI801 oraz QI802 (FQPF13N50C) w stopniu pośrednim (te duże przytwierdzone do dużego radiatora) multimetr pokazuje 0.8 Ohma między dowolnymi dwiema z trzech końcówek, również między bramką a drenem / źródłem (czyli np. między 1 a 2). Tego się nie spodziewałem, Przeoczyłem coś, czy dobrze myślę, że te mofety są padnięte i mają wewn zwarcie?
    Nie wylutowywałem ich z układu, ale schemat nie wskazuje na nic co by wyjaśniało tak niską rezystancję między bramką a pozostałymi wyprowadzeniami.
    Tylko nie klei mi się teoria, że OBA padły. Z Waszego doświadczenia, zdarza się że polecą oba mosfety?

    Ale, ale... bezpiecznik FI801 jest przerwany, co sugeruje, że jednak te MOSFETY walnęły. No bo faktycznie jak są oba zwarte to tutaj 385V poszłoby wprost do masy...

    Co o tym sądzicie?
    Dlaczego to mogło paść?
    I czy spuchnięte kondensatory w sekcji zasilania 13V, czyli pośrednio zasilającej inwerter poprzez stabilizator 12V (który sprawdziłem że działa), mogą być w śmierć mosfetów uwikłane?

    Tak na marginesie: Jak oznacza się bezpiecznik kubkowy TR5 czy ma być zwłoczny czy szybki? Na schemacie ani słowa o tym jaki ma być, Jest tylko 250V/3.15A.
    Załączam zdjęcie bezpiecznika:
    Zbliżenie na bezpiecznik kubkowy oznaczony jako T3.15A250V na płytce drukowanej.
  • Pomocny post
    #6 21416388
    Telo
    Serwisant RTV
    Posty: 12786
    Pomógł: 1475
    Ocena: 2278
    Przecież jest opis T.
  • REKLAMA
  • #7 21416405
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    >>21416388

    Spoko, dzięki za potwierdzenie. Jest gdzieś tabela z opisem tych wszystkich typów bezpieczników z kodami literowymi?
  • #9 21416950
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Sprawdziłem w moim sklepie, obok nie mają tranzystorów FQPF13N50C.
    Z najbardziej podobnych mają FQP13N50 w TO220 (bez F i bez C) oraz FDP18N50 (też w TO220).

    FQP13N50 ze specyfikacji wynika mi, że jest minimalnie słabszy (12,5 A zamiast 13 A; 50 A w pulsie zamiast 52 A), mimo większej mocy rozpraszanej wynikającej z lepszej obudowy (TO220 zamiast TO-220F).

    Natomiast FDP18N50 ma ogólnie większe prądy i większą moc, ma niższe R_on, ale jest powolniejszy.
    Oba mają nieco wyższe napięcie progowe (3,0-5,0 V, zamiast 2,0-4,0 V).

    Który wybrać?
    Obawiam się, czy jak dam ten pierwszy nieznacznie słabszy, to czy nie spowoduje to na dłuższą metę spadku trwałości. Ale może te 0,5 A nie ma znaczenia?
    Albo czy jak dam wolniejszy, to czy przetwornica będzie działać prawidłowo?
  • Pomocny post
    #10 21416971
    kazikszach
    Poziom 39  
    Posty: 4002
    Pomógł: 511
    Ocena: 1096
    coderemover napisał:
    FQP13N50 ze specyfikacji wynika mi, że jest minimalnie słabszy (12,5 A zamiast 13 A; 50 A w pulsie zamiast 52 A)

    Ten by mógł być tylko czy masz go jak odizolować od radiatora, potrzebna podkładka i tulejka na śrubę.
  • #11 21416974
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    kazikszach napisał:
    Ten by mógł być tylko czy masz go jak odizolować od radiatora, potrzebna podkładka i tulejka na śrubę.


