Czy przy instalacji magazynów energii (zwłaszcza kilku banków, ale pytanie pojedynczego raczej też dotyczy) instalujecie jakieś zabezpieczenie przed zwarciem (np. typu Victron MegaFuse lub wyłącznik nadprądowy) na linii DC od magazynu energii do falownika?
Bardziej precyzyjnie między szyną łączącą wszystkie falowniki a każdym z magazynów energii.
W przypadku, o który pytam mowa o SunDeposit LiFePO4 10.75kWh, ale nie sądzę, żeby były jakieś istotne różnice pomiędzy magazynami z wbudowanym BMS innych producentów.
Teoretycznie BMS ma wbudowane zabezpieczenia i jakby na to nie patrzyć BMS jest najbliżej ogniw, więc w idealnym miejscu.
Producent tylko stwierdza, że "większość klientów nie montuje i polega na BMS", w instrukcji nic nie ma, ale też tutaj głównie chodzi o zabezpieczenie zwarciowe, a wiadomo - w instrukcji jest o poprawnej instalacji, więc "bez zwarcia". W zagranicznych opracowaniach (np. od Victron) zazwyczaj pojawia się bezpiecznik zarówno pomiędzy każdym falownikiem (tego to w ogóle wprost wymagają) i każdym magazynem energii, ale też są sprzed ładnych paru lat, więc możę technologia na tyle dojrzała, że można polegać na zabezpieczeniach BMS?
EDIT:
Jeszcze może moje wątpliwości - dlaczego raczej ja bym nie montował:
* prądy szczytowe rzędu 150-200A na magazyn
* dodatkowe złącza do kontroli
* przy takich prądach nawet jak dam zabezpieczenie 300A to i tak trochę się będzie grzać
* głównie zabezpieczają de fakto przed zwarciem na samej szynie (w tym przypadku Victron Lynx co patrząc na jej konstrukcje wydaje się mało prawdopodobne) - bo od szyny do każdego falownika i tak jest z MegaFuse 200A z uwagi na wymogi instalacyjne producenta falownika
Z góry dziękuje za podzielenie się opiniami.
Bardziej precyzyjnie między szyną łączącą wszystkie falowniki a każdym z magazynów energii.
W przypadku, o który pytam mowa o SunDeposit LiFePO4 10.75kWh, ale nie sądzę, żeby były jakieś istotne różnice pomiędzy magazynami z wbudowanym BMS innych producentów.
Teoretycznie BMS ma wbudowane zabezpieczenia i jakby na to nie patrzyć BMS jest najbliżej ogniw, więc w idealnym miejscu.
Producent tylko stwierdza, że "większość klientów nie montuje i polega na BMS", w instrukcji nic nie ma, ale też tutaj głównie chodzi o zabezpieczenie zwarciowe, a wiadomo - w instrukcji jest o poprawnej instalacji, więc "bez zwarcia". W zagranicznych opracowaniach (np. od Victron) zazwyczaj pojawia się bezpiecznik zarówno pomiędzy każdym falownikiem (tego to w ogóle wprost wymagają) i każdym magazynem energii, ale też są sprzed ładnych paru lat, więc możę technologia na tyle dojrzała, że można polegać na zabezpieczeniach BMS?
EDIT:
Jeszcze może moje wątpliwości - dlaczego raczej ja bym nie montował:
* prądy szczytowe rzędu 150-200A na magazyn
* dodatkowe złącza do kontroli
* przy takich prądach nawet jak dam zabezpieczenie 300A to i tak trochę się będzie grzać
* głównie zabezpieczają de fakto przed zwarciem na samej szynie (w tym przypadku Victron Lynx co patrząc na jej konstrukcje wydaje się mało prawdopodobne) - bo od szyny do każdego falownika i tak jest z MegaFuse 200A z uwagi na wymogi instalacyjne producenta falownika
Z góry dziękuje za podzielenie się opiniami.