Mam dziwną sprawę. Zbudowałem zegar z diod 5, 6 diod na kreseczkę cyfry. I wczoraj podłączyłem i patrzę, a jedno dioda się świeci na pół gwizdka, a to pewnie uszkodzona jest myślę sobie. No i ją wymieniłem. No i znowu patrzę a ona świeci się jaśniej niż wszystkie inne, teraz znowu. No to "co jest grane myślę sobie"? I jeszcze raz ją zmieniłem i dalej świeciła jaśniej niż wszystkie inne w całym zegarze. No to jeszcze raz ją wymieniłem bo nie mogłem uwierzyć i to samo. Hmm, czy możecie mi wytłumaczyć (może ktoś wie) jakie jest logiczne wytłumaczenie tego zjawiska? Weźmy np. przykładowy łańcuch choinkowy. Jest 50 lampek i jedna świeci ciemniej lub jaśniej. Czy to jest normalne i powszechne? Może jakoś dipole się rozchodzą tęczowo i fala przechodzi, przecina i kumuluje się w jednym punkcie z wypadkową większą lub mniejszą? Nie wiem. Ale może ktoś z Szanownych Państwa wie? Dziękuje za pomoc.