Corsa D 1.2 (12XEP) benzyna - kontrolka oleju po odpaleniu, odgłosy
Cześć wszystkim. Czy ktoś z Was miał może taki przypadek, że po odpaleniu silnika auta czy z rana czy po krótkiej czy po dłuższej jeździe - bez różnicy, do momentu dopóki nie dodam gazu nie przestaje się palić kontrolka oleju i nie gasnąć - dodam, że nie jest to regularne. Słychać przy tym jakby łańcuch albo jakiś napinacz. Czasami potrafi zniknąć po 1, 2 albo 5 sek sama a czasami trwa to sekundę albo 20 sek do momentu dotknięcia pedału gazu. Dotknę pedału gazu i problem znika: samochód cichnie, kontrolka gaśnie.
Poczas jazdy zero problemów, podczas zmiany biegów na niskich obrotach zero problemów - żadnych niepokojących sygnałów jedynie po odpaleniu auta rano, wieczorem czy po południu czy po jeździe zwyczajnie potrafi zapalić się kontrolka oleju czerwona i nie gaśnie dopóki nie dotknę pedału gazu + ten dźwięk, jakby napędu (w sensie łańcucha).
Czytałem o napinaczu, czytałem o podstawie fitra oleju i jego uszczelce czy zaworku, który nie puszcza (albo puszcza) olej i zanim ciśnienie się wytworzy jest taki efekt. Wg mnie to nie sam łańcuch bo ten to powinien rzęzić zawsze albo przynajmniej w ten sam określony sposób bez możliwości resetowania efektu przy pomocy lekkiego dodania gazu.
Napiszcie co może być przyczyną i czy ktoś z tym walczył i pozbył się problemu.
Na 1. filmie przypadek akurat nie wystąpił po odwiezieniu syna do przedszkola ale przed wyjazdem był ten efekt. Na 2. filmie już widać... jakby olej spływał gdzieś i nie był w miejscu pożądanym w danym momencie przez jakiś regulator ciśnienia albo stanu.
Proszę o wszelkie porady - będę wdzięczny, nie chcę się pakować bez sensu elw koszt. Przebieg Olej 200t km, silnik 12xep czyli benzyna 1.2, skrzynia manual. Olej 5w-30, kolor jasny brązowy, bez widocznych opiłków i stan oleju na poziomie max. Z racji, że auto dopiero kupione pewnie muszę wymienić olej.
Cześć wszystkim. Czy ktoś z Was miał może taki przypadek, że po odpaleniu silnika auta czy z rana czy po krótkiej czy po dłuższej jeździe - bez różnicy, do momentu dopóki nie dodam gazu nie przestaje się palić kontrolka oleju i nie gasnąć - dodam, że nie jest to regularne. Słychać przy tym jakby łańcuch albo jakiś napinacz. Czasami potrafi zniknąć po 1, 2 albo 5 sek sama a czasami trwa to sekundę albo 20 sek do momentu dotknięcia pedału gazu. Dotknę pedału gazu i problem znika: samochód cichnie, kontrolka gaśnie.
Poczas jazdy zero problemów, podczas zmiany biegów na niskich obrotach zero problemów - żadnych niepokojących sygnałów jedynie po odpaleniu auta rano, wieczorem czy po południu czy po jeździe zwyczajnie potrafi zapalić się kontrolka oleju czerwona i nie gaśnie dopóki nie dotknę pedału gazu + ten dźwięk, jakby napędu (w sensie łańcucha).
Czytałem o napinaczu, czytałem o podstawie fitra oleju i jego uszczelce czy zaworku, który nie puszcza (albo puszcza) olej i zanim ciśnienie się wytworzy jest taki efekt. Wg mnie to nie sam łańcuch bo ten to powinien rzęzić zawsze albo przynajmniej w ten sam określony sposób bez możliwości resetowania efektu przy pomocy lekkiego dodania gazu.
Napiszcie co może być przyczyną i czy ktoś z tym walczył i pozbył się problemu.
Na 1. filmie przypadek akurat nie wystąpił po odwiezieniu syna do przedszkola ale przed wyjazdem był ten efekt. Na 2. filmie już widać... jakby olej spływał gdzieś i nie był w miejscu pożądanym w danym momencie przez jakiś regulator ciśnienia albo stanu.
Proszę o wszelkie porady - będę wdzięczny, nie chcę się pakować bez sensu elw koszt. Przebieg Olej 200t km, silnik 12xep czyli benzyna 1.2, skrzynia manual. Olej 5w-30, kolor jasny brązowy, bez widocznych opiłków i stan oleju na poziomie max. Z racji, że auto dopiero kupione pewnie muszę wymienić olej.