Witam.
Mam do doświadczonych kolegów prośbę o poradę.
Posiadam wykonaną następującą instalację: źródłem zasilania jest kominek a dokładniej wykonane na jego rurze dymowej rurką miedzianą fi18mm uzwojenie (kilkadziesiąt zwojów ściśniętych z zewnątrz blachą, by przylegały dobrze do rury dymowej). Wg moich obliczeń moc grzewcza tego "ustrojstwa" ma średnio 3kW a w szczycie do 8kW.
Kilka metrów dalej na wyższym piętrze (strychu) jest zamontowany dwupłaszczowy zasobnik, który służy zarówno do podgrzewania ciepłej wody dla domowników jak i pełno funkcję grzejnika - ogrzewa zimą strych. Ogrzewanie strychu jest możliwe dzięki temu, że z zasobnika zdjąłem ocieplenie.
Zasobnik ma pojemność 300l, a kołnierz zewnętrzny do którego są wpięte rurki ze spirali "kominkowej" ma powierzchnię grzewczą 2,14m2, moc grzewczą 44kW i wchodzi do niego 20l wody.
Tyle wiem na temat parametrów technicznych.
Układ jest otwarty - od rurki zasilającej przed zasobnikiem jest podłączona pionowa rura "wybuchowa" na górze zakończona naczyniem wzbiorczym. Klasyka.
Tu ważna uwaga, czasami przy mocniejszym paleniu kominkiem, gdy woda w zasobniku była już nagrzana dochodziło do "wybuchów". Ale to sporadycznie. Taki mankament ale nie jakaś tragedia. Po prostu trzeba było uważać, by nie hajcować na maksa w kominku za to przy spokojnym grzaniu woda szybko się nagrzewała bo układ grzewczy temperaturowo wydajny
Coś za coś.
Tak czy inaczej całość dobrze mi się sprawdzała przez ostatnie 12 lat ale przyszedł moment na wymianę zasobnika ponieważ zaczyna przeciekać.
Ja mam zasobnik Ermet czyli epoksydowany w środku baniak wykonany ze stali.
Mogę kupić dokładnie taki sam zbiornik bo producent działa nadal i wykonuje te zasobniki. Problem w tym, że kosztuje sporo, takie czasy.
W związku z tym zacząłem się zastanawiać nad używkami - używanymi dwupłaszczami z nierdzewki lub zbiornikami ze spiralą grzewczą w środku.
I tu mam dwa pytania:
1) Czy warto rozważać zakup takiego używanego dwupłaszcza firmy Viessmann? Są ludzie, którzy tym handlują. W przypadku zakupu takiego "standartowego" byłby jednak pewien problem bo są ocieplane twardą pianką, którą trzeba zeskrobywać. Trochę słabo. Może jednak warto to rozważyć bo trwałość takiego nierdzewnego baniaka będzie większa a do tego zakup jest niższy prawie o połowę (nowy Ermet bez ocieplenia 3200zł a używka Viesmanna 200l 1700zł).
2) Mam możliwość kupna Viessmanna ze ściąganą otuliną (nie trzeba zeskrobywać) ale ze spiralą grzewczą w cenie 2200zł z przesyłką (tysiak niej od epoksydowanego Ermeta). Ten Viessmann też jest 300l a wężownica ma powierzchnię 2,3m2 i wchodzi do niej 17l wody. Nie wiem jaka jest moc tej wężownicy ale pozostałe parametry są w zasadzie takie same jak tego mojego obecnego dwupłaszcza (dla porównania, jak napisałem wyżej - kołnierz grzewczy zewnętrzny Ermeta ma 2,15m2, pojemność wodną 20l i moc 44kW).
Moje pytanie jest takie - czy wg Was można po prostu zamienić Ermeta na tego Viessmanna z wężownicą w środku?
Czy ona będzie oddawała tak samo skutecznie ciepło?
Bierzemy pod uwagę układ otwarty oraz brak izolacji termicznej zasobników.
Kołnierz/płaszcz wodny/grzewczy Ermeta jest jak wiadomo na zewnątrz więc oddawał ciepło z kominka do pomieszczenia swoją zewnętrzną powierzchnią a wewnątrz był otoczony wodą zasobnika, do której również oddawał ciepło.
W Viessmannie wężownica jest zanurzona w baniaku więc ciepło będzie oddawane bezpośrednio do wody a ta będzie oddawała do pomieszczenia poprzez blachę "baniaka".
Czy biorąc pod uwagę podane parametry oraz specyfikę dwupłaszcza względem zasobnika z wężownicą należy obawiać się, że po zamianie może dochodzić do częstszych wybuchów nie tylko w momencie mocniejszego grzania kominkiem ale w ogóle? Ciężko mi sobie to wyobrazić bo nie mam doświadczeń z tego typu układami. I choć wykonałem opisany układ samodzielnie a on poprawnie służył przez lata rodzinie to mimo wszystko jestem muzykiem z zwodu
Szkoda mi by było kupić Viessmanna, włożyć pracę w przeróbkę (przy wymianie na Ermeta tego unikam - choć akurat to może nie aż tak wielki problem), gdyby na końcu okazało się, że jest lipa.
Do tego nie wiem jak wygląda trwałość takich sprowadzanych i używanych baniaków z nierdzewki.
Z drugiej strony jeśli faktycznie takie nierdzewne zasobniki z wężownicą powinny służyć dłużej niż epoksydowany Ermet a do tego cena jest niższa o ten tysiąc to może warto się skusić?
Poniżej zamieszczam schemat poglądowy układu.
Będę wdzięczny za Wasze opinie.
Pozdrawiam serdecznie, Tomasz.
