Witam. Zaobserwowałem wzrost zużycia prądu ewidentnie ponad miarę za każdym razem pierwszego dnia po powrocie z delegacji. Ten skokowy wzrost jest tylko pierwszego dnia. W kolejnych dniach normuje się i jest na porównywalnym poziomie. Ktoś powie, że odpalam pralkę zaraz po powrocie
, ale nie, nie mam takiej potrzeby. Ponadnormatywny skok pierwszego dnia jest dla mnie niejasny. Od pierwszego dnia powrotu pracują na powrót te same urządzenia: lodówko-zamrażarka, TV, ruter, dekoder, światła, płyta kuchenna, ładowarki itp., ale to tylko pierwszego jest skok ponad miarę. Czy to efekt "restartu" urządzeń? Ten pierwszy "kop na rozruch"? Jest coś takiego możliwe w elektryce?
Pozdrawiam
Pozdrawiam