Zauważyłem, że to co udaje się nam wyszukać w internecie, mocno zależy od historii naszych wyszukań i jest mocno optymalizowane na utrzymanie naszej uwagi... oraz dopasowania reklam.
Mam konkretny przykład, dostałem link do filmu pokazującego jak AI może tworzyć wokal w muzyce. W sumie nic niezwykłego skoro AI generuje mowę to może też śpiewać. Efekty zrobiły na mnie wrażenie i zaciekawiło mnie to, jednak po obejrzeniu kilku materiałów, serwisy typu youtube i google zalewały mnie kolejnymi utworami od AI, które już mnie nie interesowały. Po kilku dniach materiały przestały się pojawiać.
Przeglądając elektrodę trafiłem na temat o wykorzystywaniu AI przez artystów, przypomniałem sobie generowanie muzyki przez AI. Nie znalazłem oryginalnego nagrania ale wyszukałem przykład jak AI:
-przerabia mowę prawdziwej osoby na śpiew
-od podstaw generuje realistyczny sztuczny wokal,
umieściłem linki do przykładów w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4125934.html#21588233 jako ciekawostkę.
Tak sobie myślę, że bańka informacyjna zainteresowała mnie tematem muzyki AI i napisałem odpowiedź w temacie w wyniku działania algorytmu. Czyli bańka wpłynęła na akcje jaką podjąłem?
Spodziewałem się, że po wyszukiwaniu muzyki AI algorytmy znów zaleją mnie muzyką AI, która mnie nie interesuje.
Rzeczywiście pojawiały się utwory AI ale w mniejszej ilości, natomiast pojawiło się znacznie więcej materiałów z cosplay. Pomyślałem, że pewnie był Pyrkon w Poznaniu i pojawiło się więcej wyszukań. Nie interesuje mnie to zbytnio, chociaż muszę przyznać, że uczestnicy cosplay poświęcają dużo czasu i środków na swoje przebrania postaci z gier i filmów. Niektóre robią wrażenie precyzją wykonania i są zwyczajnie ładne. Upowszechnienie LED znacząco ulepszyło stroje uczestników.
Nie doceniłem, algorytmu... sprawdziłem i w jednym z filmów jakie umieściłem w przykładach muzyki AI, ten z realistycznym wokalem był tag "Furry". Myślałem, że to jakiś rodzaj cosplay, jednak podejrzewam, że algorytm wykrywa rzeczy niepasujące do profilu przeglądającego i dlatego muzykę AI wyparły materiały z imprez ludzi przebranych w futrzaste kostiumy. Jak zresztą się dowiedziałem to nie jest do końca cosplay, osoby zainteresowane tematem antropomorficznych postaci zwierząt nie tylko tworzą kostiumy ale też utożsamiają się z cechami określonego zwierzęcia. Trochę nietypowe
może nawet trochę dziwne ale widać, że uczestnicy są w to mocno wkręceni i dobrze się bawią. Swoją drogą muszą się nieźle pocić w tych przebraniach...
OK, algorytm spowodował, że dowiedziałem się czegoś nowego, co być może nie do końca mnie interesuje, ale powiedzmy że zdobycie nowej informacji może być pozytywne. Natomiast przeraża mnie "spryt" w jaki działają algorytmy. Po wykryciu, że muzyka AI mnie już nie interesuje, oraz posiadaniu profilu przeglądającego, wystarczy że pojawi się jakiś nowy niepasujący element to następuję próba "sprzedania" go aby pozyskać więcej czasu ekranowego.
Mam taką tezę, że taka bańka informacyjna może kształtować światopogląd, nastroje a nawet prowokować akcje. Ten post właściwie napisałem dlatego, że działanie algorytmu zaintrygowało mnie.
Po informacjach ze zlotów cosplayerów Furry, wśród wyszukań, zaczęły mnie atakować kreskówki... Tutaj nie ma żadnego związku z poprzenimi wyszukaniami więc spodziewałem się, że trafiłem na adres IP z którego ktoś szukał jakieś kreskówki.
