POWER IS BACK - tak mogę podsumować moją walkę z Lagunką
Po kolei więc.
- wymieniłem przewód doprowadzający powietrze od przepływomierza do turbinki bo był uwalony i ktoś go kiedyś zanim to autko kupiłem taśmą izolacyjną posklejał co i tak musiało się prędzej czy później rozpaść,
- posprawdzałem czujnik doładowania - po odłączeniu zapala się błąd układu wtryskowego czyli wygląda na sprawny,
- posprawdzałem elektrozawór turbiny - po odłączeniu zapala się błąd układu wtruskowego, dodatkowo pomierzyłem multimetrem cewkę, rozebrałem, wyczyściłem wyregulowałem co nieco (tutaj zaobserwowane zjawisko - jak za bardzo jest wykręcony, to słychać jego głośną pracę i wywala błąd układu wtryskowego, delikatnie więc wkręciłem i błędu nie miałem, ale mocy nadal brakowało),
- wyczyściłem EGR i sprawdzałem jego działanie, jest ok.
- w międzyczasie odłączając wtyczkę od przepływomierza nie miałem żadnej różnicy w jeździe, no może minimalnie - pomyślałem więc, że tak to chyba być nie powinno, bo jakiś wpływ powinien być na jazdę. Zaryzykowałem i kupiłem na allegro używany przepływomierz. Paczuszka po 2 dniach przyszła, zamontowałem go wczoraj wieczorem a że późno było to poszedłem na wypoczynek. Rano wstałem, uruchomiłem autko, ruszam do pracy i ....
POWER IS BACK - tak to mogę podsumować. Autko wkręca na obroty, pod górkę przyspiesza a nie zwalnia jak jeszcze nie dawno, słowem usterka usunięta.
Jak masz skąd pożyczyć przepływomierz czy elektrozawór to polacam podmienić i sprawdzić efekt, nie trzeba wtedy od razu kupować. Ja nie miałem skąd pożyczyć, więc pomyślałem, że przez jakiś czas zrezygnuję z piwka i pieniążki na częśći wydam

.
Co do elektrozaworu turbiny, to spotkałem się na forach, że niektórzy nim regulują i nic nie widać aby się "śruba" wkręcała czy wykręcała. Jest to możliwe bo u mnie tak było. Ta "śruba" była powiedzmy zaklejona syfem jakimś w tuleji w którą się ją wkręca i obracała mi się cała tuleja a nie śruba w nią wkręcana. Za pomocą sródków typu WD40 i Kontakt60, oraz grubszej śruby i imadła (postaram się zdjęcia zrobić aby to było bardziej zrozumiałe) udało mi się ruszyć tą "śrubę" od elektrozaworu i efekt taki, że obraca się leciutko i wkręca i wykręca, dzięki czemu mogłem bezproblemowo wyregulować ten elektrozawór.
Podsumowując - za brak mocy odpowiedzialny był przepływomierz a elektrozawór turbiny powodował, że w czasie jazdy z uszkodzoną przepływką przy osiągnięciu ok 2200 obrotów zapalała się kontrolka o błędzie układu wtryskowego (delikatne obrócenie śruby (rdzenia) w elektrozaworze zgodnie z ruchem wskazówek zegara pomogło aby ten błąd nie wyskakiwał.
Podczas usterki objaw był jeszcze taki, że zimny silnik wogóle nie miał mocy i pod górki zwalniał, ciepły troszkę lepiej i na ciepłym udawało się osiągnąć obroty przy których uruchamiało się doładowanie co skutkowało wywalaniem błędu o układzie wtryskowym i niejako wtedy przy obrotach powyżej 2200 moc była. Ale jak tu ciągle jeździć na obrotach powyżej 2200. Tak się nie da, no może na trasie.
Może komuś mój przypadek pomoże.
Pozdrawiam
Dodano po 5 [minuty]: Dodam jeszcze ważną informację, bo to różnie niektórzy mają wpięte.
Przy elektrozaworze turbinki są dwa wężyki. Ten wpięty w górne gniazdko powinien iść do turbinki (west gate czy jakoś tak), a ten wpięty w dolne gniazdko (złącze) do akumulatora ciśnienia (taka czarna plastikowa puszka przykręcona u góry silnika przy kolektorze). Piszę o tym bo spotkałem się też z odwrotnym ich wpięciem a serwisówka wyraźnie pokazuje który wężyk gdzie ma być.