Witajcie,
kilka dni temu dobiegł mnie bardzo niepokojący pisk z okolic silnika a dokładniej z okolic rozrządu. Pierwsze co przyszło mi na myśl to to że albo to rolka/łożysko jednokierunkowe alternatora, łożyska alternatora w ogóle - choć łożyska alternatora wydają mniej przeraźliwy dźwięk, na koniec pomyślałem o łożyskach pompy wody. Po chwili problem ustał dojechałem do domu, zrobiłem jeszcze ze dwa krótkie i bezproblemowe "kursy" po czym pisk pojawił się ponownie. Postawiłem furę w najwyższej pozycji na zjeździe do garażu by w wolnej chwili zluzować pasek wieloklinowy i zajrzeć do rolki alternatora - ku mojemu zdziwieniu dostrzegłem niewielką ale jednak kałużę pod samochodem - co ciekawe nie w obrębie osłony paska rozrządu a w okolicy króćca wychodzącego z dołu silnika - zasilającego między innymi egr.
Pytanie brzmi - czy pisk mógł wydobywać się z niedomagającej pompy wody, czy dobrze wnioskuję, że pompie najprawdopodobniej urwał się wirnik - silnik zaczął się przegrzewać i na skutek wzrostu ciśnienia wywaliło płyn w okolicach opisanego miejsca. Zauważyłem jeszcze zapocenie w dolnej części chłodnicy. Przed wystąpieniem pisków układ był w 100% szczelny.
Pytanie dodatkowe - jeżeli mój tok rozumowania jest właściwy - po wymianie pompy gdy ciśnienie i temperatura wróciła by do normy - wielce prawdopodobne, że wycieki ustaną ? Pytam dlatego bo w razie co do tego króćca oraz rury między blokiem silnika a wydechem i turbo jest dość trudny dostęp w razie potrzeby ich wymiany.
Pacjent to C5 X7 2.0hdi rhr 136km automat
Proszę o pomoc Osoby mogące z doświadczenia wnieść coś do sprawy - za co z góry dziękuję.
kilka dni temu dobiegł mnie bardzo niepokojący pisk z okolic silnika a dokładniej z okolic rozrządu. Pierwsze co przyszło mi na myśl to to że albo to rolka/łożysko jednokierunkowe alternatora, łożyska alternatora w ogóle - choć łożyska alternatora wydają mniej przeraźliwy dźwięk, na koniec pomyślałem o łożyskach pompy wody. Po chwili problem ustał dojechałem do domu, zrobiłem jeszcze ze dwa krótkie i bezproblemowe "kursy" po czym pisk pojawił się ponownie. Postawiłem furę w najwyższej pozycji na zjeździe do garażu by w wolnej chwili zluzować pasek wieloklinowy i zajrzeć do rolki alternatora - ku mojemu zdziwieniu dostrzegłem niewielką ale jednak kałużę pod samochodem - co ciekawe nie w obrębie osłony paska rozrządu a w okolicy króćca wychodzącego z dołu silnika - zasilającego między innymi egr.
Pytanie brzmi - czy pisk mógł wydobywać się z niedomagającej pompy wody, czy dobrze wnioskuję, że pompie najprawdopodobniej urwał się wirnik - silnik zaczął się przegrzewać i na skutek wzrostu ciśnienia wywaliło płyn w okolicach opisanego miejsca. Zauważyłem jeszcze zapocenie w dolnej części chłodnicy. Przed wystąpieniem pisków układ był w 100% szczelny.
Pytanie dodatkowe - jeżeli mój tok rozumowania jest właściwy - po wymianie pompy gdy ciśnienie i temperatura wróciła by do normy - wielce prawdopodobne, że wycieki ustaną ? Pytam dlatego bo w razie co do tego króćca oraz rury między blokiem silnika a wydechem i turbo jest dość trudny dostęp w razie potrzeby ich wymiany.
Pacjent to C5 X7 2.0hdi rhr 136km automat
Proszę o pomoc Osoby mogące z doświadczenia wnieść coś do sprawy - za co z góry dziękuję.