    Podkładkę mam, tulejkę skombinuję, pastę termiczną też mam.
    Bardziej się tylko obawiam, że on ma nieco wyższe Ron i niższy prąd maksymalny i czy za szybko nie padnie.
    Ale w sumie poprzednik chodził w tym TV przez 20 lat, więc może jednak dali zapas. No i chłodzenie będzie mieć lepsze, bo lepsza obudowa.
  • #12 21419102
    art_56
    Poziom 17  
    Posty: 155
    Pomógł: 16
    Ocena: 80
    W celach edukacyjnych możesz naprawiać ten TV, bo z racji na wiek jest nieopłacalne. Pewnie do wymiany masz wszystkie swietlówki oraz do przeglądu inverter (zimne luty, oprności transformatorów i kondensatory w.n.) Ale poczytaj jak pominąć zabezpieczenie, żeby inwerter nie wyłaczał się przy włączaniu świetlówek. Uszkodzone mogą nie świecić wcale lub na fioletowo,co świadczy o wymianie. Jak będziesz wymieniał świetlówki to jest więcej niż prawdopodobne że plastykowe mocowania się pokruszą i rozpadną. Jeżeli już poradzisz sobie z tą naprawą to jest koneczność wykasowania błędów świetlówek.
  • REKLAMA
  • #13 21419162
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    >>21419102

    Świetlówki podobno działały poprawnie do czasu, jak się całkowicie zepsuły. Na razie zdiagnozowałem uszkodzenie mosfetów sterujących trafo wysokiego napięcia oraz walnięty bezpiecznik (dość oczywiste przy zwarciu obu mosfetów), jak pisałem wyżej. Wyjeżdżam jednak na ferie, więc chwilowo przez 2 tygodnie tego nie naprawię.

    Bardziej mnie teraz interesuje, czy jest jakiś sposób na przetestowanie układu sterującego tymi mosfetami, zanim wlutuję nowe, bo nie chcę, aby nowe się spaliły w sekundę po załączeniu. Do sprawdzenia na pewno zenery 15 V zabezpieczające bramki i diody zabezpieczające dren-źródło - to mogę zrobić offline multimetrem. Trafa już przepatrzyłem i wyglądają ok, ciągłość jest.

    A czy można odpalić inwerter bez mosfetów, aby obejrzeć tylko przebiegi sterujące bramkami? W sumie to nawet jeśli ruszy na jeden cykl lub kilka i się zatrzyma, to złapię to oscyloskopem. Rozumiem, że trzeba dać 5 V na inverter on/off, coś jeszcze? W internecie widzę, że piszą, żeby OP_SNS na LX1691A do masy dać.

    Btw: oczywiście że naprawa nieopłacalna w sensie finansowym, ale właśnie dlatego to robię. Sąsiadka nie da tego do serwisu, bo pewnie by wziął ze 200-300 zł minimum, a ten TV nie jest tyle wart. A ja zrobię dla samej frajdy naprawienia czegoś :)
  • #14 21442270
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Tranzystory i bezpiecznik wymienione. Pod tranzystorami podkładki z miki, śrubki w tulejkach, multimetrem sprawdzone ze nie ma połączenia z radiatorem.
    Wszystko w tej sekcji sprawdzone multimetrem na ile się dało bez wylutowywania (diody zabezpieczające przed polaryzacją zwrotną, diody zenera zabezpieczające bramki, kondensator włączony szeregowo z cewką trafo, samo trafo - indukcyjność / rezystancje wyglądają ok).

    Nie udało mi się tego inwertera odpalić na stole przy zasilaniu samej płyty zasilacza bez reszty TV - nawet po podaniu 5V na Enable na bramkach nie pojawia się nic, a tranzystory nie przewodzą, zwarcia nie ma, wszystkie linie zasilania mają napięcie jak trzeba. Nie walczyłem z tym długo, postanowiłem sprawdzić wszystko razem…

    Po zamontowaniu płyty w Tv i podłączeniu napięcia, bezpiecznik 3,15 A (FI801, ten wymieniony) poleciał w kosmos w ułamku sekundy. Wywaliło też bezpiecznik w mieszkaniu. WTF? Tranzystory chyba przeżyły. Jak to w ogóle możliwe? Możliwe jest że jakiś komponent pomiarowo jest ok, ale po podaniu pełnego napięcia robi zwarcie?
    Czy możliwe jest że wyjście inwertera jest zwarte przez uszkodzoną lampę i dałoby to takie objawy?


