W zasilaczu TV LG 39LN5400 opartym na SSC1S311A (strona pierwotna niemal zgadza się ze schematem z karty katalogowej) robi się zwarcie i pali bezpiecznik. Sprawdziłem wszystkie diody, mostek. Następnie wylutowałem mostek: po włączeniu nie pali się bezpiecznik. Wylutowałem mosfeta Q1 MDF11N65B, wyglądał cały, ale zobaczyłem między D i S nadpalenie nóżek, jakby coś między nie wpadło, ale po oczyszczeniu sam tranzystor wygląda na sprawny, wbudowana dioda działa, między D S G >20 MΩ, po naładowaniu bramki 10 V między D S 0,5 Ω, więc chyba dobry.
Ale wpadłem może na głupi pomysł, by załączyć bez tego tranzystora, czy dalej jest zwarcie. No i było. Wystrzelił wysokonapięciowy kondensator C102 (Cv) znajdujący się obok tego mosfeta wpięty między D a S. Nie wiem, czy już wcześniej był uszkodzony, czy teraz to mogłem zrobić?
Ale nie wiem, jakiej był wartości, ktoś wie?
Czy to tylko on mógł być problemem, czy raczej coś więcej siadło?
Ale wpadłem może na głupi pomysł, by załączyć bez tego tranzystora, czy dalej jest zwarcie. No i było. Wystrzelił wysokonapięciowy kondensator C102 (Cv) znajdujący się obok tego mosfeta wpięty między D a S. Nie wiem, czy już wcześniej był uszkodzony, czy teraz to mogłem zrobić?
Ale nie wiem, jakiej był wartości, ktoś wie?
Czy to tylko on mógł być problemem, czy raczej coś więcej siadło?