Mam do doświadczonych kolegów prośbę o poradę.
Posiadam wykonaną następującą instalację: źródłem zasilania jest kominek a dokładniej wykonane na jego rurze dymowej rurką miedzianą fi18mm uzwojenie (kilkadziesiąt zwojów ściśniętych z zewnątrz blachą, by przylegały dobrze do rury dymowej). Wg moich obliczeń moc grzewcza tego "ustrojstwa" ma średnio 3kW a w szczycie do 8kW.
Kilka metrów dalej na wyższym piętrze (strychu) jest zamontowany dwupłaszczowy zasobnik, który służy zarówno do podgrzewania ciepłej wody dla domowników jak i pełno funkcję grzejnika - ogrzewa zimą strych. Ogrzewanie strychu jest możliwe dzięki temu, że z zasobnika zdjąłem ocieplenie.
Zasobnik ma pojemność 300l, a kołnierz zewnętrzny do którego są wpięte rurki ze spirali "kominkowej" ma powierzchnię grzewczą 2,14m2, moc grzewczą 44kW i wchodzi do niego 20l wody.
Tyle wiem na temat parametrów technicznych.
Układ jest otwarty - od rurki zasilającej przed zasobnikiem jest podłączona pionowa rura "wybuchowa" na górze zakończona naczyniem wzbiorczym. Klasyka.
Tu ważna uwaga, czasami przy mocniejszym paleniu kominkiem, gdy woda w zasobniku była już nagrzana dochodziło do "wybuchów". Ale to sporadycznie. Taki mankament ale nie jakaś tragedia. Po prostu trzeba było uważać, by nie hajcować na maksa w kominku za to przy spokojnym grzaniu woda szybko się nagrzewała bo układ grzewczy temperaturowo wydajny
Tak czy inaczej całość dobrze mi się sprawdzała przez ostatnie 12 lat ale przyszedł moment na wymianę zasobnika ponieważ zaczyna przeciekać.
Ja mam zasobnik Ermet czyli epoksydowany w środku baniak wykonany ze stali.
Mogę kupić dokładnie taki sam zbiornik bo producent działa nadal i wykonuje te zasobniki. Problem w tym, że kosztuje sporo, takie czasy.
W związku z tym zacząłem się zastanawiać nad używkami - używanymi dwupłaszczami z nierdzewki lub zbiornikami ze spiralą grzewczą w środku.
I tu mam dwa pytania:
1) Czy warto rozważać zakup takiego używanego dwupłaszcza firmy Viessmann? Są ludzie, którzy tym handlują. W przypadku zakupu takiego "standartowego" byłby jednak pewien problem bo są ocieplane twardą pianką, którą trzeba zeskrobywać. Trochę słabo. Może jednak warto to rozważyć bo trwałość takiego nierdzewnego baniaka będzie większa a do tego zakup jest niższy prawie o połowę (nowy Ermet bez ocieplenia 3200zł a używka Viesmanna 200l 1700zł).
2) Mam możliwość kupna Viessmanna ze ściąganą otuliną (nie trzeba zeskrobywać) ale ze spiralą grzewczą w cenie 2200zł z przesyłką (tysiak niej od epoksydowanego Ermeta). Ten Viessmann też jest 300l a wężownica ma powierzchnię 2,3m2 i wchodzi do niej 17l wody. Nie wiem jaka jest moc tej wężownicy ale pozostałe parametry są w zasadzie takie same jak tego mojego obecnego dwupłaszcza (dla porównania, jak napisałem wyżej - kołnierz grzewczy zewnętrzny Ermeta ma 2,15m2, pojemność wodną 20l i moc 44kW).
Moje pytanie jest takie - czy wg Was można po prostu zamienić Ermeta na tego Viessmanna z wężownicą w środku?
Czy ona będzie oddawała tak samo skutecznie ciepło?
Bierzemy pod uwagę układ otwarty oraz brak izolacji termicznej zasobników.
Kołnierz/płaszcz wodny/grzewczy Ermeta jest jak wiadomo na zewnątrz więc oddawał ciepło z kominka do pomieszczenia swoją zewnętrzną powierzchnią a wewnątrz był otoczony wodą zasobnika, do której również oddawał ciepło.
W Viessmannie wężownica jest zanurzona w baniaku więc ciepło będzie oddawane bezpośrednio do wody a ta będzie oddawała do pomieszczenia poprzez blachę "baniaka".
Czy biorąc pod uwagę podane parametry oraz specyfikę dwupłaszcza względem zasobnika z wężownicą należy obawiać się, że po zamianie może dochodzić do częstszych wybuchów nie tylko w momencie mocniejszego grzania kominkiem ale w ogóle? Ciężko mi sobie to wyobrazić bo nie mam doświadczeń z tego typu układami. I choć wykonałem opisany układ samodzielnie a on poprawnie służył przez lata rodzinie to mimo wszystko jestem muzykiem z zwodu
Szkoda mi by było kupić Viessmanna, włożyć pracę w przeróbkę (przy wymianie na Ermeta tego unikam - choć akurat to może nie aż tak wielki problem), gdyby na końcu okazało się, że jest lipa.
Do tego nie wiem jak wygląda trwałość takich sprowadzanych i używanych baniaków z nierdzewki.
Z drugiej strony jeśli faktycznie takie nierdzewne zasobniki z wężownicą powinny służyć dłużej niż epoksydowany Ermet a do tego cena jest niższa o ten tysiąc to może warto się skusić?
Poniżej zamieszczam schemat poglądowy układu.
Będę wdzięczny za Wasze opinie.
Pozdrawiam serdecznie, Tomasz.