    Schemat elektroniczny układu inwertera z różnymi komponentami.
  • Pomocny post
    #15 21444210
    art_56
    Poziom 17  
    Posty: 155
    Pomógł: 16
    Ocena: 80
    Jeżeli poleciał ci bezpiecznik w domu to szukaj winy w zasilaczu po str. pierwotnej, mostek prostowniczy, bezpiecznik, tranzystor przetwornicy i elementy
    w okolicy. Sterownik tego tranzystora i drobnica. Sprawdż po str, wtórnej diody i kondensatory które wymieniłeś czy są poprawnie wlutowane. Zasilacz uruchamiaj z żarówką 60-75W /230V wpiętą w miejsce bezpiecznika w zasilaczu. Jak będzie zwarcie to żarówka będzie świeciła, jak ok to w chwili włączenia zabłyśnie i zgaśnie co może świadczyć ze usunąłeś zwarcie.
  • #16 21444241
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Kondensatory i tranzystory są na 100% poprawnie wlutowane. Przetwornica startuje po podaniu napięcia 30 V bezpośrednio za mostkiem i wszystkie napięcia zasilające po stronie wtórnej są ok. Jakby jakiś kondensator był na odwrót to by go szlag trafił w ułamku sekundy, gdyby nie stykał, to nie byłoby stabilnych napięć.

    Chciałbym jednak zauważyć, że część wykonawcza inwertera jest zasilana ze strony pierwotnej zasilacza (PFC385, czyli bezpośrednio z kondensatora za głównym mostkiem prostowniczym), więc akurat jeśli tamtędy przepłynął bardzo duży prąd, to wywalenie bezpiecznika w domu jest całkiem logiczne. Szczególnie że ten bezpiecznik w inwerterze jest zwłoczny.

    Btw: drobnica i sterowanie tranzystorami wygląda na 90% ok; jeszcze będę to dokładniej sprawdzał, ale jak podałem na wejścia A i B inwertera dwa przebiegi impulsowe z generatora, to tranzystory się włączają/wyłączają poprawnie, nie ma zwarcia, nigdy nie są dwa otwarte na raz. Wyłączanie jest praktycznie natychmiastowe, włączanie jest z lekką zwłoką (piłokształtny przebieg napięcia bramki), ale ze schematu wygląda mi to na celowy zabieg bo bramka jest zasilana przez jest 120 omów + 4.7 nF do masy. Napięcia Vgs bramek dochodzą do ok 12V na plusie; więc domyślam się że te Zenery 15V to tam są na wszelki wypadek jako dodatkowe zabezpieczenie.

    Na cewce pierwotnej trafa WN mam przebieg przemienny (czyli tranzystory działają), ale widać że dodatkowo bardzo oscyluje (dzwoni) z częstotliwością wyższą niż to co zapodaje na tranzystory - domyślam się że to przez brak obciążenia po stronie wtórnej. Czym to można testowo obciążyć po stronie wtórnej żeby pracowało w bardziej realistycznych warunkach? Tak wiem, że lampą CCFL, ale akurat nie mam pod ręką xD.

    Ma ktoś może schemat tej płytki zasilającej bezpośrednio lampy? Googlałem dzisiaj godzinę i nic. A w podręczniku serwisowym też nie ma.
    No nic następnym razem jak będę u sąsiadki to wymontuję i tamtą płytkę i będę sprawdzał dalej.

