Dzisiaj obiektem do którego zajrzymy będzie stacja dokująca Blueendless BS-HD01S pozwalająca na komunikację poprzez port USB z dyskami 2.5″ lub 3.5″ wykorzystującymi interfejs SATA oraz - co było czynnikiem motywującym zakup tego urządzenia - nośnikami komunikującymi się z użyciem portu SAS. Sprawdźmy zatem cóż ciekawego daje możliwość podstawowej pracy z nośnikami o serwerowym rodowodzie bez konieczności posiadania serwera lub kontrolera SAS. Urządzenie zakupiłem na Aliexpress w cenie około 198 złotych. Przesyłkę otrzymałem w ciągu sześciu dni od złożenia zamówienia, wliczając w to również sobotę i niedzielę.
Poniżej kilka fotografii z zewnątrz urządzenia (oprócz frontu, który widoczny jest na zdjęciu otwierającym opis wnętrza).
Z tyłu urządzenia mamy kolejno od lewej włącznik urządzenia, gniazdo USB-C służące do wymiany danych z komputerem (przewód USB dołączony do stacji z jednej strony zakończony jest wtykiem USB-C, z drugiej zaś posiada dwa wtyki - USB-C oraz USB typ A w standardzie 3.0, co pozwala dostosować typ połączenia w zależności od docelowego urządzenia) oraz gniazdo zasilania stacji, do którego podłączamy dołączony zasilacz 12V 3A. Od góry widać gniazdo pozwalające na obsługę dysków SATA oraz SAS. Widać też mały okrągły przezroczysty element, przez który świeci dioda sygnalizująca pracę stacji. Spód urządzenia jest przyozdobiony czterema gumowymi zaślepkami. Obudowa jest znośnej jakości, nie mam tutaj jakichś większych zastrzeżeń.
Tyle o tym co widzimy na pierwszy rzut oka. Pora zajrzeć do środka urządzenia. Nie sprawi to najmniejszych problemów - wystarczy odkleić gumowe zaślepki, odkręcić cztery wkręty mocujące typu PH i ostrożnie rozdzielić obudowę urządzenia uważając przy tym na przewód łączący diodę aktywności urządzenia z PCB stacji. Wówczas ukaże nam się widok jak na poniższym obrazku.
Odpuścimy sobie małą zieloną PCB z diodą aktywności, gdyż oprócz tej diody nie ma tam praktycznie nic więcej. Skupimy się za to na sercu urządzenia, czyli głównej PCB. Odkręcamy kolejne trzy wkręty mocujące PH i płytka jest już w naszych rękach.
Poniżej obsada układowa PCB urządzenia oznaczonej jako BS-HD01S-V3-20241016. Na końcu opisu znajdziecie noty katalogowe do tych układów, do których udało mi się je znaleźć.
Lista układów:
- Inicio INIC6711EN-CS w obudowie QFN-64 - konwerter SAS do SATA,
- Inicio INIC3639PN-FL w obudowie QFN-48 - mostek USB 3.2 Gen1 do SATA (układ w wersji -FL wspiera obsługę USB-C, istnieje wersja -FS w obudowie QFN-40 bez obsługi USB-C),
- Puya P25D40SH w obudowie SOP-8 (dwa układy) - pamięć flash SPI 4 Mbit, prawdopodobnie zawierająca firmware urządzenia (osobny FW dla mostka USB i konwertera SAS->SATA?),
- TOLL Microelector TMI3253 w obudowie SOT23-6 - przetwornica step-down,
- Silergy SY8009AAAC w obudowie SOT23-5 (trzy układy) - przetwornica step-down.
Do tego dwa oscylatory kwarcowe pracujące z częstotliwością 25 MHz oraz drobnica SMD. Na PCB widać też sześć przelotek w układzie 2 x 3. Nie zagłębiałem się nad ich przeznaczeniem, ale zgaduję że mogą służyć do wgrywania oprogramowania układowego stacji w fabryce. Sądząc po oznaczeniu na laminacie można zasugerować się, że urządzenie zostało wyprodukowane w ubiegłym roku. Oznaczenia na mostku USB nie pozostawiają jednak złudzeń - "2502" informuje nas że układ wytworzono w drugim tygodniu bieżącego roku, więc jest to świeża konstrukcja.
Do tej pory stację sprawdzałem z kilkunastoma nośnikami, zarówno SATA jak i SAS. Nie zauważyłem jakichś problemów, może poza tym że dyski serwerowe nagrzewają się odczuwalnie, ale to wynika z ich specyfiki pracy i nie jest to kwestią samej stacji. Transfery sprawdzane pod Victorią są typowe dla urządzeń wykorzystujących interfejs USB 3.0.
Póki co to tyle. Jeśli znajdę dłuższą wolną chwilę, to być może pokuszę się o odczytanie obu kości flash w celu zrobienia "kopii zapasowej" ich zawartości, no i oczywiście podzielenia się wnioskami z analizy odczytanych danych.
Dziękuję za zapoznanie się z opisem i zachęcam do dyskusji oraz wymiany doświadczeń.
Fajne? Ranking DIY