W204 przedlift ma w matach grzewczych tylko dwa przewody – brązowy (masa) i niebieski (sterowany przez moduł). Wersje nowsze (polift/inna wersja fotela) mają trzy żyły, bo oprócz grzałki wbudowany jest jeszcze czujnik temperatury, jakiś termistor najczęściej. Ten trzeci, czarny przewód właśnie od niego pochodzi. Co z tym zrobić? Najpierw sprawdź miernikiem nową matę. Zmierz rezystancję między brązowym a niebieskim, jeśli pokaże kilka Ω, to jest sama grzałka i możesz podpiąć je wprost tak jak w starej macie. Czarny zostaje wolny. Jeśli między brązowym a niebieskim masz przerwę (overload czy symbol nieskończoności — zależy, jaki masz multimetr), a rezystancja wychodzi np. brązowy–czarny i czarny–niebieski, to znaczy, że czujnik jest wpięty w obwód grzałki. Wtedy, żeby to działało w Twojej instalacji, trzeba „zmostkować” odpowiednie przewody tak, żeby moduł dostał grzałkę. Najczęściej łączysz czarny z jednym z kolorowych i zostają ci dwa wyjścia, tak jak w oryginale. Generalnie w przedlifcie moduł nie korzysta z sygnału czujnika, więc bez niego ogrzewanie działa normalnie. Ważne tylko, żeby dobrze zidentyfikować przewody miernikiem i nie mostkować na ślepo, bo możesz uwalić sterownik. Ogólnie jest to druciarstwo i nie polecam takiego rozwiązania. Najprostsze rozwiązanie to znaleźć i kupić matę 2-żyłową jak fabrycznie, ale wtedy nie ma zabawy i ryzyka...