logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy czujniki LPG na baterie faktycznie się nagrzewają i stwarzają ryzyko wybuchu?

discharge 07 Wrz 2025 16:58 330 3
REKLAMA
  • #1 21655909
    discharge
    Poziom 12  
    Posty: 571
    Pomógł: 5
    Ocena: 51
    Na stronie pewnego sklepu piszą, że czujnik propan-butan na baterie to zły pomysł bo detektor mocno się nagrzewa i grozi wybuchem. Dla mnie to dziwna informacja bo zdaje się, że zasilanie zewnętrzne nie zniweluje tego problemu. Wypełniłem więc z formularz kontaktowy ale nie odpowiedzieli (7 dni), co uznaję za brak wiedzy i chciałbym tutaj zapytać:
    - czy to jakiś znany problem z detektoami LPG?
    - czy podobnie jest z detekcją gazu ziemnego czyli tego, co mamy w kuchenkach gazowych?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21656033
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2795
    Opowieści dziwnej treści.
    Istnieje co prawda koncept czujnika par i gazów palnych oparty na zasadzie katalitycznego utleniania - element grzejny pokryty warstwą zawierającą katalizator w obecności w/w mediów zwiększa swą temperaturę, pomiar realizowany jest termoparą lub przez pomiar rezystancji elementu grzejnego. Ale po pierwsze zwiększenie temperatury nie jest aż tak duże by wywołać zapłon mieszaniny palnej, po drugie taki czujnik jest dość energochłonny i trudno sobie wyobrazić użycie go w bateryjnie zasilanym detektorze z ciągłym pomiarem.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 21656097
    gklub
    Poziom 34  
    Posty: 1744
    Pomógł: 300
    Ocena: 746
    Jest sporo czujników gazów w tym palnych z użyciem warstwy SnO.
    Czujnik gazu z oznaczonymi pinami A, B i H oraz elementem pomiarowym
    Dla poprawy stabilności i czułości tlenek jest podgrzewany grzejnikiem platynowym do temperatury w zakresie ok. 200-600°C w zależności od przeznaczenia.
    Niepalność/niewybuchowość zapewnia szczelna obudowa z okienkiem zasłoniętym gęstą siatką np. z drutu kwasoodpornego przewiewną dla badanego gazu.
    Taka siatka odpowiednio gęsta i z odpowiednio grubego drutu nie pozwala na przenikanie płomienia.
    Czujnik gazu MQ-2 z metalową siatką przeciwwybuchową na górze i oznaczeniami elementów
  • #4 21656190
    discharge
    Poziom 12  
    Posty: 571
    Pomógł: 5
    Ocena: 51
    jdubowski napisał:
    Opowieści dziwnej treści.
    Istnieje co prawda koncept czujnika par i gazów palnych oparty na zasadzie katalitycznego utleniania - element grzejny pokryty warstwą zawierającą katalizator w obecności w/w mediów zwiększa swą temperaturę, pomiar realizowany jest termoparą lub przez pomiar rezystancji elementu grzejnego. Ale po pierwsze zwiększenie temperatury nie jest aż taak duże by wywołać zapłon mieszaniny palnej, po drugie taki czujnuik jest dość energochłonny i trudno sobie wyobrazić użycie go w bateryjnie zasilanym detektorze z ciągłym pomiarem.


    Też mnie się zdało że aby coś podgrzać do wysokiej temperatury to by zeżarło baterię w godzinę. Chyba że jakiś krótki i cienki drucik raz na kwadrans.
REKLAMA