piloo1 napisał: (...) Dlaczego taki sam triak sterujący blokadą drzwi napedzaną podobnym mechanizmem tego samego włoskiego producenta nigdy nie ulega uszkodzeniu, a zawór przesterowania masowo uszkadza triak i często całą płytę elektroniki, jak było w monim przypadku. Myślałem, że może osadzać sie na zbiorniku para wodna, która później kapie na ten nieszczęsny zawór, ale na nim nie ma śladów żadnego kapania. Jest śliczny, czysty i nawet działa, wymieniłem go sugerując się doswiadczeniami innych użytkowników forum(...)
Triak załączający blokadę drzwi znajduje się w innym miejscu płytki. Nie tam, gdzie triaki poszczególnych pozostałych elementów (jak elzawory, pompa, zawór przesterowania) Zasilanie silnika również w innym miejscu płyty.
Tak jak robisz z tym bezpiecznikiem, to jest mądre przechytrzenie producenta, który nie wiem, być może to
świadome działanie, albo może niedoskonałość tego rozwiązania (płyta- robił ad hoc jakiś pseudokonstruktorek). Zawilgocenie zaworu przesterowania i potem dodanie doń tzw. "okapu", to może wymyślić tylko AMICA
W każdym razie, jest mądre powiedzenie: "Polak potrafi"
PS. Zamiast tego "tworu", zawsze zakładam
płytę bez jeta, już nawet nie informując o tym klientów, którym i tak ten jet nie działa (stare modele-
wiecznie zapchany koniec jeta przy fartuchu- i tak się nie skapną).
I to by było na tyle...
Aha, i w blokadzie, i w zaworze przesterowania jest
pozystor. Nie ma to nic do sterowania tymi częściami (owszem, ma, ale należałoby odpowiednio zrobić taki moduł, aby nie było więcej takich przypadków- ciekawe-
wiele zmywarek ma taki zawór i nic sie nie uszkadza na elektronice). Wiadomo, że pozystor się grzeje i w końcu ulega "wypaleniu/zestarzeniu się", więc cała reszta odpowiedzi znajduje się w konstrukcji płyty (ścieżki, zabezpieczenia itd.).