Witam, mam problem z starym komputerem. W trakcie pracy w losowym momencie odłącza mi się dysk systemowi i muszę resetować komputer. Po resecie działa normalnie, aż do momentu gdy nie usłyszę dźwięku wyłączającego się dysku ponownie.
Wątpię aby to był problem dysku, bardziej skłaniam się ku płycie głównej albo kablom IDE, bo mowa tu o dyskach ATA.
Takie wnioski wyciągam z tego względu, iż czasami pomimo wpięcia wtyczki IDE od napędów CD/DVD to bios ich nie wykrywa jednak gdy lekko podotykam, powciskam wtyczkę, to po ponownym uruchomieniu bios już normalnie odczytuje napędy. Nie wiem także, czy drugi dysk też się wyłącza, bo niestety wyłączenie się dysku pierwszego powoduje zawieszenie się systemu.
Co moglibyście mi doradzić?
Płyta główna ASRock k7nf2-raid
Wątpię aby to był problem dysku, bardziej skłaniam się ku płycie głównej albo kablom IDE, bo mowa tu o dyskach ATA.
Takie wnioski wyciągam z tego względu, iż czasami pomimo wpięcia wtyczki IDE od napędów CD/DVD to bios ich nie wykrywa jednak gdy lekko podotykam, powciskam wtyczkę, to po ponownym uruchomieniu bios już normalnie odczytuje napędy. Nie wiem także, czy drugi dysk też się wyłącza, bo niestety wyłączenie się dysku pierwszego powoduje zawieszenie się systemu.
Co moglibyście mi doradzić?
Płyta główna ASRock k7nf2-raid