Błąd…
Okazuje się, że jest to powiązane z poprzednimi materiałami i algorytm "rozumie" to na głębokim poziomie, gdyż część osób z subkultury cosplayu furry jest zainteresowana tworzeniem i dubingowaniem komiksów dla dorosłych o antropomorficznych zwierzętach... Podejrzewam, że tworzenie takich materiałów musi zajmować długie tygodnie. Zwykle takie komiksy zawierają zawoalowane podteksty seksualne jednak przedstawione tak aby były zrozumiałe dla osób dorosłych i określają to jako "YouTube Friendly". Przykładowo: https://www.youtube.com/watch?v=2NL8Whh3R-Y Tak czy inaczej pewnie przygotowanie komiksu z dubingiem zajmuje twórcom dużo czasu a youtube pewnie na tym zarabia. Zauważyłem, że często materiał ma numer odcinka i tworzone są całe serie z człekokształnymi zwierzętami, to już musi zajmować miesiące lub lata pracy zespołu, np. w drugiej części przykładowej kreskówki z antropomorficznymi zwięrzętami: https://youtu.be/BEuqlKjvjE8?si=osITrHewLdnf41np&t=239 zniknął dubbing bo był pewnie zbyt czasochłonny. Chociaż... obecnie twórcy mogą wspomagać się AI aby produkować szybciej i więcej.
OK dowiedziałem się coś nowego, co niekoniecznie mnie interesuje. Pytanie czy to jest korzyść, czy zajmowanie czasu przez algorytm, którego działanie mnie zaintrygowało?
Być może nieco przesadzam, jednak mocno mnie zaintrygował a może zaniepokoił sposób działania bańki informacyjnej. Algorytm "wie" że moja bańka to elektronika-samochody-muzyka i takie materiały mi pasują. Jednak gdy tylko dotknę coś z poza bańki algorytm na siłę podkłada materiały z tego zakresu.
Czy to jest pozytywne rozszerzanie informacji poza bańkę, czy wyciskanie czasu ekranowego i tracenie czasu odbiorcy?
Tak sobie pomyślałem, że np. osoby zainteresowane płaską Ziemią siedzą w takiej bańce, to być może dobrze, że czasami algorytm zaleje ich informacjami o kulistej Ziemi?
Widzę lub wydaje mi się, że widzę jak działa algorytm, jednak obawiam się, że interakcje z AI również mogą być objęte takimi mechanizmami optymalizacji bańki informacyjnej. Modele językowe bardzo głęboko "rozumieją" znaczenia i obawiam się, że manipulacje mogą być znacznie bardziej subtelne i np. sposób odpowiedzi i użyte słowa mogą skierować odbiorcę do określonych treści które mogą być premiowane przez reklamodawców.
Trochę się obawiam, że mechanizmy takich baniek mogą kształtować opinie, światopogląd być może też kreować potrzeby zakupowe lub sterować decyzjami, krótko mówiąc - manipulować... a może przesadzam?
Mam konkretny przykład, dostałem link do filmu pokazującego jak AI może tworzyć wokal w muzyce. W sumie nic niezwykłego skoro AI generuje mowę to może też śpiewać. Efekty zrobiły na mnie wrażenie i zaciekawiło mnie to, jednak po obejrzeniu kilku materiałów, serwisy typu youtube i google zalewały mnie kolejnymi utworami od AI, które już mnie nie interesowały. Po kilku dniach materiały przestały się pojawiać.
Przeglądając elektrodę trafiłem na temat o wykorzystywaniu AI przez artystów, przypomniałem sobie generowanie muzyki przez AI. Nie znalazłem oryginalnego nagrania ale wyszukałem przykład jak AI:
-przerabia mowę prawdziwej osoby na śpiew
-od podstaw generuje realistyczny sztuczny wokal,
umieściłem linki do przykładów w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4125934.html#21588233 jako ciekawostkę.
Tak sobie myślę, że bańka informacyjna zainteresowała mnie tematem muzyki AI i napisałem odpowiedź w temacie w wyniku działania algorytmu. Czyli bańka wpłynęła na akcje jaką podjąłem?
Spodziewałem się, że po wyszukiwaniu muzyki AI algorytmy znów zaleją mnie muzyką AI, która mnie nie interesuje.
Rzeczywiście pojawiały się utwory AI ale w mniejszej ilości, natomiast pojawiło się znacznie więcej materiałów z cosplay. Pomyślałem, że pewnie był Pyrkon w Poznaniu i pojawiło się więcej wyszukań. Nie interesuje mnie to zbytnio, chociaż muszę przyznać, że uczestnicy cosplay poświęcają dużo czasu i środków na swoje przebrania postaci z gier i filmów. Niektóre robią wrażenie precyzją wykonania i są zwyczajnie ładne. Upowszechnienie LED znacząco ulepszyło stroje uczestników.