    Edit: proszę, zdjęcia wlutowanych tranzystorów i kondensatorów:
    Zbliżenie na płytkę drukowaną z wlutowanymi tranzystorami i kondensatorami.
    Zdjęcie płytki z tranzystorami i kondensatorem na radiatorze.
    Płytka drukowana z wlutowanymi kondensatorami i tranzystorami.
  • #17 21445716
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Aktualizacja:

    Po wymianie bezpiecznika (zostały mi już tylko 4), udało mi się zmusić sterowanie inwertera do pracy w warunkach bez reszty TV i przy zasilaniu z zasilacza laboratoryjnego (z ograniczeniem prądu do 0,5 A). Jakby ktoś kiedyś miał podobny problem, to podaję instrukcję:

    1. Zworka na pinach 1-3 na złączu CN801 (podanie 5,2 V na Power On/Off, aby uruchomić całą przetwornicę DC-DC i uzyskać zasilanie NN)
    2. Zwarcie pinów 1-5 na złączu CNI803 (podanie 5 V na Inverter On/Off, aby uruchomić inwerter)
    3. Zwarcie wtórnej strony transoptora PCI801, czyli pinu UVL0 do masy, aby obejść zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem (potrzebne, jeśli chcemy odpalać to z zasilacza DC, który nie da rady zrobić 325 V) - bez tego nie dostaniemy 5 V na Enable układu 1691A
    4. Zwarcie pinów 1-5 na złączu CNI806 - tj. podanie 12 V na wejście LD.

    Na tak przygotowaną płytę dajemy napięcie 30-64 V bezpośrednio na kondensator CP809 (ten duży) i układ bardzo ładnie startuje przez kilka sekund.
    Nie dostaje wprawdzie sygnału, że nastąpił zapłon świetlówek (bo ich nie ma podłączonych) i po kilku sekundach się poddaje, ale wystarczy, aby zarejestrować przebiegi na inwerterze. Wkleiłem napięcie na stronie pierwotnej trafa WN przy zasilaniu 60 V:

    Wykres sygnału oscyloskopu przedstawiający przebieg napięcia.

    Wygląda dobrze?

    Podczas pracy inwertera pobór prądu z zasilacza jest 53 mA. Po tym, jak przestanie generować sygnał, spada do 22 mA.
    Nie wygląda mi to, aby było jakieś zwarcie.
    No dobra, tylko co wywaliło bezpiecznik? ;)
  • #18 21446304
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Aktualizacja 2: Znalazłem przyczynę zwarcia. @art_56 dzięki za sugestię z podłączaniem przez żarówkę - zaoszczędziłeś mi 70 gr na kolejnym bezpieczniku :)

    Po podłączeniu do sieci żarówka się zaświeciła, a pomiędzy jednym z MOSFET-ów a radiatorem wystąpiło iskrzenie.
    MOSFET przeżył; natomiast coś z tymi podkładkami / tulejkami / pastą pod MOSFET-ami, albo te podkładki mikowe są nic nie warte. Zwarcie wystąpiło na wewnętrznej krawędzi otworu, przez który przechodzi śrubka. Problemem nie jest chyba sama śrubka, bo po odkręceniu śrubki i pozostawieniu tranzystora "przyklejonego" pastą do podkładki przebicie dalej było w tym samym miejscu.

    To może cofnijmy się do podstaw - czy to jest zgodne ze sztuką:
    1. jedna podkładka z miki, do TO220 (kupiona w Piekarzu)
    2. pasta silikonowa HPX TermoPasty, pod podkładkę i pod tranzystor (czy może powodować problem, jeśli pasta dostała się w okolice otworu?)
    3. tulejka do TO220 też kupiona w Piekarzu; tulejka nie ma dokładnie grubości takiej jak blaszka tranzystora; nie sięga do końca do otworu
    4. śrubka oryginalna, taka jaka była wcześniej - ta śrubka jest dość gruba, odległość między gwintem a wewnętrzną krawędzią otworu tranzystora jest mała (ułamek mm) i ma gruby gwint (trochę jak we wkrętach - to nie jest gwint metryczny).

