Witam, mam mały problem ze stycznikami BZ326, które mają obsługiwać dwie grzałki elektryczne o mocy 1,4 kW i 2 kW. Zasilanie 230 V jest bezpośrednio z rozdzielni i przechodzi przez dwa bezpieczniki B10, a elementem sterującym jest sterownik do destylatora. W pierwotnej wersji grzałki zasilane były bezpośrednio z regulatora przez zwykłe wtyczki, które się ciągle paliły. Aby odciążyć sterownik, postanowiłem przerobić to i puścić przez styczniki. Do temperatury 80°C wszystko działa w porządku, powyżej robi się problem. Stycznik zaczyna wariować: załącza się i rozłącza, skwierczy i pali się. Podejrzewam, że jest to wina regulatora, który próbuje obniżyć moc grzałek w celu utrzymania stałej temperatury. Czy ma ktoś może pomysł, jak rozwiązać ten problem? Może należy zastosować jakiś inny stycznik.
Z góry dziękuję
AI: W jaki sposób sterownik do destylatora steruje stycznikiem – czy jest to zwykłe załączanie/wyłączanie (on/off), czy może sterowanie impulsowe (np. PWM) lub inny typ regulacji mocy?
Na chwilę obecną działa na zasadzie włącza/wyłącza, ale powinien działać na zasadzie regulacji mocy grzałek
AI: Gdzie dokładnie zamontowany jest stycznik – czy znajduje się blisko grzałek lub innych źródeł ciepła, czy jest zapewniona odpowiednia wentylacja i chłodzenie stycznika?
Stycznik jest zamontowany na destylatorze obok grzałek i posiada odpowiednią wentylację.
Z góry dziękuję
AI: W jaki sposób sterownik do destylatora steruje stycznikiem – czy jest to zwykłe załączanie/wyłączanie (on/off), czy może sterowanie impulsowe (np. PWM) lub inny typ regulacji mocy?
Na chwilę obecną działa na zasadzie włącza/wyłącza, ale powinien działać na zasadzie regulacji mocy grzałek
AI: Gdzie dokładnie zamontowany jest stycznik – czy znajduje się blisko grzałek lub innych źródeł ciepła, czy jest zapewniona odpowiednia wentylacja i chłodzenie stycznika?
Stycznik jest zamontowany na destylatorze obok grzałek i posiada odpowiednią wentylację.