Kupiłem niedawno laptopa - Samsung galaxy pro 14" z prockiem Core Ultra 125H. I niestety się grzeje dość mocno. To nie jest wina zajętości jakimś procesem bo generalnie monitor pokazuje 2-3% load. Dodam że na drugim dysku zrobiłem świeżą instalkę Windows 11 LTSC, wszystkie sterowniki zainstalowane przez konfigurator Samsunga. Na oryginalnej instalce grzeje się jakby mniej, ale niewiele.
Na baterii się nie grzeje, co ciekawe.
Poszukałem w sieci i zainstalowałem ThrottleStop. Wygląda na to, że procek działa na pełnych obrotach cały czas:
- C7% (czyli procent czasu w stanie "idle C7") dla rdzeni 1-8 wynosi zero. Dwa następne są prawie wolne.
- Megaherce cały czas około 2GHz, czasem więcej. Co ciekawe monitor z Windowsa pokazuje czasem dużo mniej, poniżej giga.
- Wyłączyłem Turbo, ustawiłem Speed Shift EPP na wyższą wartość ale nic to nie dało
- W końcu jakimś cudem udało mi się ograniczyć taktowanie - poszło na stałe na 400 MHz. Wszystko muli, a komp nadal gorąc
- temp. procka 50-60 stopni, moc około 8-9W.
No i nie wiem co robić bo wystarczy obejrzeć coś na youtubie przez pół godziny, to drewniany stół pod laptopem zaczyna już wydzielać jakieś zapachy... Wygląda mi to na problem z zarządzeniem mocą ale pojęcia nie mam jak to ugryźć.
Aha, jeszcze w BIOSie sprawdziłem - jest jedna opcja zarządzania energią ("Phy PM") z trzema wartościami do wyboru - Max battery, Max performance, Disabled, ale zdaje się niczego nie zmieniać.
Będe wdzięczny za wskazówki.
Na baterii się nie grzeje, co ciekawe.
Poszukałem w sieci i zainstalowałem ThrottleStop. Wygląda na to, że procek działa na pełnych obrotach cały czas:
- C7% (czyli procent czasu w stanie "idle C7") dla rdzeni 1-8 wynosi zero. Dwa następne są prawie wolne.
- Megaherce cały czas około 2GHz, czasem więcej. Co ciekawe monitor z Windowsa pokazuje czasem dużo mniej, poniżej giga.
- Wyłączyłem Turbo, ustawiłem Speed Shift EPP na wyższą wartość ale nic to nie dało
- W końcu jakimś cudem udało mi się ograniczyć taktowanie - poszło na stałe na 400 MHz. Wszystko muli, a komp nadal gorąc
- temp. procka 50-60 stopni, moc około 8-9W.
No i nie wiem co robić bo wystarczy obejrzeć coś na youtubie przez pół godziny, to drewniany stół pod laptopem zaczyna już wydzielać jakieś zapachy... Wygląda mi to na problem z zarządzeniem mocą ale pojęcia nie mam jak to ugryźć.
Aha, jeszcze w BIOSie sprawdziłem - jest jedna opcja zarządzania energią ("Phy PM") z trzema wartościami do wyboru - Max battery, Max performance, Disabled, ale zdaje się niczego nie zmieniać.
Będe wdzięczny za wskazówki.