    Gdzie mogłem popełnić błąd?
    Zastanawiam się, czy problemem nie jest to, że otwór podkładki mógł przy montażu przesunąć się względem otworu w tranzystorze i nie być idealnie współosiowo?
    Jeśli tak, to jednak jak to montować, aby takiego błędu nie było. Niepokoi mnie że otwór w podkładce jest niemal tej samej wielkości co otwór w tranzystorze i znacznie większy niż średnica śrubki, więc po wsadzeniu śrubki podkładkę można przesunąć tak, że część metalu jest odsłonięta. Do tego tulejka nie przechodzi do końca na drugą stronę (blaszka tranzystora ma grubość ok 1,3 mm, rant tulejki ma tylko 1 mm). Serio nie chciałbym tego drugi raz zmontować w taki sposób, że będzie "o krok od przebicia".

    Z góry dzięki za wskazówki.
  • #19 21452643
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Zakupione nowe tulejki (dłuższe, przechodzące na drugą stronę i przechodzące przez otwór w podkładce), dodana pasta termoprzewodząca typu N (30 kV/mm) w okolice samego otworu do uszczelnienia tej mikroszczeliny między tulejką a podkładką, zgodnie z poradą z reddita sfrezowałem wewnętrzne krawędzie otworów zarówno w tranzystorze, jak i radiatorze (w radiatorze bardziej), aby nie było żadnych nierówności i aby odsunąć krawędzie od siebie. Teraz nic nie przebija, bezpiecznik cały, żarówka nie świeci.

    Napięcie na wyjściu pary tranzystorów, przy odłączonym trafie WN i zasilaniu sieciowym (może być trochę niedokładnie, bo robione dwiema sondami i obliczona różnica - nie mam na stanie niestety sondy różnicowej, ech):
    Ekran oscyloskopu pokazujący przebieg napięcia.

    --------

    Ale niestety teraz wyszedł nowy problem:
    Po podłączeniu trafa WN (nadal na biurku, czyli bez lamp i reszty TV) i załączeniu inwertera słychać gwizd trafa (wg mnie prawidłowo), ale również takie jakby "klikanie" / trzaski, nieregularne, jakby coś iskrzyło. Tak ma być?! Czy trafo ma prawo dawać dodatkowe efekty specjalne w postaci trzasków, jeśli nie jest nic podłączone do wyjścia? Wygląda to podejrzanie, ale może się mylę.

    Pomiarowo wydaje się ok:

    Multimetr DE-5000 mierzący element indukcyjny podłączony do transformatora.
    Miernik cyfrowy mierzący rezystancję w układzie elektronicznym na stole roboczym.
    Miernik LCR mierzący indukcyjność cewki.

    Przy 60 V z zasilacza laboratoryjnego też nic nie klikało, tylko jedynie było słychać sam gwizd.
    Optycznie nie widać żadnych uszkodzeń, osmaleń, nie widać też iskrzenia.

    Kondensatorki WN (6 kV) na stronie wtórnej też nie wskazują pomiarowo ani z wyglądu, żeby coś było z nimi nie tak. Pojemność w normie, rezystancja równoległa pokazuje się nieskończoność.

    Istnieją jakieś testery umożliwiające bezpieczne testowanie takich elementów na wysokich napięciach? Np. sprawdzenie, czy trafo wytrzymuje te 1500 V, albo czy kondensator faktycznie nie ma przebicia przy 1 kV? Macie jakieś pomysły, jak to dalej testować? Jakby gdzieś było do dostania takie trafko w niskiej cenie, to bym kupił i wymienił, ale kurna nigdzie tego nie ma. Coś mi się zdaje, że jeśli trafo uwalone, to mamy game over :(

    BTW: jest sens w tej sytuacji próbować to poskładać i odpalić w TV? Czy jednak ryzyko?
  • #20 21452683
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 4971
    Pomógł: 407
    Ocena: 1823
    coderemover napisał:
    jest sens w tej sytuacji próbować to poskładać i odpalić w TV? Czy jednak ryzyko?

    Jak inaczej wyobrażasz sobie naprawę TV?
    Skup się przede wszystkim na wymianie uszkodzonych elementów i szukaniu uszkodzonej drobnicy w okolicy tych elementów (tylko tego wymaga naprawa).
    Ty skupiłeś się na tym, jak ten TV działa i biegasz z płytą do sąsiadki; weź w końcu cały TV do siebie, na biurko.
    Dostałeś już cenne rady (żarówka, świetlówki i ominięcie zabezpieczenia) - więc działaj.
  • #21 21452791
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Wszystkie cenne rady jakie dostałem, wykorzystałem.
    Sorki, ale nie jestem z tych naprawiaczy co wymieniają wszystko jak leci na pałę bez zrozumienia (był taki koleś u mojego kolegi kiedyś naprawić pralkę, “profesjonalista” z autoryzowanego serwisu, spalił trzy kontrolery zanim się kapnął że pompa ma zwarcie).

    Zanim zainstaluje zasilacz u sąsiadki, muszę mieć pewność że wszystko jest ok. A nie że podziała jakiś czas a potem zrobi pożar.

    Konkretne pytania:
    1. Czy na podstawie pomiarów, wyglądu oraz opisu zachowania można stwierdzić że trafo jest na 100% ok i bezpieczne?
    2. Czy poprawnie działający inwerter bez obciążenia ma prawo pstrykać?

    Piszesz o skupieniu się na drobnicy wokół, ale na tej płycie nie ma już żadnych komponentów które pomiarowo byłyby nieprawidłowe.

    > Ty skupiłeś się na tym, jak ten TV działa i biegasz z płytą do sąsiadki; weź w końcu cały TV do siebie, na biurko.

    Ależ nie rozumiesz. Przecież właśnie o to chodzi żeby pobiegać do sąsiadki i napić się dobrej kawy, zjeść ciasto, pogadać ;). No i płytę znacznie łatwiej przetransportować niż cały 40” TV ;)

    Dodano po 1 [godziny] 44 [minuty]:

    Trafo WN ma przebicie.

    Bez trafa, podłączenie przez żarówkę: żarówka nie świeci, na wyjściu inwertera napięcie prostokątne +/- 200V (ok 400 V pp), ok 20 kHz. Nic nie skwierczy, nic nie pstryka, słychać cichy pisk przetwornicy.

    Po wlutowaniu trafa, żarówka świeci, napięcie na stronie pierwotnej schodzi niemal do zera (zwarcie), słychać trzaski z okolicy trafa, inwerter okresowo przerywa pracę (za niskie napięcie LV0?).

    Po podłączeniu tak samo ale bez żarówki, bezpiecznik 3,15 A spaliło w ciągu 2 sekund od startu inwertera; tranzystory przetrwały (ale dałem mocniejsze niż oryginały).

    W obliczu ww objawów jest jakaś inna możliwość niż uszkodzone trafo? Skąd wziąć zamiennik?
  • #22 21453518
    coderemover
    Poziom 6  
    Posty: 57
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Uszkodzone trafo. W związku z relatywnie dużym kosztem nowego (83 zł) względem wartości całego TV (pewnie nie więcej niż 200 zł) uznaliśmy, że nie warto dalej inwestować w gruchota, bo lampy pewnie też na ukończeniu.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik próbuje naprawić telewizor Samsung LE40N87BDX/X, który nie wyświetla obrazu, a z inwertera dochodzą dziwne dźwięki. Po podłączeniu zasilania świeci się czerwona dioda, a po naciśnięciu włącznika słychać kliknięcie przekaźnika, jednak obraz nie startuje. Wymieniono spuchnięte kondensatory elektrolityczne, ale problem nadal występuje. Użytkownik bada układ inwertera, podejrzewając uszkodzenie MOSFET-ów oraz bezpiecznika. Po wymianie tranzystorów i bezpiecznika, zasilacz nie działał poprawnie, co prowadziło do wyzwolenia bezpiecznika w mieszkaniu. Użytkownik zdiagnozował zwarcie między MOSFET-em a radiatorem, co zostało naprawione przez zastosowanie odpowiednich podkładek i pasty termoprzewodzącej. Ostatecznie stwierdzono, że uszkodzone jest trafo, co czyni dalszą naprawę nieopłacalną.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA