Kilka razy już pisałem że nie ma prostych wykrywaczy metali bo to praktycznie niemożliwe. Można robić coś na wzór wykrywacza, ale nie jest to wtedy prawdziwy wykrywacz tylko jakaś paskudna namiastka powalająca swoimi parametrami ze śmiechu. Przepraszam za styl. ale to jest prawda, wiele osób już sie przekonało i utopiło nawet marne grosze bezpowrotnie. Wykrywaczy metali jest wiele typów o różnym przeznaczeniu dlatego na początek odsyłam do literatury któregoś z forum zajmujących się tymi sprawami (informacje na priva coby reklamy nie robić).
Mało wymagającą konstrukcją jest w obecnej chwili wykrywacz typu PI (pulse induktion) w związku z nieskomplikowaną budową sondy szukającej ,której budowa opiera się na wykonaniu cewki powietrznej o średnicy np. 28cm nawijając ok 16 zwoi drutem miedzianym w emalii o przekroju 0,7mm.
Elektronika takiego wykrywacza PI też nie jest skomplikowana i wiele razy była prezentowana na tym forum wystarczy w okienku szukaj wpisać słowo "wykrywacz" .
PI jest to wykrywacz ,który jednakowo reaguje na wszystkie metale z tym, że gorzej na szlachetne jak złoto, jednak na wszystko jest rada. Przyjemność z poszukiwań wykrywaczem PI jest średnia bo w praktyce trzeba kopać po każdym zasygnalizowaniu, czy to będzie kapsel, stary gwóźdź, czy odłamek, dodam jeszcze ,że PI strasznie słabo sygnalizuje drobne przedmioty, także nie ma mowy o wybraniu się na poszukiwanie monet, a raczej tylko przydaje się do szukania złomu w tych ciężkich czasach.
Pozdrawiam