Nie doceniłem, algorytmu... sprawdziłem i w jednym z filmów jakie umieściłem w przykładach muzyki AI, ten z realistycznym wokalem był tag "Furry". Myślałem, że to jakiś rodzaj cosplay, jednak podejrzewam, że algorytm wykrywa rzeczy niepasujące do profilu przeglądającego i dlatego muzykę AI wyparły materiały z imprez ludzi przebranych w futrzaste kostiumy. Jak zresztą się dowiedziałem to nie jest do końca cosplay, osoby zainteresowane tematem antropomorficznych postaci zwierząt nie tylko tworzą kostiumy ale też utożsamiają się z cechami określonego zwierzęcia. Trochę nietypowe
OK, algorytm spowodował, że dowiedziałem się czegoś nowego, co być może nie do końca mnie interesuje, ale powiedzmy że zdobycie nowej informacji może być pozytywne. Natomiast przeraża mnie "spryt" w jaki działają algorytmy. Po wykryciu, że muzyka AI mnie już nie interesuje, oraz posiadaniu profilu przeglądającego, wystarczy że pojawi się jakiś nowy niepasujący element to następuję próba "sprzedania" go aby pozyskać więcej czasu ekranowego.
Mam taką tezę, że taka bańka informacyjna może kształtować światopogląd, nastroje a nawet prowokować akcje. Ten post właściwie napisałem dlatego, że działanie algorytmu zaintrygowało mnie.
Po informacjach ze zlotów cosplayerów Furry, wśród wyszukań, zaczęły mnie atakować kreskówki... Tutaj nie ma żadnego związku z poprzenimi wyszukaniami więc spodziewałem się, że trafiłem na adres IP z którego ktoś szukał jakieś kreskówki.
Błąd…
Okazuje się, że jest to powiązane z poprzednimi materiałami i algorytm "rozumie" to na głębokim poziomie, gdyż część osób z subkultury cosplayu furry jest zainteresowana tworzeniem i dubingowaniem komiksów dla dorosłych o antropomorficznych zwierzętach... Podejrzewam, że tworzenie takich materiałów musi zajmować długie tygodnie. Zwykle takie komiksy zawierają zawoalowane podteksty seksualne jednak przedstawione tak aby były zrozumiałe dla osób dorosłych i określają to jako "YouTube Friendly". Przykładowo: https://www.youtube.com/watch?v=2NL8Whh3R-Y Tak czy inaczej pewnie przygotowanie komiksu z dubingiem zajmuje twórcom dużo czasu a youtube pewnie na tym zarabia. Zauważyłem, że często materiał ma numer odcinka i tworzone są całe serie z człekokształnymi zwierzętami, to już musi zajmować miesiące lub lata pracy zespołu, np. w drugiej części przykładowej kreskówki z antropomorficznymi zwięrzętami: https://youtu.be/BEuqlKjvjE8?si=osITrHewLdnf41np&t=239 zniknął dubbing bo był pewnie zbyt czasochłonny. Chociaż... obecnie twórcy mogą wspomagać się AI aby produkować szybciej i więcej.
OK dowiedziałem się coś nowego, co niekoniecznie mnie interesuje. Pytanie czy to jest korzyść, czy zajmowanie czasu przez algorytm, którego działanie mnie zaintrygowało?
Być może nieco przesadzam, jednak mocno mnie zaintrygował a może zaniepokoił sposób działania bańki informacyjnej. Algorytm "wie" że moja bańka to elektronika-samochody-muzyka i takie materiały mi pasują. Jednak gdy tylko dotknę coś z poza bańki algorytm na siłę podkłada materiały z tego zakresu.
Czy to jest pozytywne rozszerzanie informacji poza bańkę, czy wyciskanie czasu ekranowego i tracenie czasu odbiorcy?
Tak sobie pomyślałem, że np. osoby zainteresowane płaską Ziemią siedzą w takiej bańce, to być może dobrze, że czasami algorytm zaleje ich informacjami o kulistej Ziemi?
Widzę lub wydaje mi się, że widzę jak działa algorytm, jednak obawiam się, że interakcje z AI również mogą być objęte takimi mechanizmami optymalizacji bańki informacyjnej. Modele językowe bardzo głęboko "rozumieją" znaczenia i obawiam się, że manipulacje mogą być znacznie bardziej subtelne i np. sposób odpowiedzi i użyte słowa mogą skierować odbiorcę do określonych treści które mogą być premiowane przez reklamodawców.
Trochę się obawiam, że mechanizmy takich baniek mogą kształtować opinie, światopogląd być może też kreować potrzeby zakupowe lub sterować decyzjami, krótko mówiąc - manipulować... a może przesadzam?