Silnik jest cały w grafitowym pyle od szczotek... Jak wygląda komutator, to widać na zdjęciach... Bez szczotek silnik obraca się bez oporów i dziwnych dźwięków. Chyba zawiesiła się jedna ze szczotek (prawa na zdjęciu — wygląda, jakby nie miała ostatnio styku z komutatorem).
Teraz seria pytań:
1. Czy mogę rozkręcić 4 śruby, bezpiecznie rozebrać silnik, aby wyczyścić go IPA-em i jakimś miękkim pędzelkiem?
2. Uzwojenia silnika mogę pewnie sprawdzić omomierzem, tylko nie wiem, na których stykach mierzyć przejścia?
3. Szczotki oczywiście kupię nowe, choć tych pozostało niespełna pół; jeśli oczywiście cała "reanimacja" ma Waszym zdaniem sens przy tak wyglądającej całości?
4. Czy taki regulator nada się do szlifowania komutatora/docierania szczotek:
https://allegro.pl/oferta/regulator-predkosci...entylator-do-szlifierek-katowych-17151550967?
IMG_246..jpeg (2.81 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
IMG_246..jpeg (1.73 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
IMG_246..jpeg (1.44 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
IMG_246..jpeg (2.67 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
IMG_246..jpeg (2 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
IMG_247..jpeg (2.93 MB)Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik. Kenworth 18 napisał: Podałem numer części. Wiadomo, że autor nie kupi silnika do tej pralki za 700 zł jeśli silnik będzie uszkodzony.
Ja to bym go kupił, gorzej z żoną, która chętnie wymieniłaby kilkunastoletnią pralkę. Argumenty, że nowa zepsuje się pierwszy raz jeszcze na gwarancji, a potem padnie w niej płyta główna, zupełnie do niej nie docierają.