Jeżdżę 40 lat, leżałem już nie raz i powiem, że jak trzaśniesz solidnie, to nie będziesz nawet wiedział, gdzie jesteś, a co dopiero o wyłączaniu czegoś. Pierwszą nauczkę, żeby uważać, miałem, jak byłem smarkiem. Motorower mi się pod sklepem zapalił, bo nie chciało mi się uszczelki pod pokrywę magneta założyć. Po różnych warsztatach i serwisach naoglądałem się też pogorzelców, bo komuś się nie chciało bezpiecznika założyć albo przypiąć wiązki.
web69 napisał: Też mi różnica czy motocykl przewróci się na lewą czy prawą stronę...
Jest różnica, bo paliwo w zbiorniku przechyli się na stronę bez kranika.
Czy zamontowanie czujnika uderzeniowego z Fiata załatwia sprawę? Raczej nie. Motocykl jest twardy, co chwilę by się wyłączał. Kolejna rzecz, że zabezpiecza w przypadku uderzenia, a nie zgaśnięcia silnika. Zwróć uwagę, że nawet taki Fiat, który jest wyposażony w ten czujnik, natychmiast wyłączy pompę, jak tylko nie ma informacji o obrotach.
Niczego nie komplikuję, ale staram się coś sensownego wyrzeźbić w odpowiedzi na pytanie:
dorotata napisał: Chciałbym by było w miarę bezpiecznie. Jak to poprawnie podłączyć. Pomożecie?
Najlepiej by było zgodnie z oryginałem, ale domyślam się, że moduł zapłonowy trzeba dokupić.
Dlatego ja montowałem takie coś.
(przykładowe)
Wystarczy chwila roboty + ewentualne wzbogacenie tego o przycisk zasilający pompę